federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Category:

Aktualności

Aktualności

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Każdy człowiek ma prawo do życia

by Przemysław Radzyński 2024-01-12
written by Przemysław Radzyński
„Każdy człowiek ma prawo do życia, urodził się i nie ma wpływu na to, jak wygląda, czy jest zdrowy. Przychodzimy na świat tak, jak nas stworzył Pan Bóg, a gdy ktoś mówi, że chore dzieci nie mają skąd czerpać pomocy, to jednak organizacje różnego typu: fundacje, stowarzyszenia, hospicja, przeczą takim opiniom” – mówił zmarły 9 stycznia ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – współzałożyciel i prezes Fundacji im. Brata Alberta niosącej pomoc osobom niepełnosprawnym intelektualnie.

Ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski urodził się 7 września 1956 r. w Krakowie. Jego rodzicami byli filolog Jan Zaleski i polska Ormianka, polonistka Teresa Zaleska, z domu Isakowicz. Był spokrewniony z przedostatnim arcybiskupem ormiańskokatolickim Lwowa, wybitnym kaznodzieją i filantropem Izaakiem Mikołajem Isakowiczem (był praprawnukiem brata arcybiskupa) oraz ks. prałatem Leonem Isakowiczem (1883–1944), proboszczem parafii ormiańskokatolickiej w Stanisławowie.

W czasie nauki w szkole średniej związał się z ruchem oazowym, a po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Jego studia seminaryjne zostały nagle przerwane powołaniem do służby wojskowej w specjalnej jednostce kleryckiej w Brzegu. Dał się tam poznać jako jeden z najbardziej niepokornych kandydatów na księży, za co zapłacił przedłużonym pobytem w karnej jednostce.

Po powrocie do seminarium związał się z powstającymi w drugiej połowie lat 70. strukturami niezależnej opozycji. Jeszcze jako kleryk był aktywnym kolporterem podziemnej prasy, a nawet bezpośrednim współpracownikiem pism ukazujących się poza zasięgiem cenzury: „Krzyża Nowohuckiego” oraz lubelskiego kwartalnika młodych katolików „Spotkania”.

Te opozycyjne kontakty doprowadziły go do Warszawy, gdzie w mieszkaniu prof. Andrzeja Grzegorczyka w lutym 1979 r. spotyka stworzoną przez córkę profesora Agnieszkę wraz z Marcinem Przeciszewskim wspólnotę osób niepełnosprawnych: „Wiara i Światło”. Była ona jedną z pierwszych w Polsce placówek międzynarodowego ruchu „Wiara i Światło”, zainicjowanego przez Jeana Vaniera wraz z Marie-Helene Mathieu. W ślad za tym następuje fascynacja przyszłego kapłana światem osób niepełnosprawnych intelektualnie, ich niezwykłą przyjaźnią i duchowością, co pozostawiło trwałe piętno na dalszym jego życiu. Ks. Tadeusz angażuje się w ruch, zakłada pierwszą taką wspólnotę w Krakowie i organizuje dla niepełnosprawnych trwały dom wakacyjny w Rabce. To doświadczenie skłoni go po latach do założenia jednego z najbardziej prężnych w Polsce środowisk tworzących ośrodki dla niepełnosprawnych umysłowo w postaci Fundacji im. Brata Alberta. Fundacja ta opiera się na duchowości Brata Alberta, wykorzystując wcześniejsze wspólnotowe doświadczenia księdza. Wiele inspiracji czerpie też ze środowiska Lasek, z którym Tadeusz Zaleski związany jest niemal od urodzenia. Przebywała tam jego ciocia, s. Miriam ze zgromadzenia franciszkanek służebnic krzyża.

“Fundacja narodziła się z zasadniczego pytania rodziców osób niepełnosprawnych intelektualnie, co się stanie z ich dziećmi, gdy oni umrą” – opowiadał w rozmowie z KAI ks. Isakowicz-Zaleski. Pomysłodawcą Fundacji był Stanisław Pruszyński, który “wprawdzie sam nie był rodzicem osoby niepełnosprawnej, ale pochodził z Wołynia, miał doświadczenia wojenne, został ranny i był do końca życia niesprawny. On z tego Wołynia wyniósł przeświadczenie, że dom dla osób niepełnosprawnych musi być w pięknym otoczeniu przyrody, poza miastem. Mówił cały czas, że potrzebny jest dom z ogródkiem. We dwóch zaczęliśmy jeździć po całej Polsce i szukać takiego domu”.

