federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Author

Przemysław Radzyński

Przemysław Radzyński

Aktualności

„To nie jej dziecko”. Szokujące kulisy rynku surogacji. Federacja Życia chce konkretnych zmian prawa

by Przemysław Radzyński 2026-10-29
written by Przemysław Radzyński
Wybór płci dziecka w pakiecie VIP. Dopłata za bliźnięta. Płatności rozłożone na kolejne miesiące ciąży, poród i wydanie aktu urodzenia. A kobieta, która przez dziewięć miesięcy nosi i rodzi dziecko? Według przedstawicielki firmy oferującej surogację nie może odmówić jego przekazania. Wstrząsające materiały ujawnione przez portal „Nasza Polska” pokazują, do czego prowadzi komercjalizacja macierzyństwa. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia od sierpnia interweniuje w tej sprawie w instytucjach państwowych. Dzięki współpracy z przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny, posłem Piotrem Uścińskim, problem będzie przedmiotem posiedzenia 5 listopada, na które Federacja przygotowała konkretne propozycje zmian prawa.

Dziecko z cennika. Macierzyństwo na podstawie umowy

21 października portal „Nasza Polska” opublikował materiał dziennikarski Oliwii Sikory dotyczący działalności ukraińskiej firmy BioTexCom. Redakcja dotarła do szczegółowej oferty kierowanej do klientów z Polski, nagrania konsultacji oraz pisemnych odpowiedzi przedsiębiorstwa.

Trudno przejść obok tych informacji obojętnie.

Za program surogacyjny trzeba zapłacić od kilkudziesięciu tysięcy euro. W pakietach VIP, kosztujących nawet 64 900 euro, przewidziano możliwość wyboru płci dziecka. W tańszych wariantach za narodziny bliźniąt naliczana jest dodatkowa opłata w wysokości 3000 euro.

Całość przypomina ofertę luksusowej usługi: pakiety Standard, Standard Plus i VIP, różne okresy oczekiwania, określona liczba prób, dodatkowe świadczenia, zasady zwrotu pieniędzy. Firma reklamowała również w przeszłości promocyjne rabaty z okazji Black Friday.

Szczególnie wymowny jest harmonogram płatności. Jedna z rat przypada na 16. tydzień ciąży, kolejna na 28. tydzień, następna po narodzinach dziecka, a ostatnia przed otrzymaniem aktu urodzenia.

Nie chodzi już tylko o pieniądze. Chodzi o sposób myślenia, w którym ludzkie życie, ciąża i narodziny dziecka stają się elementami oferty handlowej.

Dziecko nie jest produktem, którego płeć można zamówić w droższym pakiecie. Kobieta nie jest narzędziem do wykonania kontraktu. A macierzyństwo nie jest usługą, której realizację można rozliczać według kolejnych etapów ciąży.

 

„To nie jej dziecko”. A przecież to ona je nosi i rodzi

Jeszcze bardziej niepokojące od cennika są wypowiedzi konsultantki BioTexCom zarejestrowane podczas rozmowy z osobą występującą jako potencjalny klient z Polski.

Zapytana, co stanie się, jeśli kobieta po dziewięciu miesiącach ciąży nie będzie chciała oddać dziecka, przedstawicielka firmy zapewnia, że taka sytuacja nie jest możliwa.

Uzasadnienie? Kobieta nie jest z dzieckiem genetycznie związana, a zatem – w rozumieniu przedstawicielki firmy – nie jest jego matką.

To właśnie w tym momencie odsłania się jeden z najbardziej niepokojących wymiarów surogacji. Kobieta przechodzi ciążę, ponosi związane z nią obciążenia i ryzyko, rodzi dziecko, ale jej macierzyństwo zostaje podporządkowane wcześniejszej umowie.

Jeszcze poważniejsze pytania pojawiają się, gdy rozmówca pyta o wykrycie ciężkiej choroby dziecka w trakcie ciąży. Konsultantka wymienia lekarzy i zamawiających jako uczestników podejmowania decyzji dotyczącej dalszego przebiegu ciąży. Nie wyjaśnia natomiast jednoznacznie, jaka jest w tym procesie rola samej kobiety ciężarnej.

Nagranie nie przesądza, jak takie sytuacje są rozwiązywane w praktyce. Pokazuje jednak, jak bardzo niepokojące mogą być relacje między organizatorem, zamawiającymi a kobietą noszącą dziecko.

Pojawia się podstawowe pytanie: czy kobieta zachowuje rzeczywistą podmiotowość, czy staje się wykonawczynią cudzej decyzji?

Wątpliwości dotyczą również ochrony dziecka. Choć firma deklaruje obowiązek odebrania go przez zamawiających niezależnie od stanu zdrowia, dziennikarze przypominają udokumentowane wcześniej przypadki dzieci z poważnymi chorobami, których zamawiający nie odebrali.

Dziecko, także chore lub z niepełnosprawnością, ma taką samą godność i takie samo prawo do opieki. Jego sytuacja nie może zależeć od tego, czy spełniło oczekiwania osób, które zapłaciły za program surogacyjny.

 

Polscy klienci i pytania o polskie kliniki

Ujawnione materiały mają również bezpośredni wymiar polski.

Konsultantka BioTexCom twierdzi, że firma od kilku lat obsługuje polskie pary i że zgłaszają się kolejni klienci z naszego kraju. Deklaruje nawet możliwość skontaktowania zainteresowanych z Polakami, którzy wcześniej skorzystali z programu.

W dokumentacji firmy Polska została oznaczona na mapie międzynarodowych punktów odbioru materiału biologicznego. BioTexCom informuje również o możliwości przyjmowania zarodków przechowywanych wcześniej w innych klinikach.

Nie jest to dowód, że konkretne polskie placówki współpracują z firmą ani że zarodki z Polski trafiają do zagranicznych programów surogacyjnych. Są to jednak informacje, które nadają szczególne znaczenie pytaniom kierowanym przez Federację do instytucji państwowych już od sierpnia.

Czy polskie kliniki mogą uczestniczyć w zagranicznych programach surogacyjnych? Czy państwo potrafi ustalić, dokąd trafiają przekazywane zarodki i do czego są ostatecznie wykorzystywane? Czy obowiązujące mechanizmy nadzoru rzeczywiście chronią przed wykorzystywaniem procedur transgranicznych do obchodzenia polskiego prawa?

Granica państwa nie może sprawiać, że ochrona godności kobiety i praw dziecka staje się fikcją.

 

Federacja od sierpnia domaga się wyjaśnienia sprawy. Teraz przygotowuje rozwiązania

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia zajęła się problemem surogacji już w sierpniu, kiedy zapowiedziano organizację w Warszawie spotkania promującego usługi BioTexCom.

Pierwsze wystąpienie do Ministerstwa Zdrowia dotyczyło nie tylko samej promocji surogacji, ale również możliwości wykorzystywania polskich placówek medycznych, komórek rozrodczych i zarodków w zagranicznych programach.

Kolejne działania stopniowo obejmowały szerszy zakres problemu. Federacja zwróciła się do Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego.

Pytania dotyczyły między innymi sytuacji prawnej dzieci urodzonych wskutek surogacji, zagranicznych umów, pośrednictwa, reklamy oraz możliwości skutecznego kontrolowania procedur podzielonych pomiędzy różne państwa.

W trakcie tej pracy stało się jasne, że problemu nie da się rozwiązać jednym pismem ani działaniem jednej instytucji. Wymaga on połączenia prawa rodzinnego, przepisów dotyczących ochrony dzieci, regulacji medycznych oraz mechanizmów nadzoru nad działalnością transgraniczną.

Działania Federacji spotkały się z zainteresowaniem i zaangażowaniem posła Piotra Uścińskiego, przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny. Dostrzegając wagę problemu oraz potrzebę zebrania dotychczasowych ustaleń i propozycji w jednym miejscu, wspólnie uznano, że surogacja wymaga odrębnego, kompleksowego posiedzenia parlamentarnego.

Poseł Piotr Uściński, jako przewodniczący Zespołu, podjął się jego zorganizowania. Posiedzenie poświęcone zagrożeniom związanym z surogacją odbędzie się 5 listopada 2026 roku.

Na to spotkanie Federacja przygotowała obszerny dokument roboczy „Surogacja w Polsce. Kierunki zmian legislacyjnych”, stanowiący podstawę do merytorycznej dyskusji nad potrzebnymi rozwiązaniami.

Dokument zawiera siedem kierunków postulowanych zmian, od jednoznacznego uregulowania niedopuszczalności umów surogacyjnych, przez przeciwdziałanie reklamie i pośrednictwu, po ochronę kobiet i dzieci, przeciwdziałanie handlowi ludźmi oraz skuteczniejszą kontrolę przekazywania zarodków za granicę.

Jednym z planowanych rezultatów posiedzenia jest również wypracowanie uchwały Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny, która wskaże kierunki dalszych działań państwa w sprawie surogacji.

Zakłada się, że uchwała będzie stanowiła podstawę do zwrócenia się do Rady Ministrów o podjęcie odpowiednich prac oraz dalszego monitorowania tej sprawy przez Zespół Parlamentarny.

 

„Nie wystarczy oburzać się nad cennikiem. Trzeba zmienić rzeczywistość”

– Kiedy widzę w ofercie wybór płci dziecka, dopłatę za bliźnięta i płatność po porodzie, trudno nie odczuwać głębokiego oburzenia. Ale jeszcze bardziej porusza mnie zdanie, że kobieta, która przez dziewięć miesięcy nosi dziecko, nie może go zatrzymać, bo nie jest z nim genetycznie związana. W takim sposobie myślenia człowiek staje się przedmiotem umowy. Nie możemy się na to godzić. I nie wystarczy powiedzieć, że to skandal. Trzeba zaproponować rozwiązania, które skutecznie ochronią kobiety i dzieci – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Federacja podkreśla, że sprzeciw wobec surogacji musi iść w parze z bezwarunkową ochroną dzieci, które już przyszły na świat w wyniku takich procedur. Nie mogą ponosić konsekwencji decyzji dorosłych, a państwo ma obowiązek zapewnić im odpowiednią ochronę prawną i opiekę.

 

5 listopada: od alarmu do konkretnych działań

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu na rzecz Życia i Rodziny, zorganizowane przez jego przewodniczącego, posła Piotra Uścińskiego, odbędzie się 5 listopada w Sejmie RP, w godzinach 15.00–17.00.

Federacja ma nadzieję, że wspólna praca parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli instytucji zaowocuje przyjęciem uchwały wskazującej kierunki zmian i otwierającej drogę do dalszych działań odpowiedzialnych organów państwa.

Takie rozstrzygnięcie nie oznaczałoby jeszcze uchwalenia nowych przepisów. Mogłoby jednak nadać sprawie konkretny bieg i stworzyć podstawę do uporządkowanych prac legislacyjnych.

Ujawnione przez „Naszą Polskę” materiały pokazują, dlaczego nie warto odkładać tej debaty. Za tabelami cenowymi, ofertami i umowami stoją prawdziwe kobiety oraz dzieci, których życie, godność i prawa wymagają ochrony.

Dziecka nie można zamówić jak produktu. Macierzyństwa nie można sprowadzić do usługi. A godności człowieka nie można wycenić w żadnej walucie.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia chce, aby te zasady znalazły odzwierciedlenie nie tylko w deklaracjach, lecz także w skutecznym prawie.

 

Źródła:

  • Oliwia Sikora, „Publikujemy nagranie z firmy od surogacji. Płeć dziecka w VIP, dopłata za bliźnięta, Black Friday”, „Nasza Polska”, 21 października 2026 r.
  • Dokumentacja BioTexCom: „Programy macierzyństwa zastępczego”, udostępniona przez redakcję „Naszej Polski”.
2026-10-29 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Nie udało się zmienić prawa, więc psychiatra stał się furtką do aborcji

by Przemysław Radzyński 2026-10-28
written by Przemysław Radzyński
Nie było większości w Sejmie dla liberalizacji aborcji. Pojawiły się więc wytyczne i zaświadczenia psychiatrów. Taki sens mają słowa Katarzyny Kotuli wypowiedziane w RMF FM. Pełnomocniczka rządu ds. równości w tej samej rozmowie nazwała obrońców życia „terrorystami” i zapowiedziała dalszą walkę o pełną liberalizację aborcji nawet w przypadku sprzeciwu Prezydenta RP.

Kotula mówiła, że tzw. przesłanka psychiatryczna była wykorzystywana przez lekarzy „do tego, żeby pomagać kobietom”, przypominając jednocześnie, że rządzący wiedzieli, iż nie uda się zmienić prawa zgodnie z ich oczekiwaniami.

Słowa „pretekst” nie użyła. Nie musiała.

Mechanizm opisał wcześniej sam rząd. W sierpniu 2024 r. Kancelaria Premiera informowała, że kolejne głosowania pokazały, iż trudno będzie zdobyć większość dla legalizacji aborcji do 12. tygodnia. „Dlatego” – takiego właśnie słowa użyto w oficjalnym komunikacie – resorty zdrowia i sprawiedliwości przygotowały specjalne wytyczne. KPRM zapowiadała, że mają one „zmienić realia stosowania” obowiązujących przepisów. Według wytycznych do przerwania ciąży z powodu zagrożenia zdrowia może wystarczyć jedno orzeczenie lekarza, także psychiatry. Żądanie dodatkowej opinii lub konsylium może zostać potraktowane jako utrudnianie dostępu do procedury. Skala zmiany jest widoczna w liczbach: w 2023 roku przeprowadzono w Polsce 425 legalnych aborcji, w 2024 roku już 885.

– Pani minister powiedziała właściwie głośno to, przed czym ostrzegaliśmy. Nie udało się zmienić prawa, więc znaleziono sposób, żeby zmienić jego stosowanie. I właśnie w tym miejscu pojawił się psychiatra. Zaświadczenie dotyczące zdrowia psychicznego stało się furtką do aborcji, której szerszej legalizacji nie udało się przeprowadzić przez Sejm. To jest istota problemu. Dziecko przed narodzeniem nie jest problemem administracyjnym, który można usunąć wytycznymi. Jest człowiekiem – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

W polskiej ustawie nie ma osobnej „przesłanki psychiatrycznej”. Jest zagrożenie życia lub zdrowia kobiety. Ta przesłanka nie ma żadnej ustawowej granicy wieku dziecka. Jedno orzeczenie lekarza może więc stwierdzić przesłankę pozwalającą na przerwanie ciąży także w jej ostatnich tygodniach.

– Kobieta w kryzysie psychicznym potrzebuje realnej pomocy, leczenia i bezpieczeństwa. Psychiatra jest od ratowania zdrowia człowieka, a nie od wystawiania przepustki do odebrania życia drugiemu człowiekowi. Jeśli diagnoza psychiatryczna zaczyna zastępować zmianę ustawy, której nie udało się uchwalić, to mamy prawo pytać, czy medycyna nie została podporządkowana celowi politycznemu – podkreśla Bałtroszewicz.

„Terroryści”? Minister nie jest od wydawania wyroków

W tej samej rozmowie Katarzyna Kotula stwierdziła, że przed polskimi szpitalami „grasują terroryści, jak Kaja Godek”. Zapowiedziała zawiadomienie do prokuratury dotyczące Fundacji Życie i Rodzina oraz interwencję w Ministerstwie Zdrowia.

Fundacja Życie i Rodzina, kojarzona z Kają Godek, organizuje m.in. pikiety przed szpitalami, w których wykonuje się aborcje, oraz kontrowersyjne wystawy z drastycznymi zdjęciami skutków aborcji. Nie należy do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która jako ruch pro-life stawia na pomoc matkom i rodzinom, i wielokrotnie dystansowała się od metod organizacji antyaborcyjnych opartych na konfrontacji. Federacja nie zgadza się jednak, by przedstawicielka rządu nazywała kogokolwiek terrorystą.

– Nie popieramy działań polaryzujących i mówiliśmy o tym wielokrotnie. Ale właśnie tutaj trzeba stanąć w obronie elementarnej zasady państwa prawa. Jeżeli ktoś popełnił przestępstwo, niech ustali to prokuratura i sąd. Minister nie jest od wydawania wyroków i nazywania obywateli terrorystami. Gdybym ja nazwał terrorystkami działaczki walczące o możliwie najszersze prawo do aborcji, oburzenie byłoby natychmiastowe i powszechne. Zostałbym postawiony poza nawiasem cywilizowanej debaty publicznej. Tymczasem takie słowo wypowiada członek rządu, i to osoba powołana właśnie do tego, aby stać na straży równego traktowania. To jest szczególnie bulwersujące. Standard szacunku nie może obowiązywać tylko ludzi, z którymi pani minister się zgadza – mówi Jakub Bałtroszewicz.

Kilka tygodni temu Federacja Życia protestowała przeciwko językowi raportu „The Hate Review”, w którym środowiska broniące życia i rodziny opisywano poprzez metaforę „skażenia”. Dziś przedstawicielka polskiego rządu mówi o „terrorystach”. To język, który zamiast polemiki zaczyna wyłączać przeciwnika z normalnej debaty.

„Nawet jeśli prezydent nie podpisze”

Jeszcze jedno zdanie z rozmowy Kotuli zasługuje na uwagę. Pełnomocniczka rządu zapowiedziała: „Nawet jeśli prezydent nie podpisze tych ustaw, idziemy z pełną liberalizacją do 12. tygodnia”.

– Dla mnie z tej rozmowy przebija bardzo niebezpieczna filozofia: prawo prawem, konstytucyjna procedura swoją drogą, ale aborcja ma być i będziemy szukać kolejnej drogi. Nie ma większości – są wytyczne. Prezydent nie podpisze – będziemy szli dalej. Lekarze nie wykonują aborcji – będą kontrole. A ludzie, którzy protestują, stają się „terrorystami”. Tymczasem państwo prawa polega właśnie na tym, że są granice, których władza nie może traktować jak przeszkód technicznych do obejścia – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.

Najważniejszego w tej dyskusji nie wolno jednak zgubić.

Za każdym zaświadczeniem, wytyczną, decyzją ministra i politycznym hasłem o „liberalizacji” jest konkretne dziecko. Aborcja kończy jego życie.

Dlatego Polska Federacja Ruchów Obrony Życia będzie nazywać rzecz po imieniu: psychiatria nie może być furtką do obchodzenia ustawy chroniącej życie.

Źródła

  1. RMF24, „Składam zawiadomienie na fundację Kai Godek”. Kotula o „terrorystach pod szpitalami”, 27.10.2026 — link
  2. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, „Wytyczne dla szpitali i prokuratury w sprawie aborcji”, 30.08.2024 — link
  3. Ministerstwo Zdrowia, „Wytyczne dla lekarzy i podmiotów leczniczych ws. dostępu do procedury przerwania ciąży”, 30.08.2024 — link
  4. Ministerstwo Zdrowia – odpowiedź na interpelację nr 16306 (dane dotyczące liczby przerwań ciąży w 2023 i 2024 r.) — link
  5. Forbidden Colours, „The Hate Review” oraz wyjaśnienie dotyczące użycia metafory „contamination” — link
fot. Jakbu Rutka /RMF FM
2026-10-28 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Dla nich ochrona życia nie kończy się na hasłach

by Przemysław Radzyński 2026-10-28
written by Przemysław Radzyński
Kobietom oczekującym dziecka pomagają znaleźć mieszkanie, zapewniają wsparcie materialne, a nawet transport na poród. Rodzicom po stracie dziecka oferują pomoc w przeżywaniu żałoby. O tym, jak Fundacja Małych Stópek i Donum Vitae przekładają ideę ochrony życia na konkretne działania, mówi w rozmowie z Vatican News Paulina Rylska, związana z obiema organizacjami.

Najpierw zapytać, czego potrzeba

Fundacja Małych Stópek wspiera kobiety, które w czasie oczekiwania na dziecko mierzą się z samotnością, brakiem środków do życia czy presją otoczenia. Oferuje nie tylko rozmowę, ale też pomoc materialną, prawną, dach nad głową, a w razie potrzeby transport na poród. „Przede wszystkim pytamy się jak można pomóc” – mówi Paulina Rylska, zasiadająca w zarządzie Fundacji Małych Stópek.

Jak wyjaśnia, pomoc jest dostosowywana do sytuacji konkretnej kobiety. Umożliwia to sieć darczyńców i osób zaangażowanych w całej Polsce, także poza dużymi miastami. „Myślę, że czyny dziś są jedyną drogą do tego, aby zyskać zaufanie społeczne (…) To nie są tylko hasła, to nie są tylko marsze” – dodaje.

Obie fundacje przygotowują wspólnie bożonarodzeniową akcję „TAK nieWIELE”, w ramach której darczyńcy obdarowują świątecznymi prezentami podopiecznych domów pomocy społecznej, domów samotnej matki czy hospicjów. Fundacja Małych Stópek organizuje ponadto „Paczuszkę dla Maluszka” – zbiórkę artykułów higienicznych i pielęgnacyjnych dla dzieci oraz matek w potrzebie.

Rodzice po stracie

Inny wymiar wsparcia oferuje Fundacja Donum Vitae, której Rylska jest prezesem. Fundacja towarzyszy rodzicom po śmierci dziecka przed narodzinami lub po nich. Zapewnia pomoc psychologiczną, duchową, organizacyjną i prawną. Ważnym elementem jest także kontakt z innymi rodzicami, którzy mają za sobą podobne doświadczenie.

„Dla tych rodziców najważniejsze jest to, żeby po pierwsze słuchać ich, usłyszeć, dostrzec w nich mamę i tatę, dostrzec ich tragedię, nie negować tego, co przeżywają” – mówi Rylska. Jak tłumaczy, rodzice po wczesnej stracie często nie słyszą od otoczenia potwierdzenia, że ich dziecko istniało i że oni sami są mamą i tatą. Jedną z form wsparcia jest także telefon alarmowy dla rodziców po stracie dziecka (889 871 805).

Donum Vitae organizuje ponadto kursy przedmałżeńskie, poradnictwo rodzinne i warsztaty poświęcone relacjom. W październiku fundacja przypominała o rodzinach po stracie w ramach obchodów Dnia Dziecka Utraconego (15 października).

Pro-life w działaniu 

Do zapewnienia realnej pomocy kobietom w ciąży wzywa także Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. „W debacie o aborcji bardzo łatwo usłyszeć hasła, a znacznie trudniej usłyszeć lęk konkretnej kobiety” – podkreśla organizacja w liście otwartym z 23 października, skierowanym do opinii publicznej i władz państwowych.

Federacja stawia pięć pytań dotyczących dostępności pomocy. Czy kobieta poddawana presji, by dokonać aborcji, ma dokąd się zwrócić? Czy rodzice po diagnozie ciężkiej choroby dziecka otrzymają informacje o leczeniu, hospicjum perinatalnym i opiece paliatywnej? Autorzy listu zwracają też uwagę na lęk przed biedą, utratą pracy lub mieszkania, potrzebę większej odpowiedzialności ojców oraz wsparcia kobiet przeżywających kryzys po aborcji.

„Ochrona życia dziecka i troska o jego matkę nie są wartościami konkurencyjnymi” – podkreślają sygnatariusze, wśród nich ks. Tomasz Kancelarczyk z Fundacji Małych Stópek. List kończy apel: „Przyjęcie życia wymaga realnego wsparcia. Żadna kobieta nie powinna zostać sama”.

Karol Darmoros / vaticannews.va
2026-10-28 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Ks. Kancelarczyk: Musimy zadbać o to, by kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji, otrzymały realną pomoc

by Przemysław Radzyński 2026-10-27
written by Przemysław Radzyński
Jako ludzie Ewangelii Życia – posługując się językiem św. Jana Pawła II – powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, w różnych wymiarach: modlitewnym, formacyjnym, społecznym, a także pomocowym. Musimy zadbać o to, by kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji otrzymywały pomocną dłoń, wsparcie najbliższych oraz realną pomoc ze strony społeczeństwa – podkreślił ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek, w rozmowie z TV Trwam.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu uchwalono dwie ustawy, które osłabiają w Polsce prawną ochronę życia dzieci poczętych. Ks. Tomasz Kancelarczyk zauważył, że działania podejmowane w tym obszarze – nie tylko same przepisy – wywierają określony wpływ na społeczeństwo.

– Uważam, że nie chodzi wyłącznie o same ustawy, ale także o wszystko, co dzieje się wokół aborcji, szczególnie w ostatnim czasie. Mamy do czynienia z czymś, co można określić mianem „powolnego podgrzewania żaby”. Wiemy na czym polega to zjawisko: chodzi o stopniowe oswajanie społeczeństwa z danym tematem, a w efekcie sprawienie, aby stał się on czymś akceptowanym, a nawet przedstawianym w pozytywnym świetle. Aborcję ukazuje się wówczas jako „pozytywny wybór” i działanie w imię dobra kobiet. Przywołuje się argumenty, które bardzo często są jednostronne, pomijając przy tym najsłabszego – dziecko – a także późniejsze skutki aborcji. Niewątpliwie mamy do czynienia z takim procesem – mówił.

Rozmówca TV Trwam zwrócił uwagę na chaos medialny, który towarzyszył zapowiadanym działaniom środowisk aborcyjnych krytykujących rząd za nieskuteczne realizowanie ich postulatów.

– Towarzyszyła temu ogromna kampania medialna. Nie przypominam sobie, by podobną skalę promocji poświęcano wartości życia. Nie słyszałem, by wszystkie duże media z takim zaangażowaniem informowały o zbliżających się Marszach dla Życia. Dlaczego? Ponieważ mamy do czynienia z jednostronnym spojrzeniem na problem aborcji, czyli na śmierć nienarodzonych dzieci, którą bardzo często określa się – w imię demokratycznych wartości – mianem „wyboru” – zauważył.

Wybór oznacza możliwość zdecydowania między różnymi rozwiązaniami, możliwościami działania czy sposobami postępowania.

– Tymczasem, gdy słyszymy o „prawie wyboru” w kontekście aborcji, mam wrażenie, że zwolennicy tego hasła przedstawiają tylko jedną możliwość: przerwanie życia nienarodzonego dziecka. Przez te wszystkie dziesięciolecia działalności na rzecz ochrony życia nie słyszałem, by ci, którzy mówią o wyborze, z równą determinacją proponowali z jednej strony aborcję, a z drugiej – konkretną pomoc kobiecie, aby mogła urodzić dziecko i zapewnić mu odpowiednie warunki do życia. Nie. Ten wybór jest przedstawiany jednostronnie, w kierunku wyłącznie aborcji. Dlatego nie jest to – wbrew temu, co często słyszymy – pełne spojrzenie na problem wyboru, lecz podejście skoncentrowane tylko na aborcji – mówił prezes Fundacji Małych Stópek.

Aborcja jest bardzo często przedstawiana jako dobre rozwiązanie, forma pomocy czy sposób na „uwolnienie się od problemów” związanych z ciążą i późniejszym wychowywaniem dziecka.

– W ten sposób życie nienarodzonego dziecka ukazuje się jako problem, a samego małego człowieka jako wroga. Również język używany w odniesieniu do dzieci nienarodzonych bywa wulgarny i odczłowieczający. […] Znajdujemy się więc w bardzo trudnej sytuacji. Św. Jan Paweł II w encyklice „Evangelium Vitae” pisał o potrzebie wielkiej obrony życia i opracowania strategii jego ochrony. Tymczasem obserwujemy, że przynajmniej w naszym kraju, w obecnych uwarunkowaniach społeczno-politycznych, działania zmierzają w przeciwnym kierunku – w stronę śmierci. I jest to, moim zdaniem, bardzo wyraźne – podkreślał kapłan.

– „Potrzebna jest powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wcielić w życie wielką strategię obrony życia” – św. Jan Paweł II kierował to wezwanie do każdego z nas. Nie możemy przerzucać całej odpowiedzialności na polityków czy działaczy pro-life. Każdy z nas powinien stać się obrońcą życia – mówił.

Ks. Tomasz Kancelarczyk zaznaczył, że Fundacja Małych Stópek powstała, by nieść pomoc i dawać nadzieję. Mimo ogromnego wsparcia darczyńców szczecińska organizacja nie jest jednak w stanie dotrzeć z odpowiednią pomocą do wszystkich potrzebujących kobiet ani do wszystkich osób samotnych, które znalazły się w trudnej sytuacji.

– Działamy dzięki wsparciu Darczyńców i jesteśmy Im za to ogromnie wdzięczni, ale skala potrzeb w całym kraju jest znacznie większa niż nasze możliwości. Widzimy przecież kryzys małżeństwa i kryzys męskości, które również przyczyniają się do tego, że kobiety pozostają same w obliczu trudnej sytuacji życiowej. […] Problemem jest również współczesna kultura związków, w której kobieta nie zawsze ma pewność, czy jej relacja przetrwa. Jeśli nie może być pewna, że partner pozostanie z nią na zawsze, trudno Jej spokojnie myśleć o przyjęciu odpowiedzialności za życie, które – jak zakłada – będzie jej towarzyszyć przez całe życie – podkreślił.

Jak mówił prezes Fundacji Małych Stópek, kobiety znajdują się w ten sposób w sytuacji swoistego potrzasku. Towarzyszą im: samotność, lęk i niepewność.

– Powiedzmy jasno: pierwszą instytucją, która powinna im pomagać, jest państwo. Mam tu na myśli zarówno wsparcie w zakresie zdrowia fizycznego i psychicznego, jak i pomoc materialną. Państwo powinno przede wszystkim wspierać swoich obywateli, w tym kobiety w ciąży oraz ich dzieci – przyszłych obywateli, którzy jeszcze nie mają nawet numeru PESEL – zakończył kapłan.

Paweł Palembas / radiomaryja.pl
fot. Fundacja Małych Stópek
2026-10-27 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Abortomat: prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła zażalenie

by Przemysław Radzyński 2026-10-27
written by Przemysław Radzyński
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie tzw. abortomatu. Domaga się uchylenia decyzji i wyjaśnienia sposobu działania urządzenia, pochodzenia udostępnianych preparatów oraz roli osób organizujących ich przekazywanie. W ocenie Federacji Życia uzasadnienie odmowy pozostawia bez przekonującej odpowiedzi najważniejsze pytania zawiadomienia.

Niezależnie od Federacji Życia już 30 września prokuraturę o możliwości popełnienia czynu zabronionego zawiadomił Główny Inspektor Farmaceutyczny. Postanowienie o odmowie w ogóle o tym nie wspomina. Samo zawiadomienie nie dowodzi przestępstwa. Federacja Życia oczekuje jednak ustalenia, jakie materiały przekazała inspekcja i czy uwzględniono je przy ocenie sprawy.

– Ta decyzja budzi nasz zdecydowany sprzeciw. Prokuratura powołuje się na brak danych o udostępnianych środkach, a jednocześnie uznaje, że opisane działanie nie zawiera znamion przestępstwa. Na jakich ustaleniach oparto tak stanowczy wniosek? W uzasadnieniu nie znajdujemy przekonującej odpowiedzi. Sprawa dotycząca życia dzieci i dobra kobiet wymaga najwyższej staranności. Mamy prawo oczekiwać jej od instytucji państwa – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Interwencja Federacji Życia rozpoczęła się od trzech wystąpień: do inspekcji farmaceutycznej, prokuratury oraz ministra zdrowia. Dotyczyły urządzenia przy ul. Wiejskiej 9 w Warszawie, przedstawianego publicznie jako sposób odbioru tabletek aborcyjnych. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście odmówiła wszczęcia śledztwa postanowieniem z 13 października.

Jedno z zasadniczych zastrzeżeń Federacji Życia dotyczy zakresu oceny przedstawionej w uzasadnieniu. Prokuratura omówiła ogólne zasady odpowiedzialności za pomoc w aborcji, ale odnosząc przepisy karne do tej sprawy, skoncentrowała się na nakłanianiu nieokreślonego kręgu osób. Nie przedstawiła natomiast oceny, czy opisany w mediach mechanizm — konsultacja internetowa, indywidualny kod i odbiór preparatów ze skrytki — oznaczał udzielanie pomocy konkretnym kobietom. Wymaga to ustalenia, kto uczestniczył w poszczególnych etapach i jaką miał wiedzę o przeznaczeniu udostępnianych środków.

– Nie można schować odpowiedzialności do skrytki. Samo użycie automatu nie wyklucza odpowiedzialności za pomoc w aborcji dokonanej z naruszeniem ustawy. Według publicznych relacji ktoś organizuje konsultacje, przekazuje kody i dostarcza preparaty. Rolę tych osób trzeba wyjaśnić. Kod PIN nie może zamykać pytań o przestrzeganie prawa – podkreśla Bałtroszewicz.

Federacja Życia wskazała konkretne źródła, lokalizację urządzenia, publiczne wypowiedzi oraz deklarowany sposób jego działania. Otwarcie zaznaczyła również, czego sama nie zdołała potwierdzić. W jej ocenie brak kompletnego materiału dowodowego po stronie organizacji społecznej nie zastępuje sprawdzenia przekazanych informacji przez właściwy organ. Uzasadnienie decyzji powinno wyjaśniać, jak je oceniono i zweryfikowano.

Pozostają też podstawowe pytania dotyczące samych preparatów: jakie środki udostępniano, skąd pochodziły i na jakiej podstawie trafiały do odbiorczyń. Federacja Życia wskazuje, że rozważania o zarobkowym charakterze działalności nie wyczerpują tych zagadnień.

Za interwencją stoi jednoznaczne zobowiązanie organizacji pro-life: obrona życia dziecka i troska o jego matkę. Federacja Życia sprzeciwia się promowaniu aborcji w atmosferze medialnego widowiska. Skutkiem aborcji jest śmierć dziecka poczętego. Techniczny sposób przekazywania tabletek nie zmienia powagi tego, czemu mają służyć.

– Nie ma naszej zgody na przedstawianie aborcji jako atrakcyjnej nowinki technologicznej. Za tym przekazem kryje się dramat dotyczący życia dziecka i jego matki. Kobieta przeżywająca lęk, samotność czy presję potrzebuje kogoś, kto stanie przy niej z konkretną pomocą. Zasługuje na bezpieczeństwo, wsparcie i miłość. Odbiór tabletek ze skrytki nie zapewni jej mieszkania, nie uwolni od przemocy ani nie rozwiąże problemów, które doprowadziły ją do kryzysu. Chcemy chronić jej dziecko i pomóc jej przyjąć je bez poczucia, że została sama – mówi prezes Federacji Życia.

Działania Federacji Życia dotyczą organizowania i obsługi opisanego mechanizmu oraz odpowiedzialności właściwych instytucji. Organizacja nie domaga się przekazywania jej danych identyfikujących kobiety ani informacji o ich zdrowiu. Kobietom, także tym, które mają za sobą aborcję, należy się szacunek, obecność i pomoc.

Zażalenie złożono 23 października. Jeżeli prokuratura nie uwzględni zażalenia, przekaże je do rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie. Federacja Życia zapowiada informowanie opinii publicznej o dalszym przebiegu interwencji.

– Szacunek dla instytucji państwa zobowiązuje również do stanowczego upominania się o rzetelność ich działania. Dlatego zaskarżyliśmy tę decyzję i oczekujemy merytorycznej odpowiedzi na nasze zarzuty. Nie zostawimy tej sprawy wraz z końcem medialnego zainteresowania. Naszego zobowiązania do obrony dzieci i wspierania kobiet nie kończy jedno postanowienie prokuratury – zapowiada Jakub Bałtroszewicz.

2026-10-27 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Nasz protest zadziałał! Parlament Europejski odcina się od treści prezentacji „The Hate Review”

by Przemysław Radzyński 2026-10-26
written by Przemysław Radzyński
Parlament Europejski odpowiedział na protest Federacji Życia skierowany do przewodniczącej Roberty Metsoli. Instytucja wyjaśniła, że nie autoryzuje wydarzeń organizowanych przez europosłów ani nie popiera prezentowanych podczas nich treści i poglądów. Tymczasem Forbidden Colours opublikowało w całości nasze Right of Reply i zaczęło tłumaczyć się z języka „skażenia”, „infekcji” i „dekontaminacji Europy”. Federacja zapowiada dalsze działania.

„Nie jesteśmy skażeniem Europy. Jesteśmy europejskimi obywatelami” – tymi słowami Polska Federacja Ruchów Obrony Życia odpowiedziała na raport The Hate Review, zaprezentowany 12 października w Parlamencie Europejskim.

20 października wydawca raportu, Forbidden Colours, potwierdził publikację stanowiska Federacji w pełnym brzmieniu. Dwa dni później nadeszła również odpowiedź Parlamentu Europejskiego na pismo L.dz. 335/2026 skierowane do jego przewodniczącej.

– Nie pozwolimy, by Europa była urządzana według zasady: kto myśli inaczej, ten jest skażeniem. Federacja od dziesięcioleci pokojowo broni życia dzieci przed narodzeniem i wspiera potrzebujących. Nie godzimy się na przedstawianie naszej obecności w europejskim społeczeństwie jako objawu choroby – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Parlament Europejski odpowiada: nie autoryzujemy i nie popieramy treści

W odpowiedzi z 22 października jednostka Citizens’ Enquiries Unit (AskEP), działająca w związku z pismem do Roberty Metsoli, wyjaśniła, że europosłowie mogą organizować wydarzenia w udostępnianych im salach bez wcześniejszej zgody oficjalnych organów PE. Za ich przebieg oraz wyrażane poglądy odpowiadają organizujący je posłowie.

Parlament Europejski jako instytucja „ani nie autoryzuje takich wydarzeń, ani nie popiera ich treści czy poglądów podczas nich wyrażanych” – czytamy w odpowiedzi (tłumaczenie własne).

To formalne odcięcie się od instytucjonalnej odpowiedzialności za treść prezentacji, nie zaś merytoryczne potępienie raportu. Gospodarzem wydarzenia był europoseł Marc Angel z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D).

– To ważne wyjaśnienie. Kiedy w murach Parlamentu Europejskiego organizuje się prezentację raportu opisującego legalne organizacje obywatelskie językiem skażenia, mamy prawo pytać, kto odpowiada za taki przekaz. Parlament nie utożsamia się z treścią wydarzenia. Teraz oczekujemy odpowiedzi od tych, którzy zdecydowali się ten raport promować – podkreśla Bałtroszewicz.

Forbidden Colours tłumaczy się: „to tylko metafora”

Raport obejmuje 47 państw. Wśród wskazanych organizacji są Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i europejska Federacja ONE OF US. Jego autorzy mówią o „skażeniu” (contamination), „obciążeniu wirusowym” i „przewlekłej infekcji”, a w zakończeniu postulują „dekontaminację Europy” przez stopniowy demontaż podmiotów ruchu, ich mobilizacji i narracji.

13 października Forbidden Colours zamieściło wyjaśnienie, według którego chodzi jedynie o pojęcia metodologiczne, a nie o piętnowanie ludzi czy organizacji. Wydawca zapewnia również, że nie popiera przemocy ani prześladowań. W ocenie Federacji pośpieszne tłumaczenia były reakcją na sprzeciw wobec zastosowanego języka.

– Kiedy autorzy zaczęli tłumaczyć, że chodzi tylko o metafory, odniosłem wrażenie, że zorientowali się, jak daleko posunęli się w swoim języku. Można to nazwać nerwową reakcją. Skoro za miarę „skażenia” uznają obecność organizacji społecznych, to co ma oznaczać ich „demontaż”? Nie da się uciec od tego pytania, zasłaniając się metodologią – komentuje prezes Federacji.

Czy w europejskiej debacie obowiązują dwa standardy?

Forbidden Colours krytykuje porównywanie osób LGBT+ do chorób czy wirusów, a równocześnie samo posługuje się metaforami epidemii, opisując ruch obejmujący pokojowe organizacje pro-life. Nie są to sytuacje identyczne, ale nie usuwa to pytania o konsekwencję i odpowiedzialność za język.

– Nie odmawiam nikomu prawa do krytyki naszych przekonań. Sam potrafię ostro spierać się o sprawy fundamentalne. Ale czym innym jest spór o prawo i wartości, a czym innym przedstawianie obywatelskiej aktywności jako skażenia, z którego Europę trzeba oczyścić. Pluralizm musi obejmować także tych, z którymi się nie zgadzamy – mówi Bałtroszewicz.

W polskim rozdziale raportu nie postawiono Federacji zarzutu przemocy ani nielegalnej działalności. W 2012 roku Parlament Europejski uhonorował ją Europejską Nagrodą Obywatelską. Dziś ta sama organizacja musi bronić swojego prawa do pokojowego udziału w debacie.

Sprzeciw ma już wymiar europejski

Sprzeciw wobec „The Hate Review” rozlega się także poza Polską. Już 12 października współprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) Nicola Procaccini potępił sposób przedstawiania organizacji broniących życia i rodziny, określając raport jako „ideologiczną listę proskrypcyjną”. Europosłowie Carlo Fidanza i Paolo Inselvini nazwali prezentację poważnym atakiem na pluralizm. Są to oceny polityków, ale pokazują, że protest przeciw językowi raportu ma wymiar europejski.

Według informacji udostępnionej 21 października przez ADF International holenderski europoseł Bert-Jan Ruissen poruszył tę sprawę na forum plenarnym PE, a przewodnicząca Roberta Metsola miała zapowiedzieć, że jej się przyjrzy. Nie jest to jeszcze decyzja ani wynik postępowania wyjaśniającego. Federacja oczekuje, że za zapowiedziami pójdą konkretne odpowiedzi.

– Ten sprzeciw nie jest już głosem jednej organizacji. Coraz wyraźniej widać, że sprawa dotyczy standardów europejskiej debaty. Jeśli legalne organizacje broniące życia można opisywać jako skażenie, to problem dotyka nie tylko nas, ale całego społeczeństwa obywatelskiego. Parlament Europejski powinien być miejscem pluralizmu, a nie stygmatyzacji – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.

Nie wycofamy się z europejskiej debaty

Forbidden Colours analizuje również osobny wniosek Federacji o sprostowanie błędnej angielskiej nazwy i wyjaśnienie podstaw jej klasyfikacji. Zapowiedziało przegląd języka raportu. Federacja oczekuje konkretnych wyników, a nie tylko zapewnień o dobrych intencjach.

– Niech nikt nie oczekuje, że przeprosimy za obronę życia. To nie obrońcy życia mają tłumaczyć się z korzystania z demokratycznych praw. Europa nie potrzebuje dekontaminacji z organizacji pro-life. Potrzebuje szacunku dla każdego człowieka, również tego, który nie zdążył się jeszcze narodzić – podsumowuje Jakub Bałtroszewicz.

Źródła i dokumenty

  • Opublikowany protest Federacji – Right of Reply
  • Wyjaśnienie Forbidden Colours dotyczące metafor, 13 października
  • Raport „The Hate Review”
  • Europejska Nagroda Obywatelska 2012 – Dziennik Urzędowy UE
  • Oświadczenie Nicoli Procacciniego (EKR), 12 października 2026 r.
  • Oświadczenie Carla Fidanzy i Paola Inselviniego (EKR), 12 października 2026 r.
  • ADF International – informacja o wystąpieniu Berta-Jana Ruissena, 21 października 2026 r.
  • Odpowiedź Parlamentu Europejskiego, Citizens’ Enquiries Unit (AskEP), 22.10.2026, sygn. 688876 – dokument w posiadaniu Federacji.
Fot. CC-BY-4.0: © European Union 2026– Source: EP
2026-10-26 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Można już zgłaszać osoby potrzebujące pomocy do świątecznej akcji „TAK nieWIELE”

by Przemysław Radzyński 2026-10-24
written by Przemysław Radzyński
Organizatorzy akcji „TAK nieWIELE”, dzięki której w ubiegłym roku wielu podopiecznych domów pomocy społecznej, domów samotnej matki itp. dostało prezenty na Boże Narodzenie, zachęcają do zgłaszania się do tegorocznej akcji. To jedna z największych świątecznych inicjatyw pomocowych w Polsce.

„Jeżeli prowadzicie dom pomocy społecznej, dom dziecka, placówkę dla osób z niepełnosprawnościami lub osób starszych, ośrodek dla samotnych matek albo inne dzieło pomocowe, możecie zgłosić jego podopiecznych, aby przed Bożym Narodzeniem otrzymali przygotowane specjalnie dla nich prezenty” – zachęcają organizatorzy: Fundacja Małych Stópek i Fundacja Donum Vitae.

Przed poprzednimi świętami Bożego Narodzenia wielu podopiecznych takich placówek otrzymało prezenty świąteczne. „Warto i w tym roku skorzystać z tej niezwykle pięknej inicjatywy i dobrych serc wielu ofiarodawców, by sprawić świąteczną radość Waszym podopiecznym” – piszą.

Udział w akcji nie wiąże się z żadnymi kosztami dla organizacji prowadzących placówki pomocowe. Nie trzeba organizować zbiórki, szukać darczyńców, kupować prezentów ani pokrywać kosztów ich wysyłki. Fundacja Małych Stópek i Fundacja Donum Vitae zajmują się organizacją całej akcji i dotarciem do darczyńców. Osoba, które chce pomóc, wybiera konkretnego podopiecznego, kupuje wskazany dla niego prezent, a następnie przesyła go bezpośrednio do placówki.

Zadaniem placówki jest jedynie rejestracja oraz zgłoszenie podopiecznych i ich indywidualnych życzeń prezentowych (do wartości 150 zł). Organizatorzy zachęcają, żeby nie zwlekać ze zgłoszeniem.

Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie akcji: https://takniewiele.com/

Fundacja Małych Stópek i Fundacja Donum Vitae
2026-10-24 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

26 października zakończy się IV rok Wielkiej Nowenny Wynagradzającej za grzechy przeciwko życiu

by Przemysław Radzyński 2026-10-24
written by Przemysław Radzyński
Ponieważ 25 dzień miesiąca w październiku wypada w niedzielę, adoracja wynagradzająca została przeniesiona na poniedziałek. W tym miesiącu modlitwą będą otoczone osoby zmagające się z bolesną przeszłością.

„Po grzechu pierworodnym każdemu z nas przeszłość trochę ciąży. W przypadku niektórych ludzi ich przeszłość jest aż tak bolesna, że prowadzi do głębokiego smutku, do depresji, do bolesnego poczucia winy lub krzywdy, do utraty nadziei i do rozpaczy. Przeszłość ciąży nam wtedy, gdy ktoś nas krzywdził zamiast kochać, gdy daliśmy się uwikłać w jakieś zło, czy gdy to my krzywdziliśmy innych ludzi, albo (…) samych siebie” – tak rozpoczyna katechezę ks. dr Marek Dziewiecki.

Ostatnia katecheza IV roku Wielkiej Nowenny Wynagradzającej rozwija m.in. takie wątki jak niezawinione cierpienie, pojednanie z Bogiem, bliźnim, samym sobą czy postawę osoby skrzywdzonej wobec krzywdziciela. Jest dostępna pod linkiem IV ROK. Zamykanie bolesnej przeszłości – Wynagradzaj.pl

– Mądra miłość stawia wymagania a stawianie oporu złu jest aktem miłosierdzia wobec krzywdziciela – mówi Anna Dudziak, inicjator nowenny. – Bezkarność bowiem zachęca do dalszego czynienia zła i powiększania winy osoby stosującej przemoc. Ksiądz Dziewiecki opisuje również jakiej postawy krzywdziciel nie powinien zajmować wobec osoby skrzywdzonej. Osobno wyjaśnia, jak powinna zachować się osoba doświadczająca agresji. Ewangelia uczy nas, że Chrystus odpuścił winy łotrowi, gdy ten je wyznał. Żołnierzom, którzy go krzyżowali nie udzielił tego samego, ponieważ o to nie prosili. Pomimo to modlił się za nich do Ojca, ponieważ nie znali proroctw i nie wiedzieli, że jest on Synem Bożym. Ale kiedy arcykapłani wołali do niego w ostatnich chwilach życia, Chrystus milczał, ponieważ miał do czynienia z ludźmi, którzy znali Boże Objawienie i proroctwa, ale nie chcieli ich przyjąć. „Prawda was wyzwoli” – mówi nasz Zbawiciel. Natomiast katecheza wyjaśnia, jak wejść na jej drogę i nie ulegać złudzeniu pozornemu naprawieniu zła oraz złudnemu przebaczeniu. 

Wielka Nowenna Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu odbywa się w latach 2022-2031 a jej celem jest przygotowanie na 500. rocznicę powstania obrazu Matki Bożej z Guadalupe. Kończący się IV rok przebiegał pod hasłem: „Ja sam ożywiam, Ja sam uzdrawiam” (Pwt 32, 39). – Przez to chcieliśmy ukazać, że ostatecznie sam Bóg może nas uleczyć z bolesnych ran, o ile zwrócimy się do Niego – wyjaśnia Anna Dudziak. 

Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu ma miejsce 25 dnia każdego miesiąca w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie. Dzień ten został wybrany na pamiątkę Zwiastowania NMP i odwołuje się do poczęcia Chrystusa w Jej Dziewiczym łonie. Ma również uświadomić, że życie, które rozpoczyna się pod sercem matki, nigdy się nie kończy. 

Szczegóły akcji znajdują się na stronie wynagradzaj.pl.

2026-10-24 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia po trudnym tygodniu: odpowiedzią niech będzie troska o życie

by Przemysław Radzyński 2026-10-23
written by Przemysław Radzyński

Federacja publikuje list otwarty do opinii publicznej i władz państwowych

Za nami wyjątkowo trudny tydzień dla ochrony życia w Polsce. Sejm przyjął dwie ustawy liberalizujące prawo aborcyjne. Jedna ogranicza odpowiedzialność karną związaną z pomocą w aborcji i nakłanianiem do niej. Druga ponownie dopuszcza aborcję ze względu na ciężką chorobę lub niepełnosprawność dziecka – mimo że taka przesłanka została w 2020 roku uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia przyjęła wynik tych głosowań ze smutkiem i niedowierzaniem. Proces legislacyjny jednak się nie zakończył. Przed ustawami pozostaje Senat, a następnie decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej.

– Wraz z wieloma środowiskami ochrony życia oraz organizacjami, które na co dzień wspierają kobiety, dzieci i rodziny, zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o zawetowanie obu ustaw. Wierzymy, że stanie po stronie życia i konstytucyjnej ochrony najsłabszych. To niezwykle ważny moment odpowiedzialności. Liczymy, że Prezydent Rzeczypospolitej ochroni tych, którzy sami nie mogą upomnieć się o swoje prawa – mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

22 października w wielu polskich miastach odbyły się protesty środowisk domagających się dalszej liberalizacji prawa aborcyjnego. Ich skala była mniejsza niż mobilizacja po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku. Federacja podkreśla jednak, że nie jest to powód do triumfalizmu.

– Mniejsza skala protestów niż kilka lat temu nie oznacza, że nasza praca jest zakończona. Przeciwnie. Pokazuje, jak ważne jest spokojne i cierpliwe tłumaczenie, czym naprawdę jest ochrona życia. Nie chcemy wojny plemiennej ani przekonywania kogokolwiek krzykiem. Chcemy budować Polskę, w której kobieta w najtrudniejszej sytuacji otrzymuje taką pomoc, opiekę i bezpieczeństwo, że nie czuje się zmuszona szukać rozwiązania w aborcji. Ochrona życia musi iść razem z realną troską o kobietę – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.

Federacja zwraca uwagę, że w debacie publicznej zbyt często tworzy się fałszywe przeciwstawienie między dobrem kobiety a dobrem jej dziecka. Życie i zdrowie kobiety oraz życie dziecka, które nosi pod sercem, nie są wartościami przeciwnymi. Troska o jedno nie może oznaczać odrzucenia drugiego. Trzeba chronić oboje – szczególnie wtedy, gdy pojawia się trudna diagnoza, samotność, lęk, presja partnera czy problemy materialne.

Dlatego Polska Federacja Ruchów Obrony Życia chce zamknąć ten trudny tydzień inaczej niż kolejnym głosem gniewu. Publikuje list otwarty do opinii publicznej i władz państwowych „Przyjęcie życia wymaga realnego wsparcia”. To zaproszenie do wspólnego myślenia o Polsce, w której kobieta w kryzysowej sytuacji nie zostaje sama, a przyjęcie życia dziecka spotyka się z konkretną pomocą.

– Chcemy, żeby ten list był światłem nadziei po bardzo smutnym tygodniu. Ochrona życia nie powinna dzielić Polaków. Powinna nas jednoczyć wokół czegoś elementarnego: miłości do człowieka, odpowiedzialności za matkę i jej dziecko oraz troski o tych, którzy sami nie są w stanie się obronić. Marzy mi się Polska, w której kobieta może powiedzieć: „Chcę urodzić moje dziecko – i wiem, że ktoś będzie przy mnie”. Jeżeli potrafimy się wokół tego zjednoczyć, możemy budować Polskę, w której aborcja stanie się nie do pomyślenia jako odpowiedź na ludzki dramat, bo na strach, samotność i trudną diagnozę będziemy odpowiadać pomocą, obecnością i miłością. Tylko Życie ma przyszłość! – mówi prezes Federacji.

Poniżej publikujemy pełną treść listu otwartego Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia do opinii publicznej i władz państwowych.

Kraków, 23 października 2026 r.

PRZYJĘCIE ŻYCIA WYMAGA REALNEGO WSPARCIA
List otwarty Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
do opinii publicznej i władz państwowych

Szanowni Państwo,

W debacie o aborcji bardzo łatwo usłyszeć hasła, a znacznie trudniej usłyszeć lęk konkretnej kobiety. Tymczasem za dramatyczną sytuacją kobiety w ciąży często stoją bardzo zwyczajne i bardzo trudne pytania: co zrobię, jeśli moje dziecko okaże się ciężko chore? Co będzie, jeśli zostanę sama? Czy poradzę sobie finansowo? Co, jeśli partner lub rodzina będą naciskać na aborcję? Czy znajdzie się ktoś, kto naprawdę będzie przy mnie?

Nie chcemy odpowiadać na te pytania etykietami ani kolejnym sporem. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia jasno opowiada się za ochroną życia każdego dziecka od poczęcia. Jednocześnie jesteśmy przekonani, że wiarygodna obrona życia i podstawowych praw człowieka oznacza realną troskę o kobietę – o jej bezpieczeństwo, zdrowie, sytuację materialną, wolność od nacisku i pewność, że nie zostanie sama. To obowiązek państwa i samorządu, organizacji obywatelskich, wspólnot i nas wszystkich.

Dlatego kierujemy dziś do opinii publicznej i władz państwowych kilka pytań. Są to pytania o to, jak stworzyć w Polsce warunki, w których przyjęcie życia dziecka będzie realnie możliwe i otoczone konkretnym wsparciem.

1. Czy kobieta, która doświadcza presji partnera, rodziny lub otoczenia, by nie urodziła poczętego dziecka, ma dokąd pójść po pomoc?

Potrzebne są miejsca i ludzie, którzy powiedzą jej: „Jesteśmy z tobą, pomożemy ci”, a następnie zapewnią rzeczywistą pomoc prawną, psychologiczną, mieszkaniową i interwencyjną.

2. Co usłyszy kobieta, która właśnie dowiedziała się, że jej dziecko jest ciężko chore?

Czy od razu otrzyma rzeczową informację o leczeniu, hospicjum perinatalnym, opiece paliatywnej, wsparciu psychologicznym i pomocy dla całej rodziny? Trudna diagnoza nie powinna oznaczać samotności ani poczucia, że aborcja jest jedynym rozwiązaniem.

3. Czy lęk przed biedą, utratą pracy lub mieszkania może w Polsce przestać popychać kobietę w stronę aborcji?

Jeżeli kobieta w ciąży jest w trudnej sytuacji, państwo i społeczeństwo powinny zrobić wszystko, aby nie myślała, że musi dokonać aborcji dlatego, że nie ma pieniędzy, mieszkania albo boi się utraty pracy.

4. Czy wystarczająco stanowczo wymagamy odpowiedzialności od ojców dzieci?

Kobieta nie może pozostawać sama z ciężarem finansowym, organizacyjnym i emocjonalnym. Odpowiedzialność za dziecko jest obowiązkiem obojga rodziców, a wychowanie, kultura, prawo i instytucje powinny tę odpowiedzialność wzmacniać i skutecznie egzekwować.

5. Czy potrafimy być przy kobiecie także wtedy, gdy po aborcji doświadcza cierpienia, żalu lub kryzysu?

Nie po to, aby ją oceniać, lecz po to, aby żadna kobieta potrzebująca pomocy nie została sama ze swoim doświadczeniem. Troska o kobietę musi obejmować także czas po doświadczeniu aborcji.

Nie chcemy lekceważyć emocji i pytań kobiet, które dziś domagają się od państwa odpowiedzi. Przeciwnie – chcemy, aby te pytania zostały naprawdę usłyszane. Odpowiedzią na strach nie powinno być pozostawienie kobiety samej ani przedstawianie aborcji jako rozwiązania jej problemów. Odpowiedzią powinny być obecność, opieka, bezpieczeństwo i konkretna możliwość przyjęcia życia.

Ochrona życia dziecka i troska o jego matkę nie są wartościami konkurencyjnymi.

Autentyczna afirmacja życia oznacza jedno i drugie: chronić dziecko i być przy kobiecie.

Nie chcemy, aby jakakolwiek kobieta rozważała aborcję dlatego, że czuje się sama, bezradna, przestraszona albo pozbawiona pomocy. Chcemy Polski, w której kobieta może powiedzieć:

„Chcę urodzić moje dziecko – i wiem, że ktoś będzie przy mnie.”

Przyjęcie życia wymaga realnego wsparcia. Żadna kobieta nie powinna zostać sama.

Z wyrazami szacunku

W imieniu Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Jakub Bałtroszewicz, prezes – Fundacja JEDEN Z NAS
ks. Tomasz Kancelarczyk, wiceprezes – Fundacja Małych Stópek
Grzegorz Nienartowicz, wiceprezes – Fundacja Ku Pełni Życia
Magdalena Bartoszewicz – Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna
Maria Cisło – Fundacja Fala Życia
Ewa Kowalewska – Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska
Rafał Szczypta – Rycerze Kolumba
oraz
Antoni Szymański – Pro Ecclesia et Populo


List otwarty w formacie PDF


2026-10-23 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

W sprawach życia i śmierci liczy się każdy głos. Pytamy o 11 posłów PiS, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu

by Przemysław Radzyński 2026-10-23
written by Przemysław Radzyński
19 października Polska Federacja Ruchów Obrony Życia apelowała do wszystkich Posłanek i Posłów: „Nie wolno odbierać ochrony życia najsłabszym”. Dzień później Sejm przyjął oba projekty ustaw, przed którymi ostrzegaliśmy.

Nie ukrywamy głębokiego rozczarowania i niezrozumienia. Jedna z przyjętych ustaw zmierza do ponownego dopuszczenia aborcji ze względu na ciężką chorobę lub niepełnosprawność dziecka. Druga znosi odrębną odpowiedzialność karną za pomoc w nielegalnej aborcji i nakłanianie do niej.

Nie mówimy o zwykłym sporze politycznym. Mówimy o życiu dzieci przed narodzeniem i o kobietach, które w dramatycznej sytuacji potrzebują wsparcia, opieki i obecności – a nie dodatkowej presji. Nie każda presja ze strony partnera, rodziny czy otoczenia przybiera postać przemocy lub bezprawnej groźby. Państwo powinno chronić kobiety przed takimi naciskami, a nie osłabiać istniejące zabezpieczenia.

W głosowaniu nad zmianami w Kodeksie karnym za ustawą opowiedziało się 217 posłów, przeciw było 213, a 3 wstrzymało się od głosu. Przy tej samej liczbie głosów za wystarczyłyby cztery dodatkowe głosy przeciw, aby ustawa nie została przyjęta.

W tym decydującym głosowaniu nie wzięło udziału 11 posłów Prawa i Sprawiedliwości. Dziesięciu z nich nie wzięło udziału również we wcześniejszym głosowaniu nad wnioskiem o odrzucenie projektu. Wśród osób, które nie głosowały w obu przypadkach, był Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Od ugrupowania, które od lat deklaruje przywiązanie do ochrony życia, mamy prawo oczekiwać szczególnej konsekwencji. Od jego lidera – również osobistego przykładu.

Nie znamy powodów, dla których poszczególni parlamentarzyści nie wzięli udziału w głosowaniu. Mogły istnieć ważne okoliczności, które to uniemożliwiły. Nie zamierzamy nikogo z góry oskarżać. Mamy jednak prawo oczekiwać wyjaśnień: dlaczego zabrakło tak wielu głosów? Czy było to nieuniknione? Czy kierownictwo klubu zrobiło wszystko, aby zapewnić udział parlamentarzystów w głosowaniu, którego wynik zależał od zaledwie kilku głosów?

Możliwość prezydenckiego weta nie unieważnia tych pytań. Prezydent może zatrzymać ustawę na kolejnym etapie, ale nie zastępuje to odpowiedzialności posłów za to, co wydarzyło się w Sejmie.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia jest i pozostanie niezależna od partii politycznych. Stawialiśmy wymagania wszystkim parlamentarzystom przed głosowaniem i nadal będziemy je stawiać – szczególnie tym, którzy deklarują obronę życia i proszą o zaufanie wyborców podzielających te wartości.

W sprawach życia i śmierci nie wystarczy deklarować właściwego stanowiska. Trzeba zrobić wszystko, aby być obecnym, kiedy zapadają decyzje.

Fot. Prawo i Sprawiedliwość
2026-10-23 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • „To nie jej dziecko”. Szokujące kulisy rynku surogacji. Federacja Życia chce konkretnych zmian prawa

    2026-10-29
  • Nie udało się zmienić prawa, więc psychiatra stał się furtką do aborcji

    2026-10-28
  • Dla nich ochrona życia nie kończy się na hasłach

    2026-10-28
  • Ks. Kancelarczyk: Musimy zadbać o to, by kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji, otrzymały realną pomoc

    2026-10-27
  • Abortomat: prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła zażalenie

    2026-10-27

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (360)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (47)
  • Materiały (10)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery