federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Author

Przemysław Radzyński

Przemysław Radzyński

Aktualności

34 lata istnienia Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Jakie były początki?

by Przemysław Radzyński 2026-07-22
written by Przemysław Radzyński
– Fakt długoletniego funkcjonowania Federacji jest czymś ogromnie znaczącym. Przypisuję temu wielką rolę w budowaniu świadomości społecznej za ochroną życia i podstawowych wartości takich jak: rodzina, małżeństwo, macierzyństwo i ojcostwo. Z całym przekonaniem chcę dzisiaj podkreślić, że warto było się angażować i trzeba się starać, żeby ta organizacja nadal prężnie funkcjonowała – mówi Antoni Szymański, wieloletni wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, wspominając jej początki w 1992 roku. – Dzisiaj potrzebujemy takiej przestrzeni, gdzie liderzy obrony życia mogą się spotykać, budować więź i podejmować wspólne działania, aby nadal skutecznie oddziaływać na społeczeństwo i polityków, wypracowywać i realizować programy wsparcia dla potrzebujących – dodaje Ewa Kowalewska, która należy do grona założycieli i od początku istnienia Federacji zasiada w jej zarządzie.

– Władza komunistyczna w Polsce w 1956 roku narzuciła nam aborcję na wzór Związku Radzieckiego. Było to traktowane jako sprawa polityczna. Tylko Kościół nie milczał i właściwie na każdych rekolekcjach można było usłyszeć o konieczności ochrony ludzkiego życia. Sprzeciwiało się także wielu lekarzy. W społeczeństwie narastało poczucie, że trzeba coś z tym zrobić – mówi Ewa Kowalewska.

– Nastąpiła zmiana władzy w Polsce i powoli odzyskiwaliśmy wolność. W ramach tej wolności pojawiło się silne oczekiwanie bardzo wielu środowisk, żeby zastopować dramat przerywania ciąży. W licznych organizacjach, które wówczas istniały pod skrzydłami Kościoła, także wśród wielu liderów, narastało przekonanie, że trzeba stworzyć wspólną platformę, która by pomagała zintensyfikować te działania – mówi Antoni Szymański, wieloletni wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Kiedy Polska weszła w okres przemian, jednym z postulatów „Solidarności” była obrona życia i rodziny. Sprawy obrony życia gorąco popierał przewodniczący NSZZ Solidarność – Marian Krzaklewski, oraz jego poprzednik Lech Wałęsa, późniejszy Prezydent RP. Było to ważne i bardzo jednoznacznie stawiane.

Istniały już wówczas w przestrzeni społecznej pierwsze formalne organizacje pro-life, z których najstarszą był Ruch Obrony na Rzecz Poczętych Dzieci „Troska o życie” (z dr Heleną Gulanowską z Lublina i Kazimierzem Trojanem z Rybnika). Następnie powstało Towarzystwo Odpowiedzialnego Rodzicielstwa z siedzibą w Szczecinie i licznymi oddziałami w całej Polsce, którego założycielem i prezesem był prof. Zbigniew Szymański, lekarz endokrynolog. W Warszawie powstał Ruch Obrony Dzieci Poczętych Gaudium Vitae z ks. Stanisławem Małkowskim na czele oraz ruch i Fundacja SOS Poczętego Życia pod przewodnictwem ks. Ryszarda Halwy SAC. W Krakowie postało środowisko związane z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin oraz szeroko znana była aktywna działalność dr Wandy Półtawskiej, która utworzyła Instytutu Teologii Rodziny przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie. Z inicjatywy dr. Antoniego Zięby też w Krakowie powstała Krucjata Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, w której uczestniczyło ponad 150 tys. osób. W sprawę obrony życia angażował się również Ruch Światło Życie prowadzony przez ks. Blachnickiego, tworząc Diakonię Życia, z położną Krystyną Dudzis.

Równolegle powstawały kolejne organizacje nauczające naturalnego planowania rodziny, oparte o struktury Duszpasterstwa Rodzin i Poradnictwa Rodzinnego, które zawsze były aktywnie zaangażowane w ochronę dzieci poczętych. Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny, z prezes dr Hanną Cerańską-Goszczyńską, od początku było zaangażowane w tworzenie i uczestnictwo w aktywności Federacji. 

– Niezależne organizacje pozarządowe były nowością w postkomunistycznym społeczeństwie. Większość działała lokalnie, z bardzo ograniczonymi funduszami, często ze wsparciem Kościoła, korzystające ze społecznego, woluntarystycznego zaangażowania swoich niezwykle ofiarnych liderów. Jednak działając w rozproszeniu nie miały one wystarczającej siły, aby ze swoimi postulatami wypłynąć na szerokie wody – przypomina Ewa Kowalewska. Udało się przygotować pierwszy projekt pro-life dotyczący ochrony dzieci poczętych w tzw. Sejmie kontraktowym, ale wielu polityków, którzy go popierali, oczekiwało szerszego wsparcia społecznego, które było mało widoczne właśnie z powodu rozproszenia – dodaje.

Jesienią 1991 roku Papieska Rada do Spraw Rodziny z nowym przewodniczącym – kard. Alfonso Lópezem Trujillo – zorganizowała wielką międzynarodową konferencję na temat obrony życia. Do Watykanu pojechali wówczas m.in. państwo Kowalewscy, Trojanowie i kilku przedstawicieli innych ruchów obrony życia. Wszyscy Polacy spotkali się na prywatnej kolacji w centrum dla polskich pielgrzymów u o. Konrada Hejmo OP. – Na tym spotkaniu była obecna senator Alicja Grześkowiak, o której już wiedzieliśmy, że najprawdopodobniej w najbliższym czasie zostanie wicemarszałkiem Senatu. Bardzo mocno popierała obronę życia – naprawdę zależało jej na tym. To ona wówczas zwróciła uwagę, że rozproszone organizacje obrony życia nie stwarzają wystarczająco mocnego wsparcia dla polityków. Chociaż prężnie działają w swoich regionach, to w skali ogólnopolskiej ich głos jest mało słyszalny. Powstał wówczas pomysł sfederowania tych ruchów, aby w imieniu wszystkich organizacji jej wybrani przedstawiciele zabierali głos na forum ogólnym – i społecznym, i politycznym – opowiada Ewa Kowalewska.

Zjazd Założycielski PFROŻ w siedzibie PAN, Warszawa, 21 czerwca 1992 r.

Tak się stało. Wicemarszałek Senatu Alicja Grześkowiak dotrzymała słowa i 23 marca 1992 roku zorganizowała w Sali Plenarnej Senatu konferencję, na którą zostało zaproszonych ponad 60 organizacji pro-life. To była jej inicjatywa i z tego powodu nazywaliśmy ją „Matką chrzestną polskich ruchów pro-life”. 

Sala Senatu była pełna. Obecny był Prymas Polski Józef kard. Glemp. Wykład wygłosił ks. prof. Tadeusz Styczeń z KUL-u. Przedstawiciel każdego z ruchów mógł krótko opowiedzieć o swojej działalności. – Nagle się okazało, że jest to olbrzymie bogactwo i naprawdę szeroki ruch społeczny – mówi Ewa Kowalewska. 

Spotkanie w Senacie dobrze pamięta Antoni Szymański. Zaznacza, że było bardzo konkretne – opisywało problemy, przed którymi wówczas stali obrońcy życia i proponowało współpracę w celu pomnożenia efektów działania pojedynczych organizacji. Po pierwsze, organizacje mogły się uczyć od siebie nawzajem. Po drugie, we wspólnocie nasz głos nabierał siły wobec całego społeczeństwa. Równocześnie wiedzieliśmy, że poszanowanie autonomii zrzeszonych organizacji będzie zasobem, który pomoże działać na rzecz wspólnego celu: ochrony dziecka poczętego, macierzyństwa, ojcostwa, rodziny – mówi Antoni Szymański.

Obrady Komitetu Założycielskiego PFROŻ, 1992 r.

W tych okolicznościach Alicja Grześkowiak zaproponowała zawiązanie Komitetu Założycielskiego dla powstania Federacji, który miał przygotować podstawy prawne jej funkcjonowania, jakie powinny być złożone do sądu w celu formalnej rejestracji. Został on wybrany podczas głosowania przez delegatów zgłoszonych organizacji. Wybrano następujące osoby (wg porządku alfabetycznego): Barbarę Adamczak, Helenę Chrapkiewicz, ks. Ryszarda Halawę SAC, Marka Kośmickiego, Ewę Kowalewską, Annę Kowalską, Roberta Pietrasa, Andrzeja Skuzę, Pawła Wosickiego i Monikę Wójcik. Przewodniczącym Komitetu Założycielskiego został dr Paweł Wosicki z Poznania, prezes Fundacji Głos dla Życia.

Problem w zarejestrowaniu Federacji polegał na tym, że wiele ruchów miało różne statusy prawne, sporo też działało nieformalnie (zwłaszcza te, które powstawały pod skrzydłami Kościoła). Na spotkaniach w Warszawie w siedzibie organizacji ks. Ryszarda Halwy SAC – Fundacji S.O.S. Obrony Poczętego Życia – ustalono, że Federacja będzie stowarzyszeniem przedstawicieli. – To coś nietypowego, ale dzięki temu każda organizacja mogła wysłać swojego delegata, który ją reprezentował. Równocześnie Federacja jako ciało zarejestrowane, nie narzucała niczego zrzeszonym organizacjom, które popierały wspólną Deklarację Ideową. Tworzyła jedynie forum współpracy poprzez tych wydelegowanych przedstawicieli i tak jest do dzisiaj – zaznacza Ewa Kowalewska.

Zamiar rejestracji został zgłoszony do sądu, który wyraził wstępną aprobatę. Nadszedł czas na oficjalny Zjazd Założycielski, który odbył się 21 czerwca 1992 roku w Sali Lustrzanej Pałacu Staszica w Warszawie (w siedzibie Polskiej Akademii Nauk) przy Placu św. Krzyża. Rozpoczął się Mszą św. tzw. radiową (z transmisją ogólnopolską) z Kościoła Św. Krzyża. Na zjazd przyjechało ponad stu liderów wielu organizacji, w tym około 60 delegatów, upoważnionych do bezpośredniego uczestnictwa w Federacji. Obecni byli też goście honorowi, w tym także znani politycy angażujący się w problematykę obrony życia. Wydarzenie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem mediów. Informację i wywiady podano m.in. w wieczornym Dzienniku Telewizyjnym w TVP.