– Pod samym Krakowem żyła pani Zofia Tetelowska, właścicielka majątku dworskiego, który o dziwo nie został rozparcelowany w czasach komuny. Pani Zofia była osobą samotną i uważała, że ten dwór z całym gospodarstwem należy przekazać na dobry cel. Rozmawiał z nią Stanisław Pruszyński i oboje doszli do porozumienia. Przyznam się, że byłem sceptyczny, bo dla mnie gospodarstwo z krowami i świnkami, bez wody, bez dojazdu – to wszystko było abstrakcyjne. Gorzej niż na misjach. Ale pani Zofia zdecydowała się bardzo szybko i 19 maja 1987 roku przygotowała list do papieża Jana Pawła II, w którym informowała go, że przekazuje swoją posiadłość dla uczczenia trzeciej pielgrzymki papieskiej, która wtedy miała się odbyć. Zależało jej na tym, aby pokazać, że papieskie nauczanie ma konkretne odbicie. Dopisała tam jeszcze jedną ciekawą rzecz. Według tradycji, założycielem wsi Radwanowice był rycerz Radwan, który brał udział w zabójstwie św. Stanisława. Tetelowska napisała do papieża, że jest to jej forma zadośćuczynienia za tę zbrodnię sprzed wieków. Ona była bardzo przywiązana do swojej wioski, utożsamiała się z nią i historia była dla niej bardzo ważna. Znając Zakład dla Niewidomych w Laskach, chciała, by Radwanowice stały się takimi „Laskami” dla niepełnosprawnych – wspominał ks. Isakowicz Zalewski.

Wyjaśniając swoje motywy, podkreślał: “Każdy człowiek ma prawo do życia, urodził się i nie ma wpływu na to, jak wygląda, czy jest zdrowy. Przychodzimy na świat tak, jak nas stworzył Pan Bóg, a gdy ktoś mówi, że chore dzieci nie mają skąd czerpać pomocy, to jednak organizacje różnego typu: fundacje, stowarzyszenia, hospicja, przeczą takim opiniom. Osoby z zespołem Downa czy porażeniem mózgowym, gdy są dobrze prowadzone od początku życia, całkiem nieźle funkcjonują w społeczeństwie, często nawet samodzielnie. Oczywiście, wciąż brakuje mieszkań chronionych, hosteli, zakładów pracy i luk w systemie jest bardzo dużo, ale luki te wypełniają fundacje. Osoby z niepełnosprawnością mogą dobrze funkcjonować, ale potrzebują wsparcia. W wielu językach osoba niepełnosprawna jest określana jako osoba, której trzeba podać rękę. Społeczeństwo musi wyjść jej naprzeciw i pomóc”.

Wspierał dzieła dla osób z niepełnosprawnością prowadzone w wielu miejscach w Polsce, ale także np. w Ukrainie, tj. ośrodki dla dzieci niewidomych i ich rodzin, prowadzone przez Siostry Franciszkanki Służebniczki Krzyża w Skałacie Starym, Żytomierzu i Charkowie.

W latach 1981-1983 ks. Isakowicz Zaleski odbywał praktyki diakonatu w parafii w Chrzanowie, Rajczy i Krakowie – Woli Justowskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 maja 1983 r. w Katedrze Wawelskiej z rąk kard. Franciszka Macharskiego, który darzył go dużym zaufaniem i go wspierał. Święcenia otrzymał z pewnym opóźnieniem, dzięki wsparciu ze strony kard. Macharskiego. Oddelegowany został na studia w kolegium ormiańskim do Rzymu, co zostało jednak uniemożliwione przez SB, drogą odmowy paszportu.

Jako początkujący kapłan bez reszty angażował się we współpracę z podziemną „Solidarnością” i duszpasterstwo na tym polu. Współpracował z ks. Kazimierzem Jancarzem. W 1988 brał udział jako duszpasterz robotników w strajku w Hucie im Lenina.

Związek z ks. Jancarzem owocuje wzięciem ks. Zaleskiego “na celownik” przez IV Departament SB, specjalizujący się w inwigilacji i represjonowaniu Kościoła. Skutkuje to najpierw próbą podpalenia go i dwukrotnym brutalnym pobiciem przez „nieznanych sprawców”. Pierwszy raz, w Wielką Sobotę 1985 r. w piwnicy kamienicy, gdzie mieszkała jego matka, a po raz drugi w mieszkaniu przy parafii na Woli Justowskiej. Tym razem przez funkcjonariuszy SB przebranych za sanitariuszy pogotowia ratunkowego.

W 2001 odbył studia w Papieskim Kolegium Ormiańskim w Rzymie i został mianowany przez ówczesnego ordynariusz wiernych obrządku ormiańskiego, kard. Józefa Glempa, duszpasterzem Ormian w archidiecezji krakowskiej. W latach 2002–2009 był duszpasterzem Ormian w Polsce Południowej a w latach 2009–2017 proboszczem ormiańskokatolickiej parafii południowej pw. św. Grzegorza Oświeciciela z siedzibą w Gliwicach.

Był aktywnym działaczem środowiska ormiańskiego, popularyzatorem wiedzy o historii i kulturze Ormian. W latach 2009–2014 pełnił funkcję przedstawiciela mniejszości ormiańskiej w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Troszczył się o integrację między środowiskami tzw. starej i nowej emigracji ormiańskiej.

Brał udział i organizował wiele konwojów humanitarnych m.in. do krajów byłej Jugosławii, Czeczenii, Albanii, Ukrainy.

Przez wiele lat zaangażowany był w walkę o upamiętnienie ofiar ludobójstwa Polaków na Kresach. Był prezesem założonej przez siebie Fundacji Kresowej „Memoria et Veritas” i organizatorem dorocznych konkursów szkolnych wiedzy o Kresach oraz przewodniczącym komitetu honorowego budowy pomnika „Rzeź Wołyńska”. Wspierał także akcję Stowarzyszenia “Wspólnota i Pamięć” pod hasłem “Wołyń na Powązki”. Brał udział w poświęconych tematowi upamiętnieniach, konferencjach, manifestacjach. Wielokrotnie kierował apele do polskiego episkopatu i władz państwowych. Był także cenionym duszpasterzem rodzin ocalałych z ludobójstwa na Wołyniu.

Osobiście mocno angażował się w proces lustracji w Kościele, zwłaszcza krakowskim. Jak sam przyznawał, nie planował tego typu działań. Do zaangażowania skłoniło go odkrycie swych akt w IPN, gdzie natrafił na liczne donosy ze strony kolegów w kapłaństwie. Ks. Isakowicz-Zaleski wyjaśniał, że od momentu, kiedy w lutym 2006 r. zaapelował o autolustrację duchownych, jego życie bardzo się zmieniło. “Nie spodziewałem się, że to będzie kamyczek, który uruchomi lawinę. Ta lawina zabrała mnie ze sobą” – przyznawał w rozmowie z red. Wojciechem Bonowiczem, publicystą „Tygodnika Powszechnego” i wieloletnim jego przyjacielem, opublikowanej w książce “Moje życie nielegalne”.

Ten rozdział życia pokazuje determinację kapłana w ujawnianiu tej mrocznej karty w dziejach Kościoła w Polsce. Ukazuje też głęboki dramat człowieka, który chce być wierny za wszelką cenę odczytanej przez siebie misji – nie zważając na przeszkody i problemy związane z kościelną strukturą, do której przynależy.

Ks. Zaleski wiele mówił o swych rozterkach w tym czasie i o wewnętrznym rozdarciu, kiedy pojawiała się w jego głowie myśl o opuszczeniu macierzystej diecezji. “Komunikat kurii (nakazujący mu milczenie w 2006 r.) był dla mnie jak wyrok śmierci” – wyznawał. “Niektórzy przyjaciele mówią, że mam naturę samotnego samuraja, który nie chce iść z innymi, tylko zawsze idzie sam naprzeciw wroga. Pewnie coś takiego we mnie jest. Jeżeli jestem przekonany, że mam rację, nie boję się wystąpić sam przeciwko silniejszemu. A jeśli nawet się boję, to poczucie, że powinienem, jest silniejsze niż lęk. No i prawdą jest, że lubię samotną walkę, nawet jeśli ona kosztuje” – pisał o sobie ks. Isakowicz-Zaleski.

Sam prowadził badania na podstawie dokumentów zgromadzonych przez IPN, których wynik opublikował w książce pt. “Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej”, która ukazała się 28 lutego 2007 roku nakładem wydawnictwa Znak. Otrzymał za nią Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski mocno angażował się także w kwestii walki ze skandalem wykorzystywania seksualnego nieletnich i bezbronnych przez duchownych, domagając się sprawiedliwości dla poszkodowanych, wspierając ich także duszpastersko, a także krytycznie komentując działania hierarchów i władz państwowych w tej sprawie.

W 1997 r. został odznaczony Medalem św. Jerzego – honorową nagrodą przyznawaną przez Tygodnik Powszechny za „zmaganie ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym”.

W latach 1997–2006 nosił tytuł kanonika honorowego archidiecezji krakowskiej, który otrzymał od kard. Franciszka Macharskiego w uznaniu zasług w pracy z osobami niepełnosprawnymi, jednak zrezygnował z niego w 2006 r. w ramach protestu przeciwko pomówieniom pod swoim adresem.

Uhonorowany został m. in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2006), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1999), Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości (2019), Medalem „Pro Bono Poloniae” (2019).

Zmarł 9 stycznia 2024 r. w Chrzanowie po ciężkiej chorobie nowotworowej.

KAI
2024-01-12 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Czy można zmienić płeć?

by Przemysław Radzyński 2024-01-11
written by Przemysław Radzyński
W wielu krajach są już wielkie protesty rodziców, odbieranie dzieci, sprawy sądowe o odszkodowanie za okaleczenie, depresje, samobójstwa i nauczyciele dyscyplinarnie wyrzucani z pracy. W niektórych państwach są już wprowadzane ograniczenia, ale u nas się o tym nie mówi! – mówi Ewa Kowalewska, prezes Human Life Internartional – Polska w najnowszym odcinku rozmów o życiu zatytułowanym “Czy można zmienić płeć?”.

Ewa Kowalewska zwraca uwagę na wielką i nieodwracalną cenę zmiany płaci, opisuje jak przebiega ten proces i wskazuje jego konsekwencje.

To wielki atak na dzieci w trzech etapach:
1. Presja społeczna,
2. Blokery dojrzewania i hormony płci przeciwnej,
3. Operacje.
Poważne następstwa, o których się nie mówi: zahamowanie rozwoju kośćca, mięśni i dojrzewania mózgu! Stałe uzależnienie od sterydowych hormonów. Nieodwracalna, całkowita utrata płodności i krótsze życie.

2024-01-11 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

FAFCE: najwyższy czas na światowy zakaz macierzyństwa zastępczego

by Przemysław Radzyński 2024-01-09
written by Przemysław Radzyński
Najwyższy czas na światowy zakaz macierzyństwa zastępczego – oświadczyła Europejska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE). Zapowiedziała, że w dniach 5-6 kwietnia odbędzie się w Rzymie międzynarodowa konferencja w tej sprawie.

Okazją do zabrania głosu w tej sprawie przez FAFCE były wczorajsze słowa papieża Franciszka, który w przemówieniu do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej wezwał wspólnotę międzynarodową do zakazania praktyki wynajmowania matek-surogatek.

FAFCE zauważa, że jest to zgodne z Deklaracją z Casablanki, podpisaną 3 marca 2023 roku przez 100 prawników, lekarzy, psychologów i innych ekspertów z 75 krajów świata. Opowiedzieli się oni za powszechnym zniesieniem macierzyństwa zastępczego. Dokument ten jest uważany za pierwszy krok w kierunku międzynarodowego traktatu o zniesieniu tej praktyki.

Przewodniczący FAFCE i jeden z sygnatariuszy Deklaracji z Casablanki Vincenzo Bassi przypomina, że „od wielu lat katolickie stowarzyszenia rodzinne w Europie przewodzą wysiłkom mającym na celu ochronę dzieci i kobiet przed wszelkimi próbami uzasadnienia tej praktyki”. „Będziemy nadal współpracować z wieloma różnymi osobami i organizacjami, które popierają Deklarację z Casablanki. Również dzięki wezwaniu Ojca Świętego, nadszedł czas, by rozpocząć konkretną międzynarodową refleksję na szczeblu państw” – wskazał Bassi.

Papież Franciszek nie po raz pierwszy opowiedział się przeciwko uciekaniu się do macierzyństwa zastępczego. Mówił o tym m.in. podczas audiencji dla władz FAFCE w 2022 roku.

Europejska Federacja Katolickich Stowarzyszeń Rodzinnych powstała w 1997 roku. Reprezentuje 32 krajowe i loklane stowarzyszenia, będąc katolickim głosem rodzin na szczeblu europejskim. FAFCE ma sekretariat w Brukseli, współpracuje z Unią Europejską i Radą Europy, co daje jej prawo do obecności jej przedstawicieli na wszystkich spotkaniach plenarnych, prawo dostępu do opracowywanych dokumentów i prawo zabierania głosu.

KAI
2024-01-09 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

FAFCE: uznawanie rodzicielstwa w całej Unii Europejskiej sprzeczne z zasadą pomocniczości

by Przemysław Radzyński 2023-12-18
written by Przemysław Radzyński
Parlament Europejski – 366 głosami za, przy 145 przeciw i 23 wstrzymujących się – poparł propozycję uznawania rodzicielstwa w całej Unii Europejskiej, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, urodzone lub jaką ma rodzinę. Dotyczy to także przypadków surogacji. Krytykując tę decyzję Europejska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE) zwraca uwagę, że państwa członkowskie nie są zobowiązane do stosowania się do tej opinii Parlamentu, która „stoi w sprzeczności z zasadą pomocniczości, ignorując wyłączne kompetencje państw członkowskich i własne wyraźne potępienie praktyki surogacji”, wyrażane kilkukrotnie przez Parlament Europejski. 

Europosłowie poparli projekt przepisów, które zapewnią, że gdy rodzicielstwo zostanie ustanowione przez jeden kraj UE, pozostałe państwa członkowskie będą je uznawać. Celem jest zapewnienie dzieciom takich samych praw na mocy prawa krajowego w zakresie edukacji, opieki zdrowotnej, opieki lub dziedziczenia.

Jeśli chodzi o ustanowienie rodzicielstwa na poziomie krajowym, państwa członkowskie będą mogły zdecydować, czy np. zaakceptować macierzyństwo zastępcze, ale będą zobowiązane do uznania rodzicielstwa ustanowionego przez inny kraj UE, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, urodzone lub jakiego rodzaju rodzinę posiada. Państwa członkowskie będą miały możliwość nieuznania rodzicielstwa, jeśli będzie to w oczywisty sposób niezgodne z ich porządkiem publicznym, choć będzie to możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach. Każdy przypadek będzie musiał być rozpatrywany indywidualnie, aby zapewnić brak dyskryminacji, np. wobec dzieci rodziców tej samej płci.

Posłowie poparli również wprowadzenie europejskiego certyfikatu rodzicielstwa, mającego na celu zmniejszenie biurokracji i ułatwienie uznawania rodzicielstwa w UE. Chociaż nie zastąpi on dokumentów krajowych, będzie mógł być używany zamiast nich i będzie dostępny we wszystkich językach UE oraz w formacie elektronicznym.

„Żadne dziecko nie powinno być dyskryminowane ze względu na rodzinę, do której należy lub sposób, w jaki się urodziło. Obecnie dzieci mogą stracić swoich rodziców, z prawnego punktu widzenia, kiedy wjeżdżają do innego państwa członkowskiego. To niedopuszczalne. Dzięki temu głosowaniu zbliżamy się do celu, jakim jest zapewnienie, że jeśli jesteś rodzicem w jednym państwie członkowskim, jesteś rodzicem we wszystkich państwach członkowskich”, powiedziała  po głosowaniu odpowiedzialna za sprawozdanie projektu Maria-Manuel Leitão-Marques z Portugalii.

Dwa miliony dzieci może obecnie znajdować się w sytuacji, w której rodzicielstwo ich rodziców nie jest uznawane w innym kraju UE. Parlament wezwał do transgranicznego uznawania adopcji w 2017 roku i z zadowoleniem przyjął inicjatywę Komisji w rezolucji z 2022 roku. Po głosowaniu Parlamentu Europejskiego, ostateczna decyzja w sprawie przepisów zostanie podjęta jednogłośnie przez państwa członkowskie, ponieważ prawo rodzinne podlega jurysdykcji krajowej.

FAFCE/europarl.europa.eu
2023-12-18 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Europejska Federacja ONE OF US: Europejski Trybunał Praw Człowieka nadal piętnuje osoby z zespołem Downa

by Przemysław Radzyński 2023-12-16
written by Przemysław Radzyński
Europejska Federacja dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US „wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że życie i godność nienarodzonych dzieci z zespołem Downa po raz kolejny zostały przeoczone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. To reakcja na wyrok ETPC z 14 grudnia w sprawie M.L. przeciwko Polsce.

Europejski Trybunał Praw Człowieka 14 grudnia opublikował wyrok w sprawie pomiędzy ciężarną obywatelką Polski a jej krajem. Kobieta chciała dokonać aborcji ze względu na zdiagