Polska Federacja Ruchów Obrony Życia z uznaniem przyjęła słowa prezydenta Karola Nawrockiego, który podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych połączył odpowiedź na kryzys demograficzny z odbudową kultury rodziny i ochroną życia. Szczególnie mocno wybrzmiał jego apel, aby promować rodzenie dzieci, a nie aborcję.
Prezydent wskazał, że kryzys demograficzny nie jest wyłącznie problemem statystycznym, lecz wyzwaniem cywilizacyjnym. Mówił o starzeniu się społeczeństw, spadającej dzietności i osłabieniu więzi społecznych. Podkreślił jednocześnie, że same instrumenty ekonomiczne nie wystarczą. Potrzebne są także odbudowa instytucji i kultury, ochrona i docenienie rodziny oraz wzmocnienie społecznego znaczenia rodzicielstwa.
W tym kontekście Karol Nawrocki mówił o znaczeniu rodziny, matki i ojca, a następnie zwrócił się do uczestników Zgromadzenia Ogólnego ONZ słowami:
„Zróbmy wszystko, drodzy Państwo, aby poprzez kulturę i mass media promowane było rodzenie się dzieci, a nie ich abortowanie”.
Zdaniem Federacji Życia był to ważny i odważny głos, szczególnie w czasie, gdy aborcję coraz częściej próbuje się przedstawiać jako zwykłe świadczenie zdrowotne, prawo człowieka, a nawet dobro, które powinno być finansowane ze środków publicznych. Słowa prezydenta przypominają, że nie da się budować przyszłości społeczeństw poprzez odbieranie życia dzieciom przed urodzeniem.
– Prezydent Karol Nawrocki miał odwagę powiedzieć z mównicy ONZ prawdę, której wielu europejskich polityków nie chce dziś nawet nazwać: nie można budować przyszłości narodów, zabijając ich nienarodzone dzieci. Jako Polska Federacja Ruchów Obrony Życia dziękujemy prezydentowi za ten jednoznaczny i niezwykle potrzebny głos. W chwili, gdy aborcję próbuje się przedstawiać jako “opiekę zdrowotną”, prawo człowieka i świadczenie, które powinno być finansowane ze środków publicznych, Prezydent Rzeczypospolitej stanął po stronie życia, rodziny i przyszłych pokoleń. Polska powinna konsekwentnie nieść ten głos w Europie i na świecie – podkreśla Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji JEDEN Z NAS.
Każda aborcja oznacza śmierć konkretnego i niepowtarzalnego dziecka. W wymiarze społecznym jest również zaprzeczeniem polityki, która deklaruje troskę o przyszłość narodu. Państwo nie może jedną ręką przeznaczać środków na programy demograficzne, a drugą normalizować lub finansować aborcji. Aborcja nie jest opieką zdrowotną ani rzeczywistą odpowiedzią na problemy kobiet i rodzin.
Federacja Życia podkreśla, że słowa prezydenta powinny znaleźć rozwinięcie w konsekwentnej polityce państwa: skutecznej ochronie życia każdego dziecka od poczęcia, wsparciu kobiet w ciąży, pomocy rodzinom wychowującym dzieci chore i z niepełnosprawnościami, rozwoju opieki perinatalnej, leczeniu przyczyn niepłodności oraz tworzeniu warunków umożliwiających młodym ludziom zakładanie rodzin i przyjmowanie dzieci.
Polska powinna również zdecydowanie sprzeciwiać się próbom uznawania aborcji za „opiekę zdrowotną” oraz finansowania turystyki aborcyjnej z budżetu Unii Europejskiej. Nie można odpowiadać na zapaść demograficzną promocją i finansowaniem śmierci. Polityka wspierająca życie musi być spójna zarówno w kraju, jak i na forum międzynarodowym.
W przemówieniu prezydent wyraził również nadzieję, że ONZ może stać się miejscem wypracowywania sposobów stopniowego przezwyciężania kryzysu demograficznego. Zaznaczył przy tym, że odpowiedzią na problemy demograficzne nie może być nielegalna migracja, która często wiąże się z handlem ludźmi, napięciami i ludzkim nieszczęściem.
– Nie chcemy, aby te ważne słowa pozostały jedynie deklaracją wygłoszoną na międzynarodowym forum. Jako Federacja jesteśmy gotowi do współpracy z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a także z rządem, parlamentem i wszystkimi instytucjami państwa, aby przełożyć je na rzeczywistą i trwałą politykę ochrony życia oraz wsparcia rodziny. Chcemy wspólnie zmieniać prawo, instytucje i kulturę tak, aby każde dziecko było chronione od poczęcia, a żadna kobieta i żadna rodzina nie pozostawały bez pomocy. Tylko polityka oparta na przyjęciu życia może dać Polsce przyszłość – zaznacza Jakub Bałtroszewicz.