II Zjazd założycielski po rejestracji, 1992 r.

– Podjęliśmy decyzję o stworzeniu ogólnopolskiej platformy współpracy, która miała służyć wzajemnemu wsparciu i występowaniu do różnych władz z silniejszym głosem niż pojedyncze organizacje. Wszyscy byliśmy tym spotkaniem bardzo podniesieni na duchu. Wpisywało się ono w wolnościowy kierunek przemian społecznych i politycznych w Polsce – mówi Antoni Szymański.

Po zjeździe nastąpiła formalna rejestracja Federacji. Rok później na Walnym Zgromadzeniu, także w Pałacu Staszica, wybrano pierwszy zarząd. Prezesem został dr Paweł Wosicki, wiceprezesami dr Antoni Zięba i Antoni Szymański, a sekretarzem Barbara Adamczak. W skład pierwszego zarządu weszli: Bożena Basse, ks. Ryszard Halwa SAC, Jacek Krzystek, dr nauk med. Marek Kośmicki, Ewa Kowalewska, Marek Malisiewicz oraz prof. nauk med. Anna Tylki-Szymańska.

– Fakt, że przez tak wiele lat potrafiliśmy efektywnie współpracować oraz że w ramach Federacji poznało się bardzo wielu ludzi, a organizacje uczyły się od siebie nawzajem, dodawał sił i zwiększał możliwości oddziaływania, co z pewnością emanowało na całe społeczeństwo. Mieliśmy poczucie, że nie jesteśmy tylko małą kropelką w wielkim oceanie społecznym, ale dużym, znaczącym ruchem. Na to wskazywały liczby i obecność ludzi z różnych zakątków Polski, z wielkim zaangażowaniem pracujących w różnych dziedzinach obrony życia – mówi Antoni Szymański. 

W czasie, gdy powstała Federacja, w polskim parlamencie trwały prace nad ustawą o ochronie życia dziecka poczętego. Federacja silnie angażowała się w działania przygotowawcze do uchwalenia tej ustawy. Bezpośrednio przed głosowaniem w Sejmie zorganizowała dużą konferencję prasową w Polskiej Agencji Prasowej. Spotykała się z przedstawicielami Episkopatu oraz politykami związanymi z „Solidarnością”. Miało to ogromne znaczenie.

Konferencja prasowa w PAP, grudzień 1992 r.

Propozycja nowej ustawy nosiła tytuł „O ochronie życia dziecka poczętego”. Została ona przegłosowana w grudniu 1992 roku, a weszła w życie 7 stycznia 1993 r. pod zmienioną nazwą „O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”. Ustawa ta chroniła życie większości polskich dzieci w okresie prenatalnym, wprowadzając zakaz przerywania ciąży z tzw. względów społecznych, co wcześniej było najczęstszą przyczyną aborcji, zalegalizowaną przez ustawę z 1956 roku.

Wśród elementów współpracy w ramach Federacji było wydawanie czasopisma „Głos dla Życia”, które jako miesięcznik stało się oficjalnym organem Federacji. Wydawane było w Poznaniu przez prezesa dr. Pawła Wosickiego, a jego pierwszym głównym redaktorem była Ewa Kowalewska z Gdańska. 

W sytuacji próby zmiany ustawy o planowaniu rodziny w 1996 roku Federacja była organizatorem pierwszych w Polsce wielkich Marszów dla Życia przez centrum Warszawy pod parlament, z których pierwszy zgromadził ok. 25 tys. osób, a drugi – dwa tygodnie później – ponad 100 tys. solidarnie stających w obronie ustawy chroniącej dzieci poczęte.

I Marsz Życia PFROŻ, Warszawa 1996 r.

Od początku priorytetowym celem Federacji było zagwarantowanie prawa do życia każdemu człowiekowi – od poczęcia do naturalnej śmierci. Federacja również promowała naturalne planowanie rodziny, a także zorganizowała kampanię nt. ograniczenia dostępu do pornografii, zwłaszcza dla młodych. Była bliska sukcesu, niestety ustawę na ten temat zawetował prezydent Aleksander Kwaśniewski. Przygotowywano ekspertyzy, organizowano różne konferencje i podejmowano działania medialne. Korzystano z dużego wsparcia mediów katolickich, np. „Tygodnika Niedziela” pod redakcją ks. infułata Ireneusza Skubisia z Częstochowy czy z wielkiej życzliwości Katolickiej Agencji Informacyjnej. Głównym zadaniem było edukowanie społeczeństwa, że „dziecko w łonie matki jest człowiekiem w okresie prenatalnym, na własnym, dynamicznym szlaku rozwojowym”, co potwierdzają fakty biologiczne i badania naukowe. 

Środowisko związane z Federacją w znacznej mierze przyczyniło się do wprowadzenia do polskich szkół przedmiotu „Wychowanie do Życia w Rodzinie”. – Przez długi czas trwała batalia o styl nauczania tzw. edukacji seksualnej w polskich szkołach. Wreszcie, po zmianach w rządzie, udało się uzyskać pełną akceptację władz dla programów edukacji seksualnej typu A, promujących odpowiedzialną miłość, małżeństwo i rodzinę. Teresa Król z Krakowa, redaktor miesięcznika „Wychowawca”, została koordynatorem tego przedmiotu w Ministerstwie Edukacji. Narodowej. Wypracowała znakomity program oraz przeszkoliła tysiące nauczycieli tego przedmiotu, który przez wiele lat bardzo pozytywnie kształtował odpowiedzialne postawy prorodzinne i pro-life polskiej młodzieży.

– Federacja od początku współpracowała ze środowiskami bliskimi jej misji. Jej przedstawiciele pełnili rolę kompetentnych ekspertów, którzy ukazywali fakty. Miała i ma bezpośrednią współpracę z wieloma posłami i senatorami, którzy są odpowiedzialni za tworzenie prawa – komentuje Ewa Kowalewska.

Mocnym filarem organizacji zrzeszonych w Federacji była bezpośrednia pomoc kobietom brzemiennym w trudnych sytuacjach życiowych czy samotnie wychowującym dzieci. Powstawały kolejne domy dla samotnych matek. Rodziła się sieć współpracy z tymi centrami pomocowymi i innymi ośrodkami wspierającymi kobiety, ich nowonarodzone dzieci i rodziny w sytuacjach kryzysowych. Tak bardzo potrzebną bezpośrednią działalność pomocowo-charytatywną podejmowały w swoich regionach liczne organizacje należące do Federacji, przy pełnym poparciu zarządu. 

Powstawały też kolejne telefony zaufania, do których telefonowały zestresowane kobiety w ciąży. Otrzymywały nie tylko porady, ale także pomoc bezpośrednią. Przykładem może być prawnik Maria Sawicka z Łodzi, która sama będąc poważnie chora, zaczęła prowadzić takie doradztwo, a dzięki jej działalności powstało kilka kolejnych organizacji pomocowych.

II Marsz Życia PFROŻ, Warszawa 1996 r.

Federację od początku wspierali znakomici eksperci, których w Polsce mieliśmy wielu. Trzeba pamiętać, że po legalizacji aborcji w 1956 roku przede wszystkim protestowali liczni lekarze, zwłaszcza ginekolodzy. Wielu z nich zostało wyrzuconych z pracy, a nawet było zmuszonych do zmiany specjalizacji. Ewa Kowalewska w pierwszej kolejności wskazuje na lekarza ginekologa-położnika prof. Włodzimierza Fijałkowskiego z Łodzi, który jako uzasadnienie odmowy aborcji napisał „jako człowiek odmawiam!” – co przeszło do historii. Dzisiaj jest on patronem Federacji, która podjęła starania o rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego.

Pierwszym patronem Federacji został bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który jako duszpasterz służby zdrowia oraz „Solidarności” budził sumienia w obronie poczętych dzieci. Na bazie jego działalności i przesłania powstała organizacja pro-life „Ruch Obrony Życia im. Ks. Jerzego Popiełuszki”, który od początku aż do dzisiaj należy i aktywnie współpracuje w ramach Federacji. 

Z Federacją związanych było wielu znanych lekarzy, których wiedza i wierność Przysiędze Hipokratesa były dla Federacji bardzo ważne. Należy tutaj wspomnieć:

  • dr. Jerzego Umiastowskiego – przewodniczącego Komisji Etyki przy Naczelnej Radzie Lekarskiej i współautora polskiego Kodeksu Etyki Lekarskiej;
  • dr ginekolog Emilię Paderewską-Chrościcką – nazywaną „Matką Tysiąca Dzieci”, oraz jej męża pediatrę dr Antoniego Chrościckiego;
  • prof. Michała Troszyńskiego – kierownika Kliniki Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie;
  • oraz jego następcę prof. Bogdana Chazana – ginekologa położnika, który pełnił wówczas rolę krajowego konsultanta w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Był wielokrotnie szykanowany za poglądy pro-life;
  • dr Hannę Cerańską-Goszczyńską pediatrę – p.o. Kierownika Zakładu Zdrowia Rodziny Instytutu Matki i Dziecka, założycielkę i honorową prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny od początku do dzisiaj aktywnie należącego do Federacji;
  • dr Irenę Konieczną – ginekolog-położnik, która ratowała rodzące kobiety jako więźniarka w Auschwitz współpracując z położną Stanisławą Leszczyńską, po 1956 roku została zmuszona do zmiany specjalizacji, ale pozostała aktywna w Duszpasterstwie Rodzin Archidieceji Gdańskiej;
  • lek. ginekolog Helenę Gulanowską – prezesa pierwszych oficjalnych organizacji pro-life w Polsce Troski o Życie oraz Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa;
  • lek. n. med. Dariusza Kłeczka – wieloletniego członka zarządu Federacji, byłego senatora i posła zaangażowanego w działania na rzecz ochrony życia.
  • oraz wielu, wielu innych… 

Duże znaczenie miała także opieka duszpasterska, którą otoczona była większość liderów organizacji pro-life w Polsce. Federacja, która była i jest organizacją pozarządową, zawsze mogła liczyć na wsparcie Kościoła – na liczne grono, znakomicie przygotowanych do tej roli kapłanów, którzy zapewniali prawidłową formację duchową i moralną, dodając sił i odporności poprzez fundament wiary, bez czego zmiany w polskiej kulturze na rzecz ochrony ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci nie byłyby możliwe. Polscy biskupi wielokrotnie w swoich oficjalnych wystąpieniach popierali Federację i jej działania. 

Dla liderów skupionych w Federacji ważna była pomoc duszpasterska o. Karola Meissnera OSB, który był lekarzem czy stałe wsparcie profesorów z KUL-u, jak znakomity etyk ks. prof. dr hab. Tadeusz Styczeń SDS. Antoni Szymański przypomina o roli prof. Doroty Kornas-Bieli, która specjalizuje się w psychologii prenatalnej oraz prowadziła Podyplomowe Studium Przygotowania do Życia w Rodzinie na KUL-u. 

Ewa Kowalewska przypomina abp. Kazimierza Majdańskiego, założyciela Instytutu Rodziny w Łomiankach, bp. Stanisława Stefanka z Łomży przewodniczącego Rady ds. Rodziny KEP, abp. Tadeusza Gocłowskiego z Gdańska – przewodniczącego Komisji Stałej Rządu i Episkopatu Polski, ks. prał. Stanisława Maślankę z Krakowa – asystenta kościelnego Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci, o. Andrzeja Prybę MSF sekretarza Rady ds. Rodziny KEP, ks. prof. Jana Śledzianowskiego duszpasterza rodzin z Kielc, ks. prał. Stanisława Paszkowskiego duszpasterza rodzin z Wrocławia, o. Stanisława Małkowskiego założyciela ruchu Gaudium Vitae, ks. Ryszarda Halwę SAC, założyciela ruchu SOS Poczętego Życia, ks. infułata Jerzego Buxakowskiego z Pelplina, ks. prof. Jerzego Bajdę związanego z Instytutem Rodziny w Łomiankach, ks. prał. Stanisława Kaniewskiego założyciela Centrum Służby Rodzinie w Łodzi, ks. prał. Franciszka Płonkę duszpasterza rodzin z Bielska-Białej, ks. prof. Janusza Balickiego etyka i asystenta kościelnego Human Life International Polska. – Nie sposób tutaj wymienić wielką rzeszę ofiarnych i zaangażowanych księży biskupów i duszpasterzy rodzin – podkreśla Ewa Kowalewska.

– Mieliśmy stałe wsparcie ze strony największego na świecie obrońcy ludzkiego życia – Ojca Świętego Jana Pawła II, który cieszył się z istnienia i działań Federacji i jak mógł ją wspierał. Byliśmy zapraszani na poranną, prywatną Mszę św., mogliśmy się radzić, a nawet chwalić osiągnięciami. To wielkie wsparcie papieża dodawało nam sił, było niezwykle stymulujące – przypomina ze wzruszeniem – Ewa Kowalewska.

Federacja u Jana Pawła II, Watykan 1995 r.

– Kiedy w 1995 roku ukazała się Encyklika Evangelium vitae, na którą czekaliśmy, byliśmy zachwyceni. Federacja razem z Duszpasterstwem Rodzin zorganizowała wówczas dużą konferencję w Warszawie w Galerii Porczyńskich, zapraszając licznych ekspertów, którzy szczegółowo omawiali zagadnienia tak dogłębnie przedstawione przez Ojca Świętego w tej encyklice. Podczas VI pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w czasie Mszy św. w Kaliszu, Ojciec Święty całe kazanie poświęcił obronie ludzkiego życia. Podziękował wówczas imiennie Federacji i skupionym w niej liderom za zaangażowanie i pracę, co było wydarzeniem bez precedensu, o którym warto pamiętać.

– Fakt długoletniego funkcjonowania Federacji jest czymś ogromnie znaczącym. Przypisuję temu wielką rolę w budowaniu świadomości społecznej w ochronie życia i podstawowych wartości, takich jak rodzina, małżeństwo, macierzyństwo i ojcostwo. Z całym przekonaniem chcę podkreślić, że warto było się angażować i nadal trzeba wspólnie pracować, aby Federacja prężnie funkcjonowała, skupiając i te stare, i te nowopowstałe organizacje broniące ludzkiego życia – podsumowuje Antoni Szymański, zwracając uwagę na współcześnie trudne wyzwania, jakimi są poważne zmiany społeczne i kulturowe, które stają przed ruchem pro-life.

– Dzisiaj potrzebujemy takiej przestrzeni, gdzie liderzy obrony życia mogą się spotykać, budować więzi i podejmować wspólne działania, aby nadal skutecznie oddziaływać i na społeczeństwo, i na polityków, tworząc cywilizację życia – mówi Ewa Kowalewska. Podkreśla, że obecnie Federacja zajmuje się przede wszystkim bezpośrednią pomocą w najtrudniejszych sytuacjach przy jednoczesnym budowaniu pozytywnego przekazu w ochronie ludzkiego życia.  – My nie jesteśmy przeciwko komuś, ale zawsze jesteśmy „za” – z miłością zwracamy się do kobiety w ciąży, do skrzywdzonego ojca, do rozbitych rodzin, przekonujemy, opieramy się na rzetelnej wiedzy i pomagamy! Zapraszamy – przyłączcie się do nas, razem możemy zrobić znacznie więcej! – dodaje.

2026-07-22 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Federacja Życia podpisała „Dekalog wartości” i „Pakt demograficzny dla przyszłości Rzeczypospolitej”

by Przemysław Radzyński 2026-07-06
written by Przemysław Radzyński
20 zobowiązań w sprawach rodziny, edukacji, wolności religijnej, a także demografii, reemigracji i w związku z zagrożeniami migracyjnymi. Prawo i Sprawiedliwość 4 lipca zawarło dwa porozumienia ze 160 organizacjami społecznymi, w tym prorodzinnymi, edukacyjnymi, chrześcijańskimi, kresowymi i polonijnymi na Konwencji Programowej PiS organizowanej przez Forum Konserwatywne PiS. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia – decyzją Zarządu – podpisała oba przedstawione dokumenty. W imieniu PFROŻ w konwencji uczestniczył i porozumienia podpisał pan Wiesław Zawadzki.

„Nie ma tam przypadkowych czy zbytecznych zapisów. Chcemy wszystkie zobowiązania zrealizować, a do wyborów 2027 r. pokazywać projekty kolejnych ustaw. Jako Forum Konserwatywne Prawa i Sprawiedliwości przygotowaliśmy tę deklarację inicjując rozmowy i wypracowując porozumienie między stroną społeczną i władzami naszej formacji” – stwierdził poseł Bartłomiej Wróblewski.

Poniżej publikujemy oba dokumenty:

„DEKALOG WARTOŚCI”

„GODNOŚĆ CZŁOWIEKA, PRAWA RODZINY, MAŁŻEŃSTWA I RODZICÓW ORAZ WOLNOŚĆ RELIGIJNA”

 

W poczuciu odpowiedzialności za Polskę – za jej dziedzictwo i przyszłe pokolenia – zobowiązujemy się, że po objęciu rządów w Rzeczypospolitej w 2027 roku przywrócimy obowiązywanie Konstytucji i ustaw w odniesieniu do najbardziej podstawowych wartości i praw ludzkich, a w szczególności wyrażonych w ustawie zasadniczej podstawowych praw wynikających z prawa naturalnego: godności każdego człowieka, praw rodziny i małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, macierzyństwa i ojcostwa, praw rodziców oraz wolności religijnej, brutalnie dziś łamanych przez rządzących. 

 

Art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przypomina o przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Jest ona – jak wyraża to ustawa zasadnicza – źródłem wolności i praw człowieka i obywatela. Dlatego deklarujemy:

 

  1. Przywrócenie Praworządności w odniesieniu do naruszanych obecnie wartości konstytucyjnych, w tym godności człowieka, praw rodziny i małżeństwa, praw rodziców, wolności religijnej, w związku z ich łamaniem przez rządzących w Polsce.
  2. Wprowadzenie kompleksowej polityki prorodzinnej oraz priorytetu polityki rodzinnej i demograficznej w legislacji, stosowaniu prawa oraz polityce kulturowej państwa (zasada family mainstreaming). Przyjęcie PIT-u Rodzinnego (uwzględniającego ilość osób w rodzinie) oraz wysokich standardów opieki zdrowotnej dla wszystkich Polaków.
  3. Uchwalenie ustawy o polityce prorodzinnej w samorządzie oraz usprawnienie procedur adopcyjnych i dotyczących pieczy zastępczej, aby zmniejszyć liczbę dzieci wychowujących się poza środowiskiem rodziny.
  4. Powołanie Rzecznika Praw Rodziny, przyjęcie i promocja projektu Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.
  5. Odideologizowanie szkoły i przywrócenie realistycznego modelu kształcenia i wychowania z poszanowaniem zasady pomocniczości – przywrócenie edukacji prorodzinnej i patriotycznej, rezygnacja z edukacji zdrowotnej i klimatycznej, odrzucenie treści podważających płeć biologiczną; ograniczenie biurokracji szkolnej.
  6. Wycofanie się z programów obniżających poziom nauczania, w tym z programu Reforma26.Kompas Jutra oraz programu edukacji włączającej wraz z programami towarzyszącymi, m.in. projektowaniem uniwersalnym i ocenianiem funkcjonalnym uczniów w normie.  
  7. Prowadzenie suwerennej, realistycznej i długofalowej (ponadkadencyjnej) polityki edukacyjnej, opartej o „Konstytucję Polskości”, czyli wypracowany i umocowany w ustawie  polski program i model kształcenia realizujący konstytucyjne wezwanie do „przekazania przyszłym pokoleniom wszystkiego, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku” w duchu „wdzięczności za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu”; nastąpi rewizja obecnych i selekcja wchodzących do Polski ponadnarodowych programów oświatowych (UE, UNESCO, OECD, WHO) – w perspektywie ochrony interesu Państwa Polskiego.
  8. Zabezpieczenie konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania, w tym do sprzeciwu wobec treści wychowawczych niezgodnych z ich przekonaniami, a także uchwalenie projektu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Tak dla religii i etyki w szkole”.
  9. Zrównanie finansowania szkół samorządowych, niesamorządowych oraz edukacji domowej.
  10. Powołanie Pełnomocnika Rządu ds. Prześladowanych Chrześcijan (w randze sekretarza stanu w MSZ), przeciwdziałanie chrystianofobii, wspieranie chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego oraz polskich misji. 

Inspirację w tych sprawach czerpiemy także ze słów św. Jana Pawła II, który w Evangelium vitae stwierdził: „Nie wystarczy zniesienie niegodziwych praw. Należy usunąć przyczyny (…), przede wszystkim przez zapewnienie należytej pomocy rodzinie i macierzyństwu: polityka rodzinna musi być filarem i motorem wszelkiej polityki społecznej. Dlatego należy podejmować działania społeczne i prawodawcze zdolne zapewnić warunki autentycznej wolności w podejmowaniu decyzji dotyczących ojcostwa i macierzyństwa (…)”.

 

Deklarujemy przygotowanie projektów odpowiednich ustaw do wyborów oraz ich wniesienie w ciągu pierwszych 100 dni od powołania rządu po zwycięstwie w wyborach 2027 roku, a także odstąpienie od niekonstytucyjnych działań i wytycznych obecnej władzy. Strona społeczna zyskuje pełne prawo do monitorowania i współkształtowania aktów prawnych realizujących niniejszą deklarację.

 

Warszawa, dnia 4 lipca 2026 roku

 

PAKT DEMOGRAFICZNY DLA PRZYSZŁOŚCI RZECZYPOSPOLITEJ

„POLSKA RODZINNA, BEZPIECZNA I SUWERENNA”

 

W poczuciu odpowiedzialności za Polskę – za jej dziedzictwo i przyszłe pokolenia – zobowiązujemy się, że po objęciu rządów w Rzeczypospolitej w 2027 roku przystąpimy do realizacji efektywnej i wielosektorowej polityki rodzinnej, demograficznej, reemigracyjnej i repatriacyjnej, a także do skutecznego zahamowania zagrożeń jakie niesie migracja. Nasz program ma podstawy wynikające z Preambuły, art. 5, art. 6, art. 18, art. 48 i art. 71 Konstytucji RP.

 

Rodzina i demografia to więcej niż polityka. To dwie najważniejsze sprawy dla Polski. Konieczne jest:

  1. Powołanie Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii jako centralnej, niezależnej od bieżącej polityki instytucji, merytorycznego zaplecza do trwałej, organicznej polityki prorodzinnej i demograficznej wraz z kontekstem kulturowym i ekonomicznym, prowadzącego politykę rodzinną i demograficzną, działania na rzecz reemigracji i repatriacji Polaków, a także zapobiegania zagrożeniom jakie niesie migracja.

Filar I: Demografia, rodzina i suwerenność wychowawcza

Uznajemy, że kryzys demograficzny jest największym egzystencjalnym wyzwaniem stojącym przed naszym Narodem. Zwracamy rodzinie należną jej wolność ekonomiczną i decyzyjną. System podatkowy, rynek pracy oraz ubezpieczenia społeczne muszą przestać traktować rodzicielstwo jako obciążenie, a zacząć premiować je jako najważniejszą, strategiczną inwestycję kapitałową i najcenniejszą formę pracy na rzecz wspólnoty. Polityka kulturowa państwa musi zostać przeorientowana na priorytet promocji małżeństwa, rodziny i posiadania dzieci.

  1. Emerytura demograficzna (skrócenie wieku emerytalnego za każde dziecko).
  2. Suwerenność wychowawcza i „Bon 2000 zł” (po rocznym pełnopłatnym urlopie macierzyńskim, w kolejnym roku wolny wybór formy wsparcia), zaś wsparcie udzielane w okresie do ukończenia trzeciego roku życia dziecka nie będzie faworyzować opieki instytucjonalnej, oferując rodzicom realną możliwość wyboru opieki sprawowanej osobiście nad dzieckiem.
  3. „Bilet powrotny” na rynek pracy (0 zł ZUS dla pracodawcy).
  4. Nowa kultura prorodzinna (promocja małżeństwa, zakładania rodziny, posiadania dzieci, w tym wielodzietności, zatrzymanie wykluczenia młodych rodziców, w tym edukacyjnego i akademickiego; przyjęcie priorytetu polityki rodzinnej i demograficznej w legislacji, stosowaniu prawa oraz polityce kulturowej państwa (zasada family mainstreaming), by każdy akt prawny zawierał informację o wpływie na sytuację rodziny i demografię; promocja małżeństwa i rodziny w mediach).

Filar II: Strategiczna reemigracja, repolonizacja kapitału i azyl dla normalności

Odpowiedzią Rzeczypospolitej na wyzwania demograficzne i brak rąk do pracy jest „Wielki Powrót Polaków”. Polska ma stać się globalnym symbolem bezpieczeństwa – azylem normalności i wolności osobistej, gospodarczej i instytucjonalnej. Kluczowe jest zapewnienie powracającym Polakom mieszkania i pracy.

  1. Doktryna „Azylu dla normalności” i narodowy program osadnictwa powrotnego (mieszkania, w tym pustostany dla reemigrantów i repatriantów).
  2. Abolicji kapitałowa (jednorazowe zwolnienie z podatków środków zainwestowanych po powrocie).
  3. Lokalne klastry ekonomiczne i wsparcie przy zakładaniu firm.
  4. Kruszenie monopoli zawodowych (uznawanie kwalifikacji powracających ekspertów).

Filar III: Stawiamy czoła zagrożeniom jakie niesie migracja

Odrzucamy nie tylko nielegalną migrację, ale także koncepcję masowej i niekontrolowanej imigracji legalnej, w tym zarobkowej. Stawiamy na unowocześnienie gospodarki i automatyzację, a nie sprowadzenia taniej siły roboczej.

  1. Suwerenność polityki migracyjnej i azylowej oraz uszczelnienie granic i obywatelstwa (odrzucenie Paktu Migracyjnego, skuteczna polityka deportacyjna, ograniczenie wpływu międzynarodowych trybunałów na polskie prawo migracyjne, system punktowy, polityka „jednego przestępstwa”, wiza kaucyjna).

Deklarujemy przygotowanie projektów odpowiednich ustaw do wyborów oraz ich wniesienie w ciągu pierwszych 100 dni od powołania rządu po zwycięstwie w wyborach 2027 roku. Strona społeczna zyskuje pełne prawo do monitorowania i współkształtowania aktów wykonawczych realizujących niniejszy Pakt.

 

Warszawa, dnia 4 lipca 2026 roku

 

2026-07-06 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna o odpowiedzialności za drugiego człowieka i gotowości do poświęcenia

by Przemysław Radzyński 2026-06-30
written by Przemysław Radzyński
– Przez 34 lata nie wziąłem ze Stowarzyszenia ani złotówki, chociaż należałaby mi się bardzo wysoka pensja. Ale Pan Bóg jest łaskawy. Jestem przedsiębiorcą. Mnie utrzymuje Pan Bóg i moja firma – mówi Augustyn Wiernicki, prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna, które w Gorzowie Wielkopolskim i w całym województwie lubuskim pomaga dziesiątkom tysięcy potrzebujących. Mówi, że są dwa warunki, aby dołączyć do Stowarzyszenia: musisz chcieć odpowiadać za innych i być gotów się poświęcić.

Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna powstało w 1992 roku. Co doprowadziło 43-letniego wówczas męża, ojca i przedsiębiorcę do jego założenia?

Dorastałem w antykomunistycznej rodzinie. A wszyscy, którzy za komuny mieli ambicje, a nie należeli do PZPR-u uciekali albo do PAX-u, albo do Stronnictwa Demokratycznego, albo do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Po studiach na Akademii Rolniczej w Poznaniu zapisałem się do ZSL-u. Miałem 24-lata, byłem bardzo aktywny. Szybko mnie awansowali. Zostałem prezesem ogromnej wtedy spółdzielni handlowej, która zaopatrywała kilka powiatów. Odnosiłem sukcesy. Ale mój antykomunizm zemścił się na mnie po wybuchu stanu wojennego. Zwolniono mnie na mocy dekretu o stanie wojennym, wyrzucono z mieszkania służbowego.

Wówczas to był wilczy bilet.

To była tragedia dla mnie, dla żony i dla nowonarodzonego syna. Uciekliśmy wtedy spod Zielonej Góry do Gorzowa Wielkopolskiego. Nie było szans na zatrudnienie gdziekolwiek, więc kupiliśmy z żoną zwykły kiosk. Okazało się, że w tym kiosku całkiem dobrze nam szło, założyłem nawet dwa kolejne sklepy. Zauważył to młody proboszcz parafii Pięciu Polskich Męczenników w Gorzowie – ks. Władysław Pawlik, który zaczynał budować kościół. Przyszedł i pyta, czy nie pomógłbym mu założyć stołówki dla ubogich. To był czas przewrotu społeczno-gospodarczego w Polsce. Pojawiło się wtedy dużo biedy. Proboszcz nie dawał rady pomagać samodzielnie tym, którzy przychodzili na plebanię. Byłem wtedy też przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Górczyn” w Gorzowie. Jej prezes (śp. Benedykt Wiśniewski) obiecał przeznaczyć pomieszczenie na stołówkę. Wyremontowałem je, wyposażyłem kuchnię i ze swojej działalności sfinansowałem kucharkę. Proboszcz mówił o stołówce na kilkanaście osób, a jak ją otworzyliśmy, to przyszło pięćdziesiąt… a za dwa tygodnie sto a potem sto pięćdziesiąt… Załamałem się, nie byłem jeszcze Rockefellerem. Wyjechałem wówczas do Szwecji zobaczyć, jak funkcjonuje Armia Zbawienia.

Międzynarodowa organizacja dobroczynna założona przez pastora metodystycznego.

Część rzeczy mi pokazali, tych których nie chcieli pokazać, podpatrzyłem sam. Zobaczyłem, jak to u nich funkcjonuje i wróciłem z wyobrażeniem, jak to można zrobić w Polsce. Przemyślałem całą logistykę. Do stołówki przychodziło już po dwieście osób dziennie. Nie spałem po nocach. Stworzyłem cały system zaopatrzenia. Samochód jeździł po hurtowniach spożywczych i piekarniach, i żebrał o żywność. Resztę musiałem dołożyć od siebie. Gdy już przychodziło dwieście osób, trzeba było otworzyć drugą stołówkę…

A gdzie w tej historii Stowarzyszenie?

Zanim otworzyliśmy tę stołówkę, założyłem stowarzyszenie, żeby zainteresować tą pomocą większą liczbę ludzi. Jesienią 1992 roku zebrało się nas dwadzieścia kilka osób, a ówczesny biskup zielonogórsko-gorzowski bp Józef Michalik pobłogosławił tę dobroczynną działalność, która faktycznie rozpoczęła się 3 marca 1993 roku. Wiedziałem od początku, że to nie może być masowa organizacja tylko stowarzyszenie ludzi odpowiedzialnych. I do tej pory tak jest. Lokalne gazety nazwały nasz dział zaopatrzenia grupą żebraków, a ja zostałem kierownikiem tej grupy.

Dlaczego zdecydowali się Państwo nazwać stowarzyszenie imieniem Brata Krystyna?

Krystyn to młody czternasto- czy szesnastoletni chłopak, który w 1003 roku zginął pod Międzyrzeczem w grupie pięciu męczenników, którzy patronowali gorzowskiej parafii. Dobry chłopak. Był tam służącym, kucharzem dla tych zakonników – jedynym pośród nich właśnie z Międzyrzecza. I dzisiaj nam dobrze patronuje. 

Przełomowym wydarzeniem dla Stowarzyszenia okazała się wizyta Jana Pawła II w Gorzowie w 1997 roku.

Ówczesny biskup zielonogórsko-gorzowski Adam Dyczkowski zdecydował, żeby papieża przyjąć właśnie w parafii Pierwszych Męczenników Polskich. Ksiądz proboszcz Władysław Pawlik zaprosił mnie i ludzi ze Stowarzyszenia do komitetu organizacyjnego wizyty Ojca świętego w Gorzowie. Prezydentem miasta był wówczas Henryk Maciej Woźniak. Mówię wówczas do niego, że trzeba coś podarować papieżowi z tej okazji. Myślano o złotym kielichu, jakimś obrazie, a ja zaproponowałem zrobienie Centrum Pomocy Człowiekowi i nazwanie go imieniem Jana Pawła II. Pomysł zaakceptowano, a prezydent przekazał na tę działalność …spaloną restaurację. Dziś jest to najważniejsze miejsce w Gorzowie. Powstało centrum charytatywne – 1400 metrów kwadratowych na dwóch kondygnacjach. Można tu uzyskać m.in. pomoc prawną, psychologiczną czy żywnościową.

W tym centrum charytatywnym mieści się m.in. bank żywności.

Mamy dwa banki żywności, bo rozprowadzamy dwa tysiące ton żywności rocznie. Jeden bank jest hurtowy, do którego tiry przywożą żywność z hipermarketów. On obsługuje całe województwo lubuskie – mamy około 60 punktów dystrybucyjnych, najczęściej blisko parafii. W centrum charytatywnym jest bank detaliczny, w którym wydajemy żywność w kilogramach. W ciągu miesiąca przychodzi tu kilkaset potrzebujących osób. Nadal jest u nas też stołówka. Blisko centrum prowadzimy dwie noclegownie dla bezdomnych, z których korzysta około 100 osób (jedna jest przeznaczona dla 15 kobiet). Uruchomiliśmy dział dla osób uzależnionych, którym kieruje ks. kanonik Henryk Grządko – od 30 lat obecny w Stowarzyszeniu, mieszkający w budynku naszego centrum, co stało się na mocy decyzji ówczesnego biskupa zielonogórsko-gorzowskiego bp. Adama Dyczkowskiego.

Stowarzyszenie prowadzi też Ośrodek kolonijny sportowo-wypoczynkowy.

Naszymi staraniami weszliśmy w posiadanie w 1998 roku zniszczonego, ale pięknego ośrodka po kombinacie rolnym w miejscowości Długie w gminie Strzelce Krajeńskie. To jest dziesięć hektarów z naturalnym jeziorem, są tam nowoczesne boiska sportowe, świetlice, sale wykładowe, wszystkie pokoje z łazienkami – w standardzie hotelowym. Jednorazowo może przyjąć około 300 dzieci. My w Gorzowie prowadzimy też świetlice dla dzieci, z których codziennie korzysta kilkudziesięciu naszych podopiecznych – to m.in. oni korzystają w czasie wakacji z ośrodka kolonijnego.

Na Pana stronie internetowej jest takie hasło: „ponad cztery dekady pracy społecznej rozumianej jako codzienna, systematyczna odpowiedzialność za drugiego człowieka”. Jak rozumie Pan tą „odpowiedzialność za drugiego człowieka”?

Do rady Stowarzyszenia wybrałem ludzi, którzy chcą odpowiadać za innych. Kiedy składałem propozycje, to pytałem: „czy chcesz odpowiadać za tych bezdomnych, biednych, często może nie za bardzo pachnących, zniszczonych; za rodziny, w których dzieją się różne rzeczy?”. Aby dołączyć do Stowarzyszenia, trzeba było spełnić dwa warunki. Pierwszy – musisz chcieć odpowiadać za innych (oczywiście, żeby odpowiadać za innych, trzeba sobie najpierw radzić samemu – w naszym Stowarzyszeniu są sami tacy ludzie – inżynierowie, lekarz, hydraulik, księgowe). Drugi – musisz być gotów się poświęcić.

Ludzi, którzy do nas przychodzą pytamy: Czy chcesz się poświęcić? Czy człowiekowi, który nieładnie pachnie, podasz rękę, dasz jedzenie? Czy pijanemu udzielisz pomocy czy go odeślesz, aby wytrzeźwiał? A jeśli on nigdy nie wytrzeźwieje? Czy pomożesz dzieciom, które nie chcą wychodzić ze świetlicy i iść do domu, a czasem nawet chciałaby zostać na noc, chroniąc się przed tym co może na nie czekać w domu?

Owocem takiej filozofii jest pomoc dla kilku tysięcy dzieci, które skorzystały ze wsparcia Stowarzyszenia Brata Krystyna. 

Filozofia działania naszego Stowarzyszenia opiera się na dwóch filarach – formacji duchowej i intelektualnej. Nad formacją religijną, modlitewną i sakramentalną czuwa ks. Henryk Grządko, który jest od początku z naszym Stowarzyszeniem i nawet na co dzień tu mieszka. A ja czuwam nad tym aspektem intelektualnym – zapraszam różnych profesorów i wykładowców, aby nasi członkowie i działacze dobroczynni rozumieli z czym mamy do czynienia na świecie, z czego wynikają antykatolickie postawy, skąd się bierze bieda, żebyśmy mogli porozumieć się ze współczesnym człowiekiem. Katolik ma być mądry, a nie ciągle popychany. Samo klęczenie nic nie da – ora et labora – to nasza formuła działania.

Przez ponad 30 lat funkcjonowania Stowarzyszenia potrzeby, którym Państwo zaradzali z pewnością się zmieniały.

Potrzeby się zmieniają, ale też powracają. Był czas, kiedy potrzebna była masowa i szybka pomoc materialna. Na dużą skalę świadczyliśmy pomoc żywnościową. Dostrzegliśmy też dość szybko, że ludzie religijni lepiej sobie radzą i chętnie tej pomagają innym, dlatego chcieliśmy pomagać pod tym kątem. Ale dobrze wiedzieliśmy, że głodny człowiek nie będzie myślał o sprawach duchowych, więc najpierw zawsze zaspakajaliśmy potrzeby materialne. Najpierw przykład, później wykład. W tym stylu przez 34 lata pomogliśmy tysiącom ludzi biednych, byłym więźniom, bezdomnym czy alkoholikom.

Dziś też troszczycie się o potrzeby materialne?

Tak, bo bieda znowu wraca. Dziś dotyka seniorów, najczęściej samotnych starszych kobiet. Codziennie przychodzi ich do nas kilkadziesiąt. Wykupujemy im m.in. recepty, bo nie stać je na zakup leków. Przy okazji zaradzamy ich samotności przez zajęcia w naszej świetlicy.

Obserwujemy też biedę wśród młodzieży, która nie może znaleźć zatrudnienia na rynku pracy, nie dają rady ze spłatą kredytów na mieszkania.

My co miesiąc rozdajemy trzy tysiące bochenków chleba – przecież te kolejki nie ustawiają się przez bogatych…

Jaka jest skala pomocy świadczonej przez Stowarzyszenie?

Sama żywność dociera do 22 tysięcy osób. Do tego trzeba doliczyć tych, którzy korzystają ze wsparcia psychiatry, psychologa, adwokata albo przychodzą w innych drobnych sprawach wymagających pomocy – trzeba doliczyć kolejnych kilka tysięcy. To jest bardzo wielka skala.

Ile osób jest zaangażowanych w prace Stowarzyszenia?

Latem, kiedy uruchamiamy ośrodek kolonijny, musi być nas około 100 osób dziennie. A poza wakacjami – około 50. Część z nich jest u nas zatrudniona, większość to wolontariusze. 

Pan sam jest prezesem-wolontariuszem.

Przez 34 lata nie wziąłem ze Stowarzyszenia ani złotówki, chociaż należałaby mi się bardzo wysoka pensja. Ale Pan Bóg jest łaskawy. Jestem przedsiębiorcą. Mnie utrzymuje Pan Bóg i moja firma.

Aktualnie Stowarzyszenie modernizuje centrum charytatywne. Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

Przygotowujemy dużą salę wykładową, ale też kilka mniejszych pomieszczeń, bo potrzebujemy pokoi dla adwokatów, psychiatrów i psychologów, bo ludzie też na taką pomoc liczą. Musimy mieć kolejne pomieszczenia do pomocy dla dzieci, bo w konkubinatach doświadczają niejednokrotnie przemocy.

Żeby dziś funkcjonować w silnie zlaicyzowanym świecie, katolicy muszą być silni – do tego potrzeba organizacji o mocnych fundamentach oraz przygotowanych religijnie i intelektualnie ludzi.

Na koniec zapytam o jeszcze jeden element Pańskiej działalności – jest Pan prezesem Ogólnopolskiego Zespołu Koordynacyjnego Związków i Stowarzyszeń Polskich Dzieci Wojny a także autorem książki na ten temat. 

Moi rodzice są dziećmi wojny (mama jeszcze żyje – ma 96 lat). Polityka społeczna zapomniała o nich, a to są główni świadkowie tego, co się wówczas działo. Nie mogłem obok tego przejść obojętnie, gdy widziałem parę milionów zmarginalizowanych ludzi. Oni najczęściej nie mieli dostępu do edukacji, do dobrej pracy, a wychowali nowe pokolenie Polaków. Stworzyłem całą sieć organizacji dzieci wojny w Polsce. Uważam, że powinni być podmiotem naszego kraju.

Rozmawiał Przemysław Radzyński

Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna w Gorzowie Wielkopolskim jest członkiem Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

2026-06-30 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Przemówienia papieża Leona XIV do Fundacji Jérôme’a Lejeune’a

by Przemysław Radzyński 2026-06-30
written by Przemysław Radzyński
Przedstawiamy polskie tłumaczenie przemówienia Ojca Świętego Leona XIV skierowanego do uczestników zgromadzenia Fundacji Jérôme’a Lejeune’a. Jest to pierwszy przekład tego wystąpienia w języku polskim.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a, założona dla kontynuowania dzieła wybitnego francuskiego lekarza i genetyka, od wielu lat należy do najważniejszych światowych instytucji działających na rzecz ochrony życia, godności osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz rozwoju badań medycznych służących człowiekowi. Jest również członkiem założycielem Europejskiej Federacji One of Us, do której należy Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, a dziś pozostaje jednym z głównych filarów i najważniejszych partnerów tej organizacji.

Sam Jérôme Lejeune, odkrywca trisomii 21 jako przyczyny zespołu Downa, był pierwszym przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia, bliskim współpracownikiem i przyjacielem św. Jana Pawła II. Kościół prowadzi jego proces beatyfikacyjny, a przysługuje mu tytuł Sługi Bożego.

W swoim przemówieniu Ojciec Święty Leon XIV w sposób jednoznaczny i odważny przypomina o niezbywalnej godności każdego człowieka, wartości życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz odpowiedzialności chrześcijan za budowanie kultury szacunku wobec najsłabszych. Są to słowa szczególnie ważne w czasie, gdy kwestie te często bywają przemilczane lub relatywizowane.

Zachęcamy do uważnej lektury tego ważnego papieskiego wystąpienia.

Leon XIV

PRZEMÓWIENIE DO CZŁONKÓW FUNDACJI JÉRÔME’A LEJEUNE’A

Rzym, Sala Konsystorza, 22 czerwca 2026 r.

 

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Pokój z wami!

Drodzy członkowie Fundacji,
drodzy bliscy Czcigodnego Profesora Jérôme’a Lejeune’a,
drodzy Przyjaciele!

 

Cieszę się, że mogę razem z wami, członkami Fundacji noszącej jego imię i kontynuującej jego dzieło, uczcić setną rocznicę urodzin Jérôme’a Lejeune’a.

 

Poruszony cierpieniem dzieci z niepełnosprawnościami, profesor Lejeune poświęcił im całe swoje życie jako naukowiec. Jego najsłynniejsze odkrycie — wykazanie aberracji chromosomowej odpowiedzialnej za trisomię 21 — uczyniło go prekursorem współczesnej genetyki, uznawanym na całym świecie, o czym świadczy długa lista otrzymanych przez niego wyróżnień. Był jednak także lekarzem z powołania i niestrudzenie poszukiwał sposobu leczenia, aby ulżyć cierpieniu swoich pacjentów, których nazywał „najuboższymi spośród ubogich”. Z wielką stanowczością bronił życia i godności najbardziej bezbronnych, nawet za cenę własnej kariery. Powtarzał bowiem: „Medycyna to nienawiść do choroby i miłość do chorego”.

 

Świadomy wybitnych osiągnięć naukowych profesora Lejeune’a oraz jego niestrudzonego oddania Kościołowi, papież św. Paweł VI mianował go członkiem Papieskiej Akademii Nauk. Później, jak wiecie, jego głęboka przyjaźń ze św. Janem Pawłem II oraz wspólna troska o obronę życia doprowadziły do powstania Papieskiej Akademii Życia, którą profesor Lejeune uważał za instytucję niezbędną wobec narastających zagrożeń dla życia.

 

Jako człowiek nauki i mądrości Jérôme Lejeune szybko zrozumiał, że jego odkrycie naukowe zostanie wykorzystane do eliminowania osób z trisomią 21 jeszcze przed ich narodzeniem. Nie zawahał się więc wystąpić jako ich obrońca, piętnując naruszenie przysięgi Hipokratesa oraz nową postać eugeniki, którą określał mianem „rasizmu chromosomowego”. Jego prorocze wystąpienia skłoniły go do obrony życia każdej osoby ludzkiej w oparciu o nienaruszalną godność, mającą swoje źródło w stwórczym działaniu Boga. W tej sprawie przemawiał do instytucji i przywódców państw na całym świecie oraz służył im swoją radą. Ta walka sprawiła jednak, że spotkał się z niechęcią części środowisk naukowych.

 

Profesor Lejeune był świadomy, że technika może wspierać medycynę, ale nigdy nie może jej zastąpić. Wiedział również, że technika może zostać użyta przeciwko medycynie, która ze swej natury służy życiu. Dzieje się tak wtedy, gdy wymyka się ona spod niezbędnej kontroli etycznej, a decydujące stają się kryteria skuteczności, opłacalności czy użyteczności. Tymczasem wartość osoby nie zależy od tego, co osiąga ani co wytwarza. Dlatego lekarz nigdy nie powinien pozwolić sobie na decydowanie — na podstawie laboratoryjnych algorytmów — o życiu tego czy innego embrionu albo osoby starszej. Medycyna nigdy nie może stać się służebnicą zaprogramowanej śmierci!

 

Drodzy Przyjaciele, Fundacja Lejeune’a, której jesteście aktywnymi członkami, kontynuuje dziś dzieło zapoczątkowane przez profesora Lejeune’a w trzech zasadniczych wymiarach: badań naukowych, opieki nad chorymi oraz bezwarunkowej obrony osoby ludzkiej. Cieszę się z miejsca, jakie zajmujecie w światowych badaniach nad niepełnosprawnościami intelektualnymi uwarunkowanymi genetycznie. Utworzyliście również Instytut Jérôme’a Lejeune’a i nadal go wspieracie; każdego roku przyjmuje on na konsultacje tysiące pacjentów cierpiących na różnego rodzaju niepełnosprawności intelektualne.

 

Pragnę wyrazić wam swoje uznanie i zachętę do dalszego zaangażowania na rzecz życia i godności człowieka, zwłaszcza w dialogu z władzami publicznymi. Wiem, że regularnie uczestniczycie w debatach społecznych, aby chronić każdą osobę ludzką w każdej sytuacji jej życia. Wiem również, że troszczycie się o rozwój kultury życia poprzez Międzynarodową Katedrę Bioetyki, która podejmuje akademickie kształcenie osób działających w tej dziedzinie: pracowników ochrony zdrowia, prawników i filozofów. Dziękuję wam za tę działalność formacyjną prowadzoną dla kobiet i mężczyzn, którzy w przyszłości będą mogli przyczyniać się do kształtowania etyki medycznej służącej godności człowieka i życiu.

 

Wobec was, drodzy przyjaciele z trisomią 21 oraz wasi rodzice; do was, dzieci Czcigodnego Profesora Lejeune’a obecne dziś rano; wobec was wszystkich, członków Fundacji Jérôme’a Lejeune’a z Hiszpanii, Argentyny i Stanów Zjednoczonych, a także do was, którzy przybyliście z Portugalii, Włoch, Tunezji, Wybrzeża Kości Słoniowej i Korei — pragnę wyrazić moje uznanie dla dzieła, które jako świeccy kontynuujecie w miłości zakorzenionej w prawdzie, idąc śladami Czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a. Bądźcie, podobnie jak on, zaangażowanymi świadkami w życiu społecznym, służącymi nieustannemu poszukiwaniu dobra wspólnego. Jest ono pierwszą wielką zasadą nauki społecznej Kościoła oraz „społecznym wymiarem” godności przysługującej każdemu człowiekowi (Magnifica humanitas, nr 59). Dobro wspólne nie wyklucza nikogo spośród tych, którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

 

Przesłanie i dzieło Czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a opierają się na harmonijnym połączeniu powszechności rozumu i serca. Oby nadal inspirowały wielu młodych ludzi i przedstawicieli różnych zawodów, pragnących żyć w zgodzie z prawdą, dodając im odwagi w jej świadczeniu. Oby pomagały im jednoczyć — bez sztywności — rozum i wiarę, słowo i czyn, powstrzymywanie się od osądzania osób oraz stanowcze odrzucenie kłamstwa.

 

Powierzam was wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, prosząc Ją, aby prowadziła wasze kroki, umacniała wasze wysiłki i otaczała swoją czułością wszystkie osoby słabe i bezbronne. Wszystkim obecnym z serca udzielam Błogosławieństwa Apostolskiego, które rozciągam także na wszystkich członków Fundacji, ich rodziny oraz „drogich podopiecznych” Jérôme’a Lejeune’a.

 

Dziękuję.

2026-06-30 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Abp Tadeusz Wojda SAC do Federacji Życia: Bądźcie razem!

by Przemysław Radzyński 2026-06-26
written by Przemysław Radzyński
– Bądźcie razem! Bo w tym, że jesteśmy razem, jest siła. Rozczłonkowani zostaniecie wymieceni. Oni mówią, że próbują być razem. Trzeba ich wspierać – apelował abp Tadeusz Wojda SAC, który pozdrowił organizacje członkowskie zrzeszone w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia w czasie XIV Marszu dla Życia i Rodziny oraz V Festiwalu dla Życia w Gdańsku. Prezes PFROŻ podziękował metropolicie gdańskiemu za te słowa. – Jako organizacja skupiająca liczne środowiska pro-life chcemy nadal szukać jedności, wzmacniać współpracę i budować przestrzeń spotkania dla wszystkich, którym bliska jest cywilizacja życia – podkreślił Jakub Bałtroszewicz.

Hasłem XIV Marszu dla Życia i Rodziny oraz V Festiwalu dla Życia, które 21 czerwca odbyły się w Gdańsku, były zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Kolosan słowa: „Bądźcie wdzięczni”. Do tego przesłania nawiązał abp Tadeusz Wojda, witając uczestników po dotarciu marszu na Plac Zebrań Ludowych. – W naszych sercach jest bardzo dużo wdzięczności. Jeżeli się uśmiechamy i doświadczamy tyle radości dzięki osobom, które idą obok nas, rodzi się w nas wdzięczność – mówił metropolita gdański.

Abp Wojda zwrócił uwagę, że obecność tak wielu rodzin była publicznym znakiem przywiązania do wartości, które uczestnicy chcieli wyrazić podczas przejścia ulicami miasta. – Serce raduje się, że możemy wspólnie dawać tak piękne świadectwo, idąc ulicami naszego miasta. Pokazujemy, że zależy nam na życiu i na rodzinie, ponieważ są to wartości fundamentalne – podkreślił.

Metropolita gdański przypomniał również, że życie człowieka powinno być chronione na każdym jego etapie. – Życie jest największym dobrem. Życie od samego początku aż do naturalnej śmierci jest darem Bożym. Nikt, w żadnym przypadku, nie ma prawa w nie ingerować – powiedział. Wskazał także na rodzinę jako pierwsze i najważniejsze miejsce rozwoju człowieka. – Rodzina jest miejscem, w którym życie się rodzi, dojrzewa, staje się w pełni wartościowe. Życie i rodzina są fundamentalnymi wartościami dla nas wszystkich – zaznaczył. Abp Wojda dziękował obecnym za udział w wydarzeniu, nazywając ich obecność świadectwem wiary w wartość życia i rodziny. – Jeszcze raz bardzo wam dziękuję za obecność. Jest ona świadectwem tego, że wierzycie w te wartości i chcecie ich bronić – powiedział.

Abp Tadeusz Wojda pozdrowił także członków organizacji zrzeszonych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która w dniu marszu obchodziła 34. rocznicę zjazdu założycielskiego. Metropolita gdański zauważył, że ruchów pro-life jest w Polsce jest bardzo dużo. – Co i rusz spotykam ich czy to w Gdańsku, czy w Warszawie i zawsze mówię: Bądźcie razem! Bo w tym, że jesteśmy razem, jest siła. Rozczłonkowani zostaniecie wymieceni. Oni mówią, że próbują być razem. Trzeba ich wspierać – apelował abp Wojda.

Uczestniczący w wydarzeniach w Gdańsku prezes Federacji Życia Jakub Bałtroszewicz był nimi bardzo zbudowany. – Z wielkim uznaniem patrzyłem na Marsz dla Życia, który zgromadził tak wiele osób, a zarazem zachował spokojny, rodzinny i jednoczący charakter. To niezwykle cenne, że udało się stworzyć wydarzenie wolne od politycznej polaryzacji, a jednocześnie tak wyraźnie opowiadające się po stronie życia. Jestem przekonany, że właśnie taki sposób budowania kultury życia jest dziś szczególnie potrzebny – stwierdził. – Bardzo się cieszę, że środowiska związane z Federacją Życia mogły wyraźnie zaznaczyć swoją obecność podczas marszu. Byliśmy obecni m.in. poprzez Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”, z którą peregrynują po świecie Państwo Kowalewscy z Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia Human Life International. Niosła ją w czasie marszu kolejna organizacja należąca do Federacji – Rycerze Kolumba. Był to dla mnie piękny znak jedności środowisk zaangażowanych w obronę życia – zaznaczył prezes Bałtroszewicz.

Podziękował abp. Tadeuszowi Wojdzie za słowa skierowane do członków Federacji Życia i określił je jako zobowiązanie. –Jako organizacja skupiająca liczne środowiska pro-life chcemy nadal szukać jedności, wzmacniać współpracę i budować przestrzeń spotkania dla wszystkich, którym bliska jest cywilizacja życia – podkreślił.

Przypomniał, że dzień przed marszem odbyło się cenne spotkanie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia z przedstawicielami środowisk gdańskich w ramach tzw. Gdańskiego Porozumienia Pro Life, w którym uczestniczył również bp Wiesław Szlachetka. – W jego trakcie zaprosiłem obecne tam środowiska do współpracy w ramach Federacji. Mam nadzieję, że będzie ona coraz pełniej stawała się platformą wspólnego działania, komunikacji i wzajemnego wsparcia dla działań pro-life, które nie polaryzują, lecz jednoczą wokół troski o życie i rodzinę – zaznaczył Jakub Bałtroszewicz.

Prezes Federacji Życia przekazał także gratulacje organizatorom Marszu i Festiwalu dla Życia na czele z Przemysławem Kurkowskim. – To, co udało się Państwu stworzyć w Gdańsku, jest naprawdę wyjątkowe. Pokazali Państwo, że o życiu i rodzinie można mówić z przekonaniem, a jednocześnie z pokojem, szacunkiem i bez niepotrzebnej polaryzacji. Właśnie takie świadectwo jest dziś bardzo potrzebne i właśnie dlatego chciałbym raz jeszcze z całego serca podziękować za ten wysiłek oraz za dobro, które włożyli Państwo w organizację tych wydarzeń – napisał Jakub Bałtroszewicz.

Fot. Archidiecezja Gdańska

2026-06-26 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Leon XIV: Medycyna ma służyć życiu, a nie śmierci

by Przemysław Radzyński 2026-06-22
written by Przemysław Radzyński

Profesor Lejeune miał świadomość, że choć technika może pomóc medycynie, nie jest w stanie jej zastąpić. Ponadto wiedział, że technika może być wykorzystywana przeciwko medycynie. Medycyna nigdy nie może służyć zaprogramowanej śmierci – mówił Papież do członków Fundacji Jérôme’a Lejeune’a, noszącej imię francuskiego genetyka, który w 1959 roku odkrył przyczynę zespołu Downa: trisomię chromosomu 21.

Jak relacjonuje Vatican News, na początku swojego wystąpienia Papież wspomniał setną rocznicę urodzin Jérôme’a Lejeune’a. „Poruszony cierpieniem dzieci z niepełnosprawnościami, prof. Lejeune poświęcił im swoje życie jako naukowiec” – wskazał Ojciec Święty. Leon XIV przypomniał, że Lejeune jest na całym świecie uznawany za prekursora współczesnej genetyki.

W służbie życiu

Jak podkreślił Papież, Lejeune był „lekarzem z powołania” i nieustannie pracował nad znalezieniem sposobu leczenia łagodzącego cierpienia pacjentów, których nazywał „biednymi wśród biednych”. „Z zapałem bronił życia i godności najsłabszych, nawet kosztem własnej kariery” – dodał Papież. Jérôme Lejeune mawiał, że medycyna to nienawiść do choroby i miłość do chorego.

Przyjaciel Papieża Polaka

Leon XIV przypomniał, że św. Paweł VI mianował Lejeune’a członkiem Papieskiej Akademii Nauk. Przypomniał też, że przyjaźń z Janem Pawłem II oraz „wspólna wizja obrony życia” stały się impulsem do utworzenia Papieskiej Akademii Życia, postrzeganej przez francuskiego naukowca jako niezbędną instytucję w obliczu narastających zagrożeń dla życia.

Przeciwko „rasizmowi chromosomowemu”

Jak zaznaczył Leon XIV, prof. Jérôme szybko zrozumiał, że jego odkrycie naukowe zostanie wykorzystane do eliminowania osób z trisomią 21 jeszcze przed urodzeniem. Naukowiec stanął w ich obronie, potępiając tzw. „rasizm chromosomowy”. Bronił życia każdej osoby ludzkiej, powołując się na nienaruszalną godność, która ma swoje źródło w stworzeniu przez Boga. Apelował i udzielał rad instytucjom oraz rządzącym na całym świecie. Wskutek tego spotkał się z nieprzychylnym przyjęciem w niektórych kręgach naukowych, o czym wspomniał Papież.

Technika wsparciem, ale nie zamiennikiem medycyny

Papież mówił też, że prof. Lejeune był świadomy tego, że technika może pomóc medycynie, ale nie jest w stanie jej zastąpić. Naukowiec wiedział, że technika może być wykorzystywana przeciwko medycynie. Dzieje się tak, gdy „technika wymyka się niezbędnej kontroli etycznej, a przeważają kalkulacje dotyczące skuteczności, opłacalności czy użyteczności”, jak zaznaczył Ojciec Święty.

Medycyna w służbie życia, a nie śmierci

Ojciec Święty wskazał, że ludzka wartość nie zależy od osiągnięć, „dlatego też lekarz nigdy nie powinien pozwolić sobie na to, by na podstawie algorytmów laboratoryjnych decydować o życiu” tej czy innej osoby nienarodzonej lub tej czy innej osoby starszej. Medycyna nigdy nie może służyć zaprogramowanej śmierci, apelował Papież.

Kontynuacja dzieła

Leon XIV przypomniał, że Fundacja Lejeune’a kontynuuje jego dzieło w trzech wymiarach: badań naukowych, opieki medycznej oraz bezwarunkowej obrony osoby ludzkiej. Wyraził radość z miejsca, jakie fundacja zajmuje na arenie międzynarodowej w badaniach nad upośledzeniem umysłowym o podłożu genetycznym. Dodał, że istnieje również Instytut Jérôme’a Lejeune’a, który przyjmuje na konsultacje tysiące pacjentów cierpiących na różne rodzaje upośledzenia umysłowego.

Papieskie wsparcie

Papież przekazał uczestnikom spotkania słowa wsparcia w podejmowanych inicjatywach na rzecz życia i godności ludzkiej, zwłaszcza poprzez kontakty z władzami publicznymi. Członkowie fundacji regularnie zabierają głos w debatach społecznych, aby chronić każdą osobę w każdych okolicznościach jej życia.  Wspomniał o Międzynarodowej Katedrze Bioetyki, która zapewnia kształcenie akademickie różnym podmiotom działającym w tej dziedzinie.

„Pragnę wyrazić moje zadowolenie z dzieła, które jako świeccy kontynuujecie w miłości do prawdy, idąc śladami czcigodnego Jérôme’a Lejeune’a” – mówił Papież. Zachęcił do dalszego zaangażowania w dążeniu do dobra wspólnego. „Dobro wspólne nie wyklucza nikogo z tych, którzy zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga” – wskazał Papież, przypominając ważną zasadę nauki społecznej Kościoła o godności człowieka.

Na zakończenie Papież powierzył zebranych i ich dzieła wstawiennictwu Matki Bożej i udzielił apostolskiego błogosławieństwa, które rozszerzył „na wszystkich członków Fundacji, ich rodziny oraz ‘drogich podopiecznych’ Jérôme’a Lejeune’a”.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a należy do Europejskiej Federacji ONE OF US.

Artur Hanula / vaticannews.va
2026-06-22 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Ulicami Gdańska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny 

by Przemysław Radzyński 2026-06-21
written by Przemysław Radzyński
Pomimo fali upałów i zapowiadanej burzy gdański Marsz dla Życia i Rodziny zgromadził wyjątkowo duży tłum uczestników. Atmosfera była pełna radości ze wspólnego spotkania i możliwości dania świadectwa za życiem. Przyszli nie tylko liderzy, ale także wielopokoleniowe rodziny. Nad wielobarwnym tłumem powiewały biało czerwone baloniki. 

Rozpoczęcie marszu poprzedziła pięciogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu w Bazylice Mariackiej. Uczestnicy zbierali się przy Kaplicy Królewskiej w centrum Starego Miasta. O godz. 15:00 zebrani odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia, po czym przemówił abp Tadeusz Wojda metropolita gdański. W prostych słowach powitał zebranych, wyrażając radość z tego wspólnego świadectwa wiary i ochrony życia. Następnie szedł w pierwszym rzędzie, niosąc razem z młodymi duży baner otwierający marsz. 

Organizatorzy marszu podkreślali, że jest on wyrazem troski o przyszłe pokolenia, świadectwem przywiązania do wartości rodzinnych oraz manifestacją szacunku dla każdego życia, a jego siłą jest obecność zwykłych rodzin – rodziców, dzieci, dziadków – ludzi, którzy chcą pokazać, że troska o życie i relacje nie jest sprawą prywatną, ale ważnym elementem życia społecznego. Przypomniano, że marsz nie jest protestem, wydarzeniem przeciwko komuś lub czemuś, ale wspólnym świętem obecności, relacji i życia. Hasłem V edycji Festiwalu są trzy słowa zaczerpnięte z Listu do Kolosan (3,15): pokój, jedność, wdzięczność.

W marszu wzięła udział Ikona Matki Bożej Częstochowskiej wędrująca przez świat “Od Oceanu do Oceanu” w obronie cywilizacji życia i miłości, która przejechała już 220 tys. km przez 32 kraje na pięciu kontynentach. Była Ona prowadzona w uroczystej asyście przedstawicieli Gdańskiej Rady Lokalnej Rycerzy Kolumba. 

Marsz przeszedł ulicami Grobla, Szeroką, Targiem Drzewnym, Wałami Jagiellońskimi, Podwalem Grodzkim, następnie przez Błędnik i ul. 3 Maja na Plac Zebrań Ludowych, gdzie zorganizowano V Festiwal dla Życia. 

Burza cierpliwie poczekała, a deszcz zaczął padać dopiero po dojściu na teren Placu Zebrań Ludowych, co z konieczności spowodowało przerwę w Festiwalu dla Życia. Powoli jednak wszystko ruszyło zgodnie z planem. Kontynuowano wcześniej zapowiedziane koncerty i występy artystyczne (zespół D.O.M., Koinonia Jan Chrzciciel, Wieczór Polskiego Uwielbienia, TGD) , rozmowy i panele oraz spotkania z influencerami w ramach Strefy Inspiracji, wspólne modlitwy, gry terenowe, atrakcje dla najmłodszych, a także spotkanie wspólnot i organizacji.

W Marszu wzięli udział także goście reprezentujący władze Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia z prezesem Jakubem Bałtroszewiczem, który podczas spotkań z liderami pro-life pomorskich organizacji podkreślił, że największa siła jest w jedności i pozytywnym działaniu. 

Za: hli.org.pl
2026-06-21 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Przedstawiciele władz Federacji Życia odwiedzili Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie oraz dom samotnej matki

by Przemysław Radzyński 2026-06-20
written by Przemysław Radzyński
Matemblewo to szczególne sanktuarium, gdzie Matka Boża ukazała się z podwiniętymi rękawami, jako położna, co przypomina piękna figura, która jednak nie znajduje się w kościele, ale w kapliczce na szczycie matemblewskiego wzgórza. 

Mieści się ono w parku Trójmiejskim – pasie wzgórz polodowcowych pokrytych bukowym lasem. W tym miejscu koncentruje się działalność duszpasterska archidiecezji gdańskiej na rzecz rodziny i życia.

Przy sanktuarium wybudowano kościół oraz dom samotnej matki. Znajduje się tutaj Okno Życia, gdzie zdesperowane matki mogą pozostawić dziecko, któremu nie są w stanie zapewnić opieki, ofiarowując mu życie. Opiekę nad tym miejscem sprawują siostry duchaczki. W domu samotnej matki przebywają kobiety w ciąży w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Tutaj znajdują pomoc, pocieszenie, miejsce do życia i opiekę.

Przełożona s. Samuela opowiedziała o historii powstania sanktuarium oraz przedstawiła pracę sióstr w tym szczególnym miejscu.

Siostry serdecznie przywitały gości, opowiedziały o swojej pracy, ugościły i pokazały dom, w którym mieszkają matki w ciąży i z małymi dziećmi do roku po ich urodzeniu. Brakuje miejsc, planowana jest więc rozbudowa domu, ale nie jest to łatwe zadanie.

Na zakończenie wizyty ks. proboszcz kanonik Andrzej Pradela wręczył gościom statuetki Matemblewskiej Matki Bożej.

Za: hli.org.pl
2026-06-20 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Spotkanie liderów Human Life International oraz Pomorskiego Porozumienia Pro-Life z przedstawicielami władz Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia 

by Przemysław Radzyński 2026-06-20
written by Przemysław Radzyński
W przeddzień wielkiego Marszu dla Życia i Rodziny w Gdańsku (20 czerwca br.) do biura Human Life International (HLI) zawitali specjalni goście reprezentujący władze Polskiej Federacji Ruchów Oborny Życia (PFROŻ) z prezesem Jakubem Bałtroszewiczem na czele.

W Polsce międzynarodowy ruch HLI reprezentuje Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska., który należy również do PFROŻ.

Podczas spotkania omówiono najważniejsze działania tej organizacji zarówno w przestrzeni krajowej, jak i międzynarodowej. Przedstawiono działania HLI Polska w zakresie pomocy bezpośredniej dla kobiet brzemiennych w najtrudniejszych sytuacjach życiowych, działalność edukacji pro-life, obecność w różnych mediach społecznościowych (do 8 mln. wejść miesięcznie), współpracę z organizacjami z innych krajów oraz przygotowywanie ekspertyz, analiz i bieżących informacji, umieszczanych na 6 stronach internetowych w 6 językach. Przedstawiono też program peregrynacji Ikony Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu” w obronie cywilizacji życia i rodziny, który od 2012 roku prowadzi HLI Polska. Ikona przejechała już 220 tys. km przez 32 kraje na 5. kontynentach.

Po południu w biurze HLI odbyło się spotkanie władz PFROŻ z lokalnymi liderami Pomorskiego Porozumienia Pro-Life. Przewodniczył ks. bp Wiesław Szlachetka, a prowadził sen. Antoni Szymański. Prezes Federacji gorąco zachęcał do przystąpienia do PFROŻ, podkreślając znaczenie i większą siłę oddziaływania w jedności. Omówiono także bieżące zagrożenia na polu międzynarodowym, a następnie zebrani dzielili się swoimi osiągnięciami i planami.

Na zakończenie wszyscy umówili się kolejnego dnia na Marszu Życia i Rodziny w centrum Gdańska.

Za: hli.org.pl
2026-06-20 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

25 czerwca kolejna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu

by Przemysław Radzyński 2026-06-19
written by Przemysław Radzyński
Tematem tego miesiąca jest wynagradzanie za uzależnienia behawioralne, które mają duży wpływ zachowanie młodych ludzi.

Autor katechezy, Teresa Król, pedagog i metodolog przedstawia niektóre z nich:

  • zaburzenia odżywiania,
  • nadużywanie  technologii cyfrowych,
  • kompulsywne zakupy,
  • hazard,
  • pracoholizm,
  • uzależnienia seksualne,
  • także inne zaburzenia, np. autoagresja, zbieractwo, kleptomania a nawet i bigoreksja, czyli uzależnienie od ćwiczeń fizycznych.

– Nałogi te mogą być tak samo destrukcyjne jak nałogi chemiczne. Wykonywanie ich ma ścisły związek z produkcją tzw. hormonu szczęścia, czyli dopaminy, która ożywia stan emocjonalny. Wytwarza się wtedy mechanizm euforii i efekt nagrody. Gdy tego brakuje, wówczas często młody człowiek popada w przygnębienie i doświadcza poczucia braku własnej wartości – dodaje (cały tekst dostępny tutaj: IV ROK. Uzależnienia behawioralne – Wynagradzaj.pl).

Adoracja Wynagradzająca odbywa się w czwartym roku Wielkiej Nowenny Wynagradzającej za grzechy przeciwko życiu. Jest to czas modlitwy przebłagalnej przed 500 rocznicą powstania obrazu Matki Bożej z Guadalupe. Każdy rok poświęcony jest ekspiacji za inne rodzaje grzechów. Obecny zwraca uwagę na te, które popełniają młodzi ludzie wchodzący w dorosłość. 

– Świat się zmienia, więc młodzież narażona jest na więcej zagrożeń. Warto zwrócić uwagę, że autorzy tegorocznych katechez zgodnie dostrzegają, że największym powodem cierpienia jest brak miłości w domu rodzinnym oraz niepoświęcanie uwagi dziecku. Jest to główna przyczyna podejmowania niebezpiecznych zachowań przez młodych – mówi Anna Dudziak, koordynator akcji. Na stronie internetowej można znaleźć więcej tekstów dotyczących tej problematyki. Ich autorami są min. Jacek Pulikowski, ks. dr Marek Dziewiecki, czy Agnieszka Marianowicz-Szczygieł. Ponadto znajdują się tam informacje jak przyłączyć się do Nowenny Wynagradzającej.

Istnieje również możliwość wpisania swoich intencji do Księgi Nowenny, gdzie można powierzyć swoje prośby lub osoby, które potrzebują modlitwy. Co miesiąc ofiarowywane są w wieczornej Mszy Świętej w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie, gdzie odbywa się całodzienna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu.

Aby włączyć się do akcji organizatorzy zapraszają do podjęcia Adoracji Wynagradzającej w dowolnym kościele w miejscu zamieszkania. Polega ona na poświęceniu 15 minut adoracji Najświętszego Sakramentu w całkowitym milczeniu. Chore osoby mogą modlić się w domu, duchowo łącząc się z Jezusem Eucharystycznym. Wszystkim uczestnikom modlitwy, swoje błogosławieństwo przesyła abp Marek Jędraszewski.

Szczegóły znajdują się na stronie wynagradzaj.pl.

2026-06-19 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • 34 lata istnienia Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. Jakie były początki?

    2026-07-22
  • Federacja Życia podpisała „Dekalog wartości” i „Pakt demograficzny dla przyszłości Rzeczypospolitej”

    2026-07-06
  • Prezes Stowarzyszenia Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna o odpowiedzialności za drugiego człowieka i gotowości do poświęcenia

    2026-06-30
  • Przemówienia papieża Leona XIV do Fundacji Jérôme’a Lejeune’a

    2026-06-30
  • Abp Tadeusz Wojda SAC do Federacji Życia: Bądźcie razem!

    2026-06-26

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (302)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (47)
  • Materiały (9)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery