federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Author

Przemysław Radzyński

Przemysław Radzyński

Aktualności

Prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna o odpowiedzialności za drugiego człowieka i gotowości do poświęcenia

by Przemysław Radzyński 2026-06-30
written by Przemysław Radzyński
– Przez 34 lata nie wziąłem ze Stowarzyszenia ani złotówki, chociaż należałaby mi się bardzo wysoka pensja. Ale Pan Bóg jest łaskawy. Jestem przedsiębiorcą. Mnie utrzymuje Pan Bóg i moja firma – mówi Augustyn Wiernicki, prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, które w Gorzowie Wielkopolskim i w całym województwie lubuskim pomaga dziesiątkom tysięcy potrzebujących. Mówi, że są dwa warunki, aby dołączyć do Stowarzyszenia: musisz chcieć odpowiadać za innych i być gotów się poświęcić.

Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna powstało w 1992 roku. Co doprowadziło 43-letniego wówczas męża, ojca i przedsiębiorcę do jego założenia?

Dorastałem w antykomunistycznej rodzinie. A wszyscy, którzy za komuny mieli ambicje, a nie należeli do PZPR-u uciekali albo do PAX-u, albo do Stronnictwa Demokratycznego, albo do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Po studiach na Akademii Rolniczej w Poznaniu zapisałem się do ZSL-u. Miałem 24-lata, byłem bardzo aktywny. Szybko mnie awansowali. Zostałem prezesem ogromnej wtedy spółdzielni handlowej, która zaopatrywała kilka powiatów. Odnosiłem sukcesy. Ale mój antykomunizm zemścił się na mnie po wybuchu stanu wojennego. Zwolniono mnie na mocy dekretu o stanie wojennym, wyrzucono z mieszkania służbowego.

Wówczas to był wilczy bilet.

To była tragedia dla mnie, dla żony i dla nowonarodzonego syna. Uciekliśmy wtedy spod Zielonej Góry do Gorzowa Wielkopolskiego. Nie było szans na zatrudnienie gdziekolwiek, więc kupiliśmy z żoną zwykły kiosk. Okazało się, że w tym kiosku całkiem dobrze nam szło, założyłem nawet dwa kolejne sklepy. Zauważył to młody proboszcz parafii Pięciu Polskich Męczenników w Gorzowie – ks. Władysław Pawlik, który zaczynał budować kościół. Przyszedł i pyta, czy nie pomógłbym mu założyć stołówki dla ubogich. To był czas przewrotu społeczno-gospodarczego w Polsce. Pojawiło się wtedy dużo biedy. Proboszcz nie dawał rady pomagać samodzielnie tym, którzy przychodzili na plebanię. Byłem wtedy też przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Górczyn” w Gorzowie. Jej prezes (śp. Benedykt Wiśniewski) obiecał przeznaczyć pomieszczenie na stołówkę. Wyremontowałem je, wyposażyłem kuchnię i ze swojej działalności sfinansowałem kucharkę. Proboszcz mówił o stołówce na kilkanaście osób, a jak ją otworzyliśmy, to przyszło pięćdziesiąt… a za dwa tygodnie sto a potem sto pięćdziesiąt… Załamałem się, nie byłem jeszcze Rockefellerem. Wyjechałem wówczas do Szwecji zobaczyć, jak funkcjonuje Armia Zbawienia.

Międzynarodowa organizacja dobroczynna założona przez pastora metodystycznego.

Część rzeczy mi pokazali, tych których nie chcieli pokazać, podpatrzyłem sam. Zobaczyłem, jak to u nich funkcjonuje i wróciłem z wyobrażeniem, jak to można zrobić w Polsce. Przemyślałem całą logistykę. Do stołówki przychodziło już po dwieście osób dziennie. Nie spałem po nocach. Stworzyłem cały system zaopatrzenia. Samochód jeździł po hurtowniach spożywczych i piekarniach, i żebrał o żywność. Resztę musiałem dołożyć od siebie. Gdy już przychodziło dwieście osób, trzeba było otworzyć drugą stołówkę…

A gdzie w tej historii Stowarzyszenie?

Zanim otworzyliśmy tę stołówkę, założyłem stowarzyszenie, żeby zainteresować tą pomocą większą liczbę ludzi. Jesienią 1992 roku zebrało się nas dwadzieścia kilka osób, a ówczesny biskup zielonogórsko-gorzowski bp Józef Michalik pobłogosławił tę dobroczynną działalność, która faktycznie rozpoczęła się 3 marca 1993 roku. Wiedziałem od początku, że to nie może być masowa organizacja tylko stowarzyszenie ludzi odpowiedzialnych. I do tej pory tak jest. Lokalne gazety nazwały nasz dział zaopatrzenia grupą żebraków, a ja zostałem kierownikiem tej grupy.

Dlaczego zdecydowali się Państwo nazwać stowarzyszenie imieniem Brata Krystyna?

Krystyn to młody czternasto- czy szesnastoletni chłopak, który w 1003 roku zginął pod Międzyrzeczem w grupie pięciu męczenników, którzy patronowali gorzowskiej parafii. Dobry chłopak. Był tam służącym, kucharzem dla tych zakonników – jedynym pośród nich właśnie z Międzyrzecza. I dzisiaj nam dobrze patronuje. 

Przełomowym wydarzeniem dla Stowarzyszenia okazała się wizyta Jana Pawła II w Gorzowie w 1997 roku.

Ówczesny biskup zielonogórsko-gorzowski Adam Dyczkowski zdecydował, żeby papieża przyjąć właśnie w parafii Pierwszych Męczenników Polskich. Ksiądz proboszcz Władysław Pawlik zaprosił mnie i ludzi ze Stowarzyszenia do komitetu organizacyjnego wizyty Ojca świętego w Gorzowie. Prezydentem miasta był wówczas Henryk Maciej Woźniak. Mówię wówczas do niego, że trzeba coś podarować papieżowi z tej okazji. Myślano o złotym kielichu, jakimś obrazie, a ja zaproponowałem zrobienie Centrum Pomocy Człowiekowi i nazwanie go imieniem Jana Pawła II. Pomysł zaakceptowano, a prezydent przekazał na tę działalność …spaloną restaurację. Dziś jest to najważniejsze miejsce w Gorzowie. Powstało centrum charytatywne – 1400 metrów kwadratowych na dwóch kondygnacjach. Można tu uzyskać m.in. pomoc prawną, psychologiczną czy żywnościową.

W tym centrum charytatywnym mieści się m.in. bank żywności.

Mamy dwa banki żywności, bo rozprowadzamy dwa tysiące ton żywności rocznie. Jeden bank jest hurtowy, do którego tiry przywożą żywność z hipermarketów. On obsługuje całe województwo lubuskie – mamy około 60 punktów dystrybucyjnych, najczęściej blisko parafii. W centrum charytatywnym jest bank detaliczny, w którym wydajemy żywność w kilogramach. W ciągu miesiąca przychodzi tu kilkaset potrzebujących osób. Nadal jest u nas też stołówka. Blisko centrum prowadzimy dwie noclegownie dla bezdomnych, z których korzysta około 100 osób (jedna jest przeznaczona dla 15 kobiet). Uruchomiliśmy dział dla osób uzależnionych, którym kieruje ks. kanonik Henryk Grządko – od 30 lat obecny w Stowarzyszeniu, mieszkający w budynku naszego centrum, co stało się na mocy decyzji ówczesnego biskupa zielonogórsko-gorzowskiego bp. Adama Dyczkowskiego.

Stowarzyszenie prowadzi też Ośrodek kolonijny sportowo-wypoczynkowy.

Naszymi staraniami weszliśmy w posiadanie w 1998 roku zniszczonego, ale pięknego ośrodka po kombinacie rolnym w miejscowości Długie w gminie Strzelce Krajeńskie. To jest dziesięć hektarów z naturalnym jeziorem, są tam nowoczesne boiska sportowe, świetlice, sale wykładowe, wszystkie pokoje z łazienkami – w standardzie hotelowym. Jednorazowo może przyjąć około 300 dzieci. My w Gorzowie prowadzimy też świetlice dla dzieci, z których codziennie korzysta kilkudziesięciu naszych podopiecznych – to m.in. oni korzystają w czasie wakacji z ośrodka kolonijnego.

Na Pana stronie internetowej jest takie hasło: „ponad cztery dekady pracy społecznej rozumianej jako codzienna, systematyczna odpowiedzialność za drugiego człowieka”. Jak rozumie Pan tą „odpowiedzialność za drugiego człowieka”?

Do rady Stowarzyszenia wybrałem ludzi, którzy chcą odpowiadać za innych. Kiedy składałem propozycje, to pytałem: „czy chcesz odpowiadać za tych bezdomnych, biednych, często może nie za bardzo pachnących, zniszczonych; za rodziny, w których dzieją się różne rzeczy?”. Aby dołączyć do Stowarzyszenia, trzeba było spełnić dwa warunki. Pierwszy – musisz chcieć odpowiadać za innych (oczywiście, żeby odpowiadać za innych, trzeba sobie najpierw radzić samemu – w naszym Stowarzyszeniu są sami tacy ludzie – inżynierowie, lekarz, hydraulik, księgowe). Drugi – musisz być gotów się poświęcić.

Ludzi, którzy do nas przychodzą pytamy: Czy chcesz się poświęcić? Czy człowiekowi, który nieładnie pachnie, podasz rękę, dasz jedzenie? Czy pijanemu udzielisz pomocy czy go odeślesz, aby wytrzeźwiał? A jeśli on nigdy nie wytrzeźwieje? Czy pomożesz dzieciom, które nie chcą wychodzić ze świetlicy i iść do domu, a czasem nawet chciałaby zostać na noc, chroniąc się przed tym co może na nie czekać w domu?

Owocem takiej filozofii jest pomoc dla kilku tysięcy dzieci, które skorzystały ze wsparcia Stowarzyszenia Brata Krystyna. 

Filozofia działania naszego Stowarzyszenia opiera się na dwóch filarach – formacji duchowej i intelektualnej. Nad formacją religijną, modlitewną i sakramentalną czuwa ks. Henryk Grządko, który jest od początku z naszym Stowarzyszeniem i nawet na co dzień tu mieszka. A ja czuwam nad tym aspektem intelektualnym – zapraszam różnych profesorów i wykładowców, aby nasi członkowie i działacze dobroczynni rozumieli z czym mamy do czynienia na świecie, z czego wynikają antykatolickie postawy, skąd się bierze bieda, żebyśmy mogli porozumieć się ze współczesnym człowiekiem. Katolik ma być mądry, a nie ciągle popychany. Samo klęczenie nic nie da – ora et labora – to nasza formuła działania.

Przez ponad 30 lat funkcjonowania Stowarzyszenia potrzeby, którym Państwo zaradzali z pewnością się zmieniały.

Potrzeby się zmieniają, ale też powracają. Był czas, kiedy potrzebna była masowa i szybka pomoc materialna. Na dużą skalę świadczyliśmy pomoc żywnościową. Dostrzegliśmy też dość szybko, że ludzie religijni lepiej sobie radzą i chętnie tej pomagają innym, dlatego chcieliśmy pomagać pod tym kątem. Ale dobrze wiedzieliśmy, że głodny człowiek nie będzie myślał o sprawach duchowych, więc najpierw zawsze zaspakajaliśmy potrzeby materialne. Najpierw przykład, później wykład. W tym stylu przez 34 lata pomogliśmy tysiącom ludzi biednych, byłym więźniom, bezdomnym czy alkoholikom.

Dziś też troszczycie się o potrzeby materialne?

Tak, bo bieda znowu wraca. Dziś dotyka seniorów, najczęściej samotnych starszych kobiet. Codziennie przychodzi ich do nas kilkadziesiąt. Wykupujemy im m.in. recepty, bo nie stać je na zakup leków. Przy okazji zaradzamy ich samotności przez zajęcia w naszej świetlicy.

Obserwujemy też biedę wśród młodzieży, która nie może znaleźć zatrudnienia na rynku pracy, nie dają rady ze spłatą kredytów na mieszkania.

My co miesiąc rozdajemy trzy tysiące bochenków chleba – przecież te kolejki nie ustawiają się przez bogatych…

Jaka jest skala pomocy świadczonej przez Stowarzyszenie?

Sama żywność dociera do 22 tysięcy osób. Do tego trzeba doliczyć tych, którzy korzystają ze wsparcia psychiatry, psychologa, adwokata albo przychodzą w innych drobnych sprawach wymagających pomocy – trzeba doliczyć kolejnych kilka tysięcy. To jest bardzo wielka skala.

Ile osób jest zaangażowanych w prace Stowarzyszenia?

Latem, kiedy uruchamiamy ośrodek kolonijny, musi być nas około 100 osób dziennie. A poza wakacjami – około 50. Część z nich jest u nas zatrudniona, większość to wolontariusze. 

Pan sam jest prezesem-wolontariuszem.

Przez 34 lata nie wziąłem ze Stowarzyszenia ani złotówki, chociaż należałaby mi się bardzo wysoka pensja. Ale Pan Bóg jest łaskawy. Jestem przedsiębiorcą. Mnie utrzymuje Pan Bóg i moja firma.

Aktualnie Stowarzyszenie modernizuje centrum charytatywne. Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

Przygotowujemy dużą salę wykładową, ale też kilka mniejszych pomieszczeń, bo potrzebujemy pokoi dla adwokatów, psychiatrów i psychologów, bo ludzie też na taką pomoc liczą. Musimy mieć kolejne pomieszczenia do pomocy dla dzieci, bo w konkubinatach doświadczają niejednokrotnie przemocy.

Żeby dziś funkcjonować w silnie zlaicyzowanym świecie, katolicy muszą być silni – do tego potrzeba organizacji o mocnych fundamentach oraz przygotowanych religijnie i intelektualnie ludzi.

Na koniec zapytam o jeszcze jeden element Pańskiej działalności – jest Pan prezesem Ogólnopolskiego Zespołu Koordynacyjnego Związków i Stowarzyszeń Polskich Dzieci Wojny a także autorem książki na ten temat. 

Moi rodzice są dziećmi wojny (mama jeszcze żyje – ma 96 lat). Polityka społeczna zapomniała o nich, a to są główni świadkowie tego, co się wówczas działo. Nie mogłem obok tego przejść obojętnie, gdy widziałem parę milionów zmarginalizowanych ludzi. Oni najczęściej nie mieli dostępu do edukacji, do dobrej pracy, a wychowali nowe pokolenie Polaków. Stworzyłem całą sieć organizacji dzieci wojny w Polsce. Uważam, że powinni być podmiotem naszego kraju.

Rozmawiał Przemysław Radzyński

Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie Wielkopolskim jest członkiem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

2026-06-30 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Przemówienia papieża Leona XIV do Fundacji Jérôme’a Lejeune’a

by Przemysław Radzyński 2026-06-30
written by Przemysław Radzyński
Przedstawiamy polskie tłumaczenie przemówienia Ojca Świętego Leona XIV skierowanego do uczestników zgromadzenia Fundacji Jérôme’a Lejeune’a. Jest to pierwszy przekład tego wystąpienia w języku polskim.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a, założona dla kontynuowania dzieła wybitnego francuskiego lekarza i genetyka, od wielu lat należy do najważniejszych światowych instytucji działających na rzecz ochrony życia, godności osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz rozwoju badań medycznych służących człowiekowi. Jest również członkiem założycielem Europejskiej Federacji One of Us, do której należy Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, a dziś pozostaje jednym z głównych filarów i najważniejszych partnerów tej organizacji.

Sam Jérôme Lejeune, odkrywca trisomii 21 jako przyczyny zespołu Downa, był pierwszym przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia, bliskim współpracownikiem i przyjacielem św. Jana Pawła II. Kościół prowadzi jego proces beatyfikacyjny, a przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.

W swoim przemówieniu Ojciec Święty Leon XIV w sposób jednoznaczny i odważny przypomina o niezbywalnej godności każdego człowieka, wartości życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz odpowiedzialności chrześcijan za budowanie kultury szacunku wobec najsłabszych. Są to słowa szczególnie ważne w czasie, gdy kwestie te często bywają przemilczane lub relatywizowane.

Zachęcamy do uważnej lektury tego ważnego papieskiego wystąpienia.

Leon XIV

PRZEMÓWIENIE DO CZŁONKÓW FUNDACJI JÉRÔME’A LEJEUNE’A

Rzym, Sala Konsystorza, 22 czerwca 2026 r.

 

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Pokój z wami!

Drodzy członkowie Fundacji,
drodzy bliscy Czcigodnego Profesora Jérôme’a Lejeune’a,
drodzy Przyjaciele!

 

Cieszę się, że mogę razem z wami, członkami Fundacji noszącej jego imię i kontynuującej jego dzieło, uczcić setną rocznicę urodzin Jérôme’a Lejeune’a.

 

Poruszony cierpieniem dzieci z niepełnosprawnościami, profesor Lejeune poświęcił im całe swoje życie jako naukowiec. Jego najsłynniejsze odkrycie — wykazanie aberracji chromosomowej odpowiedzialnej za trisomię 21 — uczyniło go prekursorem współczesnej genetyki, uznawanym na całym świecie, o czym świadczy długa lista otrzymanych przez niego wyróżnień. Był jednak także lekarzem z powołania i niestrudzenie poszukiwał sposobu leczenia, aby ulżyć cierpieniu swoich pacjentów, których nazywał „najuboższymi spośród ubogich”. Z wielką stanowczością bronił życia i godności najbardziej bezbronnych, nawet za cenę własnej kariery. Powtarzał bowiem: „Medycyna to nienawiść do choroby i miłość do chorego”.

 

Świadomy wybitnych osiągnięć naukowych profesora Lejeune’a oraz jego niestrudzonego oddania Kościołowi, papież św. Paweł VI mianował go członkiem Papieskiej Akademii Nauk. Później, jak wiecie, jego głęboka przyjaźń ze św. Janem Pawłem II oraz wspólna troska o obronę życia doprowadziły do powstania Papieskiej Akademii Życia, którą profesor Lejeune uważał za instytucję niezbędną wobec narastających zagrożeń dla życia.

 

Jako człowiek nauki i mądrości Jérôme Lejeune szybko zrozumiał, że jego odkrycie naukowe zostanie wykorzystane do eliminowania osób z trisomią 21 jeszcze przed ich narodzeniem. Nie zawahał się więc wystąpić jako ich obrońca, piętnując naruszenie przysięgi Hipokratesa oraz nową postać eugeniki, którą określał mianem „rasizmu chromosomowego”. Jego prorocze wystąpienia skłoniły go do obrony życia każdej osoby ludzkiej w oparciu o nienaruszalną godność, mającą swoje źródło w stwórczym działaniu Boga. W tej sprawie przemawiał do instytucji i przywódców państw na całym świecie oraz służył im swoją radą. Ta walka sprawiła jednak, że spotkał się z niechęcią części środowisk naukowych.

 

Profesor Lejeune był świadomy, że technika może wspierać medycynę, ale nigdy nie może jej zastąpić. Wiedział również, że technika może zostać użyta przeciwko medycynie, która ze swej natury służy życiu. Dzieje się tak wtedy, gdy wymyka się ona spod niezbędnej kontroli etycznej, a decydujące stają się kryteria skuteczności, opłacalności czy użyteczności. Tymczasem wartość osoby nie zależy od tego, co osiąga ani co wytwarza. Dlatego lekarz nigdy nie powinien pozwolić sobie na decydowanie — na podstawie laboratoryjnych algorytmów — o życiu tego czy innego embrionu albo osoby starszej. Medycyna nigdy nie może stać się służebnicą zaprogramowanej śmierci!

 

Drodzy Przyjaciele, Fundacja Lejeune’a, której jesteście aktywnymi członkami, kontynuuje dziś dzieło zapoczątkowane przez profesora Lejeune’a w trzech zasadniczych wymiarach: badań naukowych, opieki nad chorymi oraz bezwarunkowej obrony osoby ludzkiej. Cieszę się z miejsca, jakie zajmujecie w światowych badaniach nad niepełnosprawnościami intelektualnymi uwarunkowanymi genetycznie. Utworzyliście również Instytut Jérôme’a Lejeune’a i nadal go wspieracie; każdego roku przyjmuje on na konsultacje tysiące pacjentów cierpiących na różnego rodzaju niepełnosprawności intelektualne.

 

Pragnę wyrazić wam swoje uznanie i zachętę do dalszego zaangażowania na rzecz życia i godności człowieka, zwłaszcza w dialogu z władzami publicznymi. Wiem, że regularnie uczestniczycie w debatach społecznych, aby chronić każdą osobę ludzką w każdej sytuacji jej życia. Wiem również, że troszczycie się o rozwój kultury życia poprzez Międzynarodową Katedrę Bioetyki, która podejmuje akademickie kształcenie osób działających w tej dziedzinie: pracowników ochrony zdrowia, prawników i filozofów. Dziękuję wam za tę działalność formacyjną prowadzoną dla kobiet i mężczyzn, którzy w przyszłości będą mogli przyczyniać się do kształtowania etyki medycznej służącej godności człowieka i życiu.

 

Wobec was, drodzy przyjaciele z trisomią 21 oraz wasi rodzice; do was, dzieci Czcigodnego Profesora Lejeune’a obecne dziś rano; wobec was wszystkich, członków Fundacji Jérôme’a Lejeune’a z Hiszpanii, Argentyny i Stanów Zjednoczonych, a także do was, którzy przybyliście z Portugalii, Włoch, Tunezji, Wybrzeża Kości Słoniowej i Korei — pragnę wyrazić moje uznanie dla dzieła, które jako świeccy kontynuujecie w miłości zakorzenionej w prawdzie, idąc śladami Czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a. Bądźcie, podobnie jak on, zaangażowanymi świadkami w życiu społecznym, służącymi nieustannemu poszukiwaniu dobra wspólnego. Jest ono pierwszą wielką zasadą nauki społecznej Kościoła oraz „społecznym wymiarem” godności przysługującej każdemu człowiekowi (Magnifica humanitas, nr 59). Dobro wspólne nie wyklucza nikogo spośród tych, którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

 

Przesłanie i dzieło Czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a opierają się na harmonijnym połączeniu powszechności rozumu i serca. Oby nadal inspirowały wielu młodych ludzi i przedstawicieli różnych zawodów, pragnących żyć w zgodzie z prawdą, dodając im odwagi w jej świadczeniu. Oby pomagały im jednoczyć — bez sztywności — rozum i wiarę, słowo i czyn, powstrzymywanie się od osądzania osób oraz stanowcze odrzucenie kłamstwa.

 

Powierzam was wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, prosząc Ją, aby prowadziła wasze kroki, umacniała wasze wysiłki i otaczała swoją czułością wszystkie osoby słabe i bezbronne. Wszystkim obecnym z serca udzielam Błogosławieństwa Apostolskiego, które rozciągam także na wszystkich członków Fundacji, ich rodziny oraz „drogich podopiecznych” Jérôme’a Lejeune’a.

 

Dziękuję.

2026-06-30 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Abp Tadeusz Wojda SAC do Federacji Życia: Bądźcie razem!

by Przemysław Radzyński 2026-06-26
written by Przemysław Radzyński
– Bądźcie razem! Bo w tym, że jesteśmy razem, jest siła. Rozczłonkowani zostaniecie wymieceni. Oni mówią, że próbują być razem. Trzeba ich wspierać – apelował abp Tadeusz Wojda SAC, który pozdrowił organizacje członkowskie zrzeszone w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia w czasie XIV Marszu dla Życia i Rodziny oraz V Festiwalu dla Życia w Gdańsku. Prezes PFROŻ podziękował metropolicie gdańskiemu za te słowa. – Jako organizacja skupiająca liczne środowiska pro-life chcemy nadal szukać jedności, wzmacniać współpracę i budować przestrzeń spotkania dla wszystkich, którym bliska jest cywilizacja życia – podkreślił Jakub Bałtroszewicz.

Hasłem XIV Marszu dla Życia i Rodziny oraz V Festiwalu dla Życia, które 21 czerwca odbyły się w Gdańsku, były zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Kolosan słowa: „Bądźcie wdzięczni”. Do tego przesłania nawiązał abp Tadeusz Wojda, witając uczestników po dotarciu marszu na Plac Zebrań Ludowych. – W naszych sercach jest bardzo dużo wdzięczności. Jeżeli się uśmiechamy i doświadczamy tyle radości dzięki osobom, które idą obok nas, rodzi się w nas wdzięczność – mówił metropolita gdański.

Abp Wojda zwrócił uwagę, że obecność tak wielu rodzin była publicznym znakiem przywiązania do wartości, które uczestnicy chcieli wyrazić podczas przejścia ulicami miasta. – Serce raduje się, że możemy wspólnie dawać tak piękne świadectwo, idąc ulicami naszego miasta. Pokazujemy, że zależy nam na życiu i na rodzinie, ponieważ są to wartości fundamentalne – podkreślił.

Metropolita gdański przypomniał również, że życie człowieka powinno być chronione na każdym jego etapie. – Życie jest największym dobrem. Życie od samego początku aż do naturalnej śmierci jest darem Bożym. Nikt, w żadnym przypadku, nie ma prawa w nie ingerować – powiedział. Wskazał także na rodzinę jako pierwsze i najważniejsze miejsce rozwoju człowieka. – Rodzina jest miejscem, w którym życie się rodzi, dojrzewa, staje się w pełni wartościowe. Życie i rodzina są fundamentalnymi wartościami dla nas wszystkich – zaznaczył. Abp Wojda dziękował obecnym za udział w wydarzeniu, nazywając ich obecność świadectwem wiary w wartość życia i rodziny. – Jeszcze raz bardzo wam dziękuję za obecność. Jest ona świadectwem tego, że wierzycie w te wartości i chcecie ich bronić – powiedział.

Abp Tadeusz Wojda pozdrowił także członków organizacji zrzeszonych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która w dniu marszu obchodziła 34. rocznicę zjazdu założycielskiego. Metropolita gdański zauważył, że ruchów pro-life jest w Polsce jest bardzo dużo. – Co i rusz spotykam ich czy to w Gdańsku, czy w Warszawie i zawsze mówię: Bądźcie razem! Bo w tym, że jesteśmy razem, jest siła. Rozczłonkowani zostaniecie wymieceni. Oni mówią, że próbują być razem. Trzeba ich wspierać – apelował abp Wojda.

Uczestniczący w wydarzeniach w Gdańsku prezes Federacji Życia Jakub Bałtroszewicz był nimi bardzo zbudowany. – Z wielkim uznaniem patrzyłem na Marsz dla Życia, który zgromadził tak wiele osób, a zarazem zachował spokojny, rodzinny i jednoczący charakter. To niezwykle cenne, że udało się stworzyć wydarzenie wolne od politycznej polaryzacji, a jednocześnie tak wyraźnie opowiadające się po stronie życia. Jestem przekonany, że właśnie taki sposób budowania kultury życia jest dziś szczególnie potrzebny – stwierdził. – Bardzo się cieszę, że środowiska związane z Federacją Życia mogły wyraźnie zaznaczyć swoją obecność podczas marszu. Byliśmy obecni m.in. poprzez Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”, z którą peregrynują po świecie Państwo Kowalewscy z Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia Human Life International. Niosła ją w czasie marszu kolejna organizacja należąca do Federacji – Rycerze Kolumba. Był to dla mnie piękny znak jedności środowisk zaangażowanych w obronę życia – zaznaczył prezes Bałtroszewicz.

Podziękował abp. Tadeuszowi Wojdzie za słowa skierowane do członków Federacji Życia i określił je jako zobowiązanie. –Jako organizacja skupiająca liczne środowiska pro-life chcemy nadal szukać jedności, wzmacniać współpracę i budować przestrzeń spotkania dla wszystkich, którym bliska jest cywilizacja życia – podkreślił.

Przypomniał, że dzień przed marszem odbyło się cenne spotkanie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia z przedstawicielami środowisk gdańskich w ramach tzw. Gdańskiego Porozumienia Pro Life, w którym uczestniczył również bp Wiesław Szlachetka. – W jego trakcie zaprosiłem obecne tam środowiska do współpracy w ramach Federacji. Mam nadzieję, że będzie ona coraz pełniej stawała się platformą wspólnego działania, komunikacji i wzajemnego wsparcia dla działań pro-life, które nie polaryzują, lecz jednoczą wokół troski o życie i rodzinę – zaznaczył Jakub Bałtroszewicz.

Prezes Federacji Życia przekazał także gratulacje organizatorom Marszu i Festiwalu dla Życia na czele z Przemysławem Kurkowskim. – To, co udało się Państwu stworzyć w Gdańsku, jest naprawdę wyjątkowe. Pokazali Państwo, że o życiu i rodzinie można mówić z przekonaniem, a jednocześnie z pokojem, szacunkiem i bez niepotrzebnej polaryzacji. Właśnie takie świadectwo jest dziś bardzo potrzebne i właśnie dlatego chciałbym raz jeszcze z całego serca podziękować za ten wysiłek oraz za dobro, które włożyli Państwo w organizację tych wydarzeń – napisał Jakub Bałtroszewicz.

Fot. Archidiecezja Gdańska

2026-06-26 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Leon XIV: Medycyna ma służyć życiu, a nie śmierci

by Przemysław Radzyński 2026-06-22
written by Przemysław Radzyński

Profesor Lejeune miał świadomość, że choć technika może pomóc medycynie, nie jest w stanie jej zastąpić. Ponadto wiedział, że technika może być wykorzystywana przeciwko medycynie. Medycyna nigdy nie może służyć zaprogramowanej śmierci – mówił Papież do członków Fundacji Jérôme’a Lejeune’a, noszącej imię francuskiego genetyka, który w 1959 roku odkrył przyczynę zespołu Downa: trisomię chromosomu 21.

Jak relacjonuje Vatican News, na początku swojego wystąpienia Papież wspomniał setną rocznicę urodzin Jérôme’a Lejeune’a. „Poruszony cierpieniem dzieci z niepełnosprawnościami, prof. Lejeune poświęcił im swoje życie jako naukowiec” – wskazał Ojciec Święty. Leon XIV przypomniał, że Lejeune jest na całym świecie uznawany za prekursora współczesnej genetyki.

W służbie życiu

Jak podkreślił Papież, Lejeune był „lekarzem z powołania” i nieustannie pracował nad znalezieniem sposobu leczenia łagodzącego cierpienia pacjentów, których nazywał „biednymi wśród biednych”. „Z zapałem bronił życia i godności najsłabszych, nawet kosztem własnej kariery” – dodał Papież. Jérôme Lejeune mawiał, że medycyna to nienawiść do choroby i miłość do chorego.

Przyjaciel Papieża Polaka

Leon XIV przypomniał, że św. Paweł VI mianował Lejeune’a członkiem Papieskiej Akademii Nauk. Przypomniał też, że przyjaźń z Janem Pawłem II oraz „wspólna wizja obrony życia” stały się impulsem do utworzenia Papieskiej Akademii Życia, postrzeganej przez francuskiego naukowca jako niezbędną instytucję w obliczu narastających zagrożeń dla życia.

Przeciwko „rasizmowi chromosomowemu”

Jak zaznaczył Leon XIV, prof. Jérôme szybko zrozumiał, że jego odkrycie naukowe zostanie wykorzystane do eliminowania osób z trisomią 21 jeszcze przed urodzeniem. Naukowiec stanął w ich obronie, potępiając tzw. „rasizm chromosomowy”. Bronił życia każdej osoby ludzkiej, powołując się na nienaruszalną godność, która ma swoje źródło w stworzeniu przez Boga. Apelował i udzielał rad instytucjom oraz rządzącym na całym świecie. Wskutek tego spotkał się z nieprzychylnym przyjęciem w niektórych kręgach naukowych, o czym wspomniał Papież.

Technika wsparciem, ale nie zamiennikiem medycyny

Papież mówił też, że prof. Lejeune był świadomy tego, że technika może pomóc medycynie, ale nie jest w stanie jej zastąpić. Naukowiec wiedział, że technika może być wykorzystywana przeciwko medycynie. Dzieje się tak, gdy „technika wymyka się niezbędnej kontroli etycznej, a przeważają kalkulacje dotyczące skuteczności, opłacalności czy użyteczności”, jak zaznaczył Ojciec Święty.

Medycyna w służbie życia, a nie śmierci

Ojciec Święty wskazał, że ludzka wartość nie zależy od osiągnięć, „dlatego też lekarz nigdy nie powinien pozwolić sobie na to, by na podstawie algorytmów laboratoryjnych decydować o życiu” tej czy innej osoby nienarodzonej lub tej czy innej osoby starszej. Medycyna nigdy nie może służyć zaprogramowanej śmierci, apelował Papież.

Kontynuacja dzieła

Leon XIV przypomniał, że Fundacja Lejeune’a kontynuuje jego dzieło w trzech wymiarach: badań naukowych, opieki medycznej oraz bezwarunkowej obrony osoby ludzkiej. Wyraził radość z miejsca, jakie fundacja zajmuje na arenie międzynarodowej w badaniach nad upośledzeniem umysłowym o podłożu genetycznym. Dodał, że istnieje również Instytut Jérôme’a Lejeune’a, który przyjmuje na konsultacje tysiące pacjentów cierpiących na różne rodzaje upośledzenia umysłowego.

Papieskie wsparcie

Papież przekazał uczestnikom spotkania słowa wsparcia w podejmowanych inicjatywach na rzecz życia i godności ludzkiej, zwłaszcza poprzez kontakty z władzami publicznymi. Członkowie fundacji regularnie zabierają głos w debatach społecznych, aby chronić każdą osobę w każdych okolicznościach jej życia.  Wspomniał o Międzynarodowej Katedrze Bioetyki, która zapewnia kształcenie akademickie różnym podmiotom działającym w tej dziedzinie.

„Pragnę wyrazić moje zadowolenie z dzieła, które jako świeccy kontynuujecie w miłości do prawdy, idąc śladami czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a” – mówił Papież. Zachęcił do dalszego zaangażowania w dążeniu do dobra wspólnego. „Dobro wspólne nie wyklucza nikogo z tych, którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga” – wskazał Papież, przypominając ważną zasadę nauki społecznej Kościoła o godności człowieka.

Na zakończenie Papież powierzył zebranych i ich dzieła wstawiennictwu Matki Bożej i udzielił apostolskiego błogosławieństwa, które rozszerzył „na wszystkich członków Fundacji, ich rodziny oraz ‘drogich podopiecznych’ Jérôme’a Lejeune’a”.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a należy do Europejskiej Federacji ONE OF US.

Artur Hanula / vaticannews.va
2026-06-22 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Ulicami Gdańska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny 

by Przemysław Radzyński 2026-06-21
written by Przemysław Radzyński
Pomimo fali upałów i zapowiadanej burzy gdański Marsz dla Życia i Rodziny zgromadził wyjątkowo duży tłum uczestników. Atmosfera była pełna radości ze wspólnego spotkania i możliwości dania świadectwa za życiem. Przyszli nie tylko liderzy, ale także wielopokoleniowe rodziny. Nad wielobarwnym tłumem powiewały biało czerwone baloniki. 

Rozpoczęcie marszu poprzedziła pięciogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu w Bazylice Mariackiej. Uczestnicy zbierali się przy Kaplicy Królewskiej w centrum Starego Miasta. O godz. 15:00 zebrani odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia, po czym przemówił abp Tadeusz Wojda metropolita gdański. W prostych słowach powitał zebranych, wyrażając radość z tego wspólnego świadectwa wiary i ochrony życia. Następnie szedł w pierwszym rzędzie, niosąc razem z młodymi duży baner otwierający marsz. 

Organizatorzy marszu podkreślali, że jest on wyrazem troski o przyszłe pokolenia, świadectwem przywiązania do wartości rodzinnych oraz manifestacją szacunku dla każdego życia, a jego siłą jest obecność zwykłych rodzin – rodziców, dzieci, dziadków – ludzi, którzy chcą pokazać, że troska o życie i relacje nie jest sprawą prywatną, ale ważnym elementem życia społecznego. Przypomniano, że marsz nie jest protestem, wydarzeniem przeciwko komuś lub czemuś, ale wspólnym świętem obecności, relacji i życia. Hasłem V edycji Festiwalu są trzy słowa zaczerpnięte z Listu do Kolosan (3,15): pokój, jedność, wdzięczność.

W marszu wzięła udział Ikona Matki Bożej Częstochowskiej wędrująca przez świat “Od Oceanu do Oceanu” w obronie cywilizacji życia i miłości, która przejechała już 220 tys. km przez 32 kraje na pięciu kontynentach. Była Ona prowadzona w uroczystej asyście przedstawicieli Gdańskiej Rady Lokalnej Rycerzy Kolumba. 

Marsz przeszedł ulicami Grobla, Szeroką, Targiem Drzewnym, Wałami Jagiellońskimi, Podwalem Grodzkim, następnie przez Błędnik i ul. 3 Maja na Plac Zebrań Ludowych, gdzie zorganizowano V Festiwal dla Życia. 

Burza cierpliwie poczekała, a deszcz zaczął padać dopiero po dojściu na teren Placu Zebrań Ludowych, co z konieczności spowodowało przerwę w Festiwalu dla Życia. Powoli jednak wszystko ruszyło zgodnie z planem. Kontynuowano wcześniej zapowiedziane koncerty i występy artystyczne (zespół D.O.M., Koinonia Jan Chrzciciel, Wieczór Polskiego Uwielbienia, TGD) , rozmowy i panele oraz spotkania z influencerami w ramach Strefy Inspiracji, wspólne modlitwy, gry terenowe, atrakcje dla najmłodszych, a także spotkanie wspólnot i organizacji.

W Marszu wzięli udział także goście reprezentujący władze Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia z prezesem Jakubem Bałtroszewiczem, który podczas spotkań z liderami pro-life pomorskich organizacji podkreślił, że największa siła jest w jedności i pozytywnym działaniu. 

Za: hli.org.pl
2026-06-21 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Przedstawiciele władz Federacji Życia odwiedzili Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie oraz dom samotnej matki

by Przemysław Radzyński 2026-06-20
written by Przemysław Radzyński
Matemblewo to szczególne sanktuarium, gdzie Matka Boża ukazała się z podwiniętymi rękawami, jako położna, co przypomina piękna figura, która jednak nie znajduje się w kościele, ale w kapliczce na szczycie matemblewskiego wzgórza. 

Mieści się ono w parku Trójmiejskim – pasie wzgórz polodowcowych pokrytych bukowym lasem. W tym miejscu koncentruje się działalność duszpasterska archidiecezji gdańskiej na rzecz rodziny i życia.

Przy sanktuarium wybudowano kościół oraz dom samotnej matki. Znajduje się tutaj Okno Życia, gdzie zdesperowane matki mogą pozostawić dziecko, któremu nie są w stanie zapewnić opieki, ofiarowując mu życie. Opiekę nad tym miejscem sprawują siostry duchaczki. W domu samotnej matki przebywają kobiety w ciąży w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Tutaj znajdują pomoc, pocieszenie, miejsce do życia i opiekę.

Przełożona s. Samuela opowiedziała o historii powstania sanktuarium oraz przedstawiła pracę sióstr w tym szczególnym miejscu.

Siostry serdecznie przywitały gości, opowiedziały o swojej pracy, ugościły i pokazały dom, w którym mieszkają matki w ciąży i z małymi dziećmi do roku po ich urodzeniu. Brakuje miejsc, planowana jest więc rozbudowa domu, ale nie jest to łatwe zadanie.

Na zakończenie wizyty ks. proboszcz kanonik Andrzej Pradela wręczył gościom statuetki Matemblewskiej Matki Bożej.

Za: hli.org.pl
2026-06-20 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Spotkanie liderów Human Life International oraz Pomorskiego Porozumienia Pro-Life z przedstawicielami władz Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia 

by Przemysław Radzyński 2026-06-20
written by Przemysław Radzyński
W przeddzień wielkiego Marszu dla Życia i Rodziny w Gdańsku (20 czerwca br.) do biura Human Life International (HLI) zawitali specjalni goście reprezentujący władze Polskiej Federacji Ruchów Oborny Życia (PFROŻ) z prezesem Jakubem Bałtroszewiczem na czele.

W Polsce międzynarodowy ruch HLI reprezentuje Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska., który należy również do PFROŻ.

Podczas spotkania omówiono najważniejsze działania tej organizacji zarówno w przestrzeni krajowej, jak i międzynarodowej. Przedstawiono działania HLI Polska w zakresie pomocy bezpośredniej dla kobiet brzemiennych w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, działalność edukacji pro-life, obecność w różnych mediach społecznościowych (do 8 mln. wejść miesięcznie), współpracę z organizacjami z innych krajów oraz przygotowywanie ekspertyz, analiz i bieżących informacji, umieszczanych na 6 stronach internetowych w 6 językach. Przedstawiono też program peregrynacji Ikony Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu” w obronie cywilizacji życia i rodziny, który od 2012 roku prowadzi HLI Polska. Ikona przejechała już 220 tys. km przez 32 kraje na 5. kontynentach.

Po południu w biurze HLI odbyło się spotkanie władz PFROŻ z lokalnymi liderami Pomorskiego Porozumienia Pro-Life. Przewodniczył ks. bp Wiesław Szlachetka, a prowadził sen. Antoni Szymański. Prezes Federacji gorąco zachęcał do przystąpienia do PFROŻ, podkreślając znaczenie i większą siłę oddziaływania w jedności. Omówiono także bieżące zagrożenia na polu międzynarodowym, a następnie zebrani dzielili się swoimi osiągnięciami i planami.

Na zakończenie wszyscy umówili się kolejnego dnia na Marszu Życia i Rodziny w centrum Gdańska.

Za: hli.org.pl
2026-06-20 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

25 czerwca kolejna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu

by Przemysław Radzyński 2026-06-19
written by Przemysław Radzyński
Tematem tego miesiąca jest wynagradzanie za uzależnienia behawioralne, które mają duży wpływ zachowanie młodych ludzi.

Autor katechezy, Teresa Król, pedagog i metodolog przedstawia niektóre z nich:

  • zaburzenia odżywiania,
  • nadużywanie  technologii cyfrowych,
  • kompulsywne zakupy,
  • hazard,
  • pracoholizm,
  • uzależnienia seksualne,
  • także inne zaburzenia, np. autoagresja, zbieractwo, kleptomania a nawet i bigoreksja, czyli uzależnienie od ćwiczeń fizycznych.

– Nałogi te mogą być tak samo destrukcyjne jak nałogi chemiczne. Wykonywanie ich ma ścisły związek z produkcją tzw. hormonu szczęścia, czyli dopaminy, która ożywia stan emocjonalny. Wytwarza się wtedy mechanizm euforii i efekt nagrody. Gdy tego brakuje, wówczas często młody człowiek popada w przygnębienie i doświadcza poczucia braku własnej wartości – dodaje (cały tekst dostępny tutaj: IV ROK. Uzależnienia behawioralne – Wynagradzaj.pl).

Adoracja Wynagradzająca odbywa się w czwartym roku Wielkiej Nowenny Wynagradzającej za grzechy przeciwko życiu. Jest to czas modlitwy przebłagalnej przed 500 rocznicą powstania obrazu Matki Bożej z Guadalupe. Każdy rok poświęcony jest ekspiacji za inne rodzaje grzechów. Obecny zwraca uwagę na te, które popełniają młodzi ludzie wchodzący w dorosłość. 

– Świat się zmienia, więc młodzież narażona jest na więcej zagrożeń. Warto zwrócić uwagę, że autorzy tegorocznych katechez zgodnie dostrzegają, że największym powodem cierpienia jest brak miłości w domu rodzinnym oraz niepoświęcanie uwagi dziecku. Jest to główna przyczyna podejmowania niebezpiecznych zachowań przez młodych – mówi Anna Dudziak, koordynator akcji. Na stronie internetowej można znaleźć więcej tekstów dotyczących tej problematyki. Ich autorami są min. Jacek Pulikowski, ks. dr Marek Dziewiecki, czy Agnieszka Marianowicz-Szczygieł. Ponadto znajdują się tam informacje jak przyłączyć się do Nowenny Wynagradzającej.

Istnieje również możliwość wpisania swoich intencji do Księgi Nowenny, gdzie można powierzyć swoje prośby lub osoby, które potrzebują modlitwy. Co miesiąc ofiarowywane są w wieczornej Mszy Świętej w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie, gdzie odbywa się całodzienna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu.

Aby włączyć się do akcji organizatorzy zapraszają do podjęcia Adoracji Wynagradzającej w dowolnym kościele w miejscu zamieszkania. Polega ona na poświęceniu 15 minut adoracji Najświętszego Sakramentu w całkowitym milczeniu. Chore osoby mogą modlić się w domu, duchowo łącząc się z Jezusem Eucharystycznym. Wszystkim uczestnikom modlitwy, swoje błogosławieństwo przesyła abp Marek Jędraszewski.

Szczegóły znajdują się na stronie wynagradzaj.pl.

2026-06-19 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

XIV Marsz dla Życia i Rodziny oraz V Festiwal dla Życia – 21 czerwca w Gdańsku

by Przemysław Radzyński 2026-06-15
written by Przemysław Radzyński
21 czerwca odbędzie się XIV Marsz dla Życia i Rodziny oraz V Festiwal dla Życia. Gdańsk ponownie stanie się miejscem spotkania tysięcy osób, które chcą wspólnie świętować wartość i godność życia od poczęcia do naturalnej śmierci, rodzinę i wartości budujące społeczeństwo. 

Tegoroczny Festuwal odbywa się pod hasłem „I bądźcie wdzięczni”, zaczerpniętym z Listu do Kolosan. Organizatorzy podkreślają, że właśnie wdzięczność, pokój i jedność są dziś szczególnie potrzebne w przestrzeni publicznej.

– Chcemy stworzyć miejsce spotkania dla wszystkich, którzy wierzą, że warto budować kulturę życia, relacje oparte na szacunku i przestrzeń dialogu. Festiwal jest przede wszystkim świętem ludzi: rodzin, wspólnot, młodych i starszych, którzy chcą być razem – podkreślają.

Marsz dla Życia przejdzie ulicami Gdańska

Fsiwal dla Życia rozpocznie się o godz. 15.00 przy Kaplicy Królewskiej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku wspólną Koronką do Bożego Miłosierdzia. Następnie uczestnicy wyruszą w XIV Marszu dla Życia i Rodziny, który przejdzie ulicami miasta na Plac Zebrań Ludowych (ok. 16:15)

Od lat Marsz jest pokojową i radosną manifestacją przywiązania do wartości życia i rodziny. Biorą w nim udział całe rodziny, wspólnoty, osoby starsze i młodzież.

Muzyka, rozmowy i spotkania

Po zakończeniu Marszu uczestnicy przeniosą się na Plac Zebrań Ludowych, gdzie rozpocznie się Festiwal dla Życia.

Na scenie pojawią się artyści znani z nurtu muzyki chrześcijańskiej i uwielbieniowej. W programie znalazł się m.in. Wieczór Polskiego Uwielbienia z udziałem Mate.O, Michała Króla, Szymona Czyżewskiego, Kasi Czauderny i Anny Madej. Gwiazdą wieczoru będzie zespół TGD, od ponad czterech dekad obecny na polskiej scenie muzycznej.

Nie zabraknie także modlitwy prowadzonej przez wspólnotę Koinonia Jan Chrzciciel oraz występu zespołu festiwalowego D.O.M.

Strefa Inspiracji

Jednym z ważnych punktów programu będzie Strefa Inspiracji – przestrzeń rozmów o tematach bliskich codziennemu życiu.

Goście paneli poruszą kwestie relacji międzypokoleniowych, wdzięczności za własne powołanie oraz znaczenia uwielbienia w życiu chrześcijanina. Wśród uczestników rozmów znajdą się m.in. Tomek Zieliński, Monika Wierzbicka, Piotr Nazaruk, Monika Wojciechowska, ks. Robert Hetzyg oraz Olga i Michał Kubiak. Spotkania poprowadzi ks. Mateusz Tarczyński.

Wydarzenie otwarte dla wszystkich

Festiwal dla Życia pozostaje wydarzeniem otwartym i bezpłatnym. Organizatorzy przygotowali także strefy rodzinne, atrakcje dla dzieci oraz przestrzeń prezentacji wspólnot i organizacji zaangażowanych w działalność społeczną i ewangelizacyjną.

Szczegółowy program wydarzenia dostępny jest na stronie internetowej: www.festiwaldlażycia.pl

Plakat FdZ 2026 FN

PROGRAM

15:00 – rozpoczęcie XIV Marszu dla Życia i Rodziny (Kaplica Królewska)

  • Koronka do Bożego Miłosierdzia
  • przemarsz ulicami Gdańska

od 16:15 – Festiwal dla Życia (Plac Zebrań Ludowych)

  • koncerty
  • modlitwa i uwielbienie
  • panele dyskusyjne (Strefa Inspiracji)
  • animacje i strefy rodzinne

ARTYŚCI I WYDARZENIA

  • D.O.M.
  • Koinonia Jan Chrzciciel
  • Wieczór Polskiego Uwielbienia: Mate.O, Michał Król, Szymon Czyżewski, Kasia Czauderna, Anna Madej
  • TGD (Trzecia Godzina Dnia)

Wstęp wolny – udział we wszystkich atrakcjach jest bezpłatny.

Czy w świecie pełnym napięć, sporów i pośpiechu jest jeszcze miejsce na wspólne świętowanie życia, wdzięczność i bycie razem? Organizatorzy V Festiwalu dla Życia i XIV Marszu dla Życia i Rodziny nie mają wątpliwości – właśnie w tych czasach jest ono potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. 

2026-06-15 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Federacja Życia pyta ministra sprawiedliwości czy prokuratura podjęła działania w sprawie aborcji selektywnej na jednym z bliźniąt

by Przemysław Radzyński 2026-06-02
written by Przemysław Radzyński
Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Jakub Bałtroszewicz w imieniu organizacji członkowskich pyta ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, czy podległa mu prokuratura „podjęła czynności w sprawie zaistnienia podejrzenia popełnienia przestępstwa, którego ofiarą mogło paść nienarodzone dziecko”.

Pismo skierowane przez prezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia Jakuba Bałtroszewicza do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka dotyczy pomocy Aborcyjnego Dream Teamu w dokonaniu tzw. „selektywnej aborcji ciąży bliźniaczej”. Ponieważ zdarzenie było szeroko opisywane w mediach, dlatego jako wiedza publiczna, powinno być przyczynkiem do podjęcia natychmiastowego działania przez prokuraturę z urzędu. Prezes Federacji Życia w imieniu organizacji członkowskich pyta ministra, czy podległa mu prokuratura „podjęła czynności w sprawie zaistnienia podejrzenia popełnienia przestępstwa, którego ofiarą mogło paść nienarodzone dziecko”.

W dokumencie zauważono, że z okoliczności sprawy wynika, iż osoby, które mogły działać jako sprawcy są w sposób prosty do zidentyfikowania – sami bowiem przyznali się publicznie do wzięcia udziału w inkryminowanych zdarzeniach. „Istnieje przypuszczenie, że wzmiankowany czyn, jeżeli faktycznie zostanie zakwalifikowany jako przestępstwo, mógł zostać popełniony przynajmniej w formie zjawiskowej pomocnictwa, a być może również podżegania” – zwrócono uwagę. Oceniono także, że koniecznie należy zweryfikować czy w przypadku, gdy opisywane zdarzenia zostaną zakwalifikowane jako przestępstwo, w zakresie opisywanych w mediach czynów „nie będziemy mieli do czynienia z działaniem zorganizowanej grupy o charakterze przestępczym w rozumieniu art. 258 Kodeksu karnego, albowiem zachowania opisane w mediach w odniesieniu do tego jednego przypadku, mogą mieć charakter powtarzalny”.


Pismo do ministra sprawiedliwości w formacie PDF


2026-06-02 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • Prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna o odpowiedzialności za drugiego człowieka i gotowości do poświęcenia

    2026-06-30
  • Przemówienia papieża Leona XIV do Fundacji Jérôme’a Lejeune’a

    2026-06-30
  • Abp Tadeusz Wojda SAC do Federacji Życia: Bądźcie razem!

    2026-06-26
  • Leon XIV: Medycyna ma służyć życiu, a nie śmierci

    2026-06-22
  • Ulicami Gdańska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny 

    2026-06-21

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (300)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (47)
  • Materiały (9)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery