W poniedziałek, 19 października, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia opublikowała oświadczenie przed sejmowymi pracami nad rozwiązaniami zawartymi w drukach nr 3202 i 3203, które mogą zasadniczo zmienić obowiązujący w Polsce zakres prawnej ochrony życia dzieci przed narodzeniem.
Rozwiązania przedstawione w druku nr 3203 ponownie dopuszczają przerwanie ciąży w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka – aż do osiągnięcia przez nie zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki. Druk nr 3202 uchyla natomiast przepis penalizujący pomoc w przerwaniu ciąży z naruszeniem ustawy oraz nakłanianie kobiety do takiego przerwania. Zmiana dotyczy również sytuacji, gdy dziecko osiągnęło już zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki.
– Diagnoza nie może być wyrokiem śmierci. Choroba nie odbiera człowiekowi godności, a niepełnosprawność nie może sprawiać, że państwo przestaje chronić jego życie – podkreśla Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
Skala skutków podobnych przepisów z przeszłości jest znana. W 2019 roku w Polsce przeprowadzono ponad 1100 legalnych aborcji. 1074 wykonano z powodu przesłanki dotyczącej ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka. W 435 przypadkach rozpoznaniem była trisomia 21 – zespół Downa.
22 października minie sześć lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 1/20. Trybunał orzekł wówczas, że przepis pozwalający na aborcję z przesłanki dotyczącej stanu zdrowia dziecka jest niezgodny z konstytucyjną ochroną życia i godności człowieka. Zdaniem Federacji powrót do takiego rozwiązania oznaczałby ponowne uzależnienie zakresu ochrony prawnej dziecka od diagnozy prenatalnej.
Federacja Życia podkreśla, że nie można też udawać, że dekryminalizacja pomocy w aborcji służy kobietom. Zniesienie karalności nakłaniania do przerwania ciąży, nawet wtedy, gdy dziecko jest już zdolne do życia poza organizmem matki, chroni tych, którzy wywierają presję. Kobieta w trudnej sytuacji zostaje z nią sama.
Niepokój Federacji budzi także szybkie tempo powrotu do prac nad rozwiązaniami dotyczącymi tak podstawowego prawa człowieka. Po długiej przerwie Komisja Nadzwyczajna zakończyła 8 października prace nad obiema propozycjami i przedstawiła Sejmowi sprawozdania nr 3202 i 3203.
– Niezależnie od sporów i bieżących okoliczności politycznych posłowie będą odpowiadali na bardzo proste pytanie: czy stan zdrowia dziecka może decydować o tym, czy państwo będzie chroniło jego życie? Nasza odpowiedź jest jednoznaczna: nie może. Do tych Posłanek i Posłów, którzy mają wątpliwości, mówimy: ta wątpliwość wystarczy. Gdy na szali jest ludzkie życie, każda wątpliwość musi działać na korzyść życia – mówi Jakub Bałtroszewicz.
– Odpowiedzią na trudną diagnozę powinno być więcej pomocy, a nie mniej ochrony. Rodzice, którzy słyszą najtrudniejszą diagnozę, potrzebują lekarzy, hospicjum perinatalnego, wsparcia psychologicznego i realnej pomocy państwa, a nie prawa, które wskazuje im śmierć dziecka jako rozwiązanie. Państwo powinno być najmocniej obecne właśnie wtedy, gdy dziecko i jego rodzice są najbardziej bezbronni – dodaje prezes Federacji Życia.
O tym, jak wygląda taka chwila z perspektywy rodziców, mówi mama dziewięcioletniego dziś Krzysztofa:
– Kiedy usłyszeliśmy, że nasz Krzysio będzie miał zespół Downa, nie potrzebowaliśmy nikogo, kto powie nam, że jego życie jest mniej warte. Potrzebowaliśmy lekarza, wsparcia i nadziei. Diagnoza naszego dziecka nie sprawiła, że przestało być naszym dzieckiem.
Do publikacji dołączamy pełne oświadczenie Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia „Nie wolno odbierać ochrony życia najsłabszym”.
Wkrótce każda posłanka i każdy poseł będzie musiał podjąć własną decyzję.
Historia takich głosowań nie pamięta partyjnych instrukcji. Pamięta decyzje ludzi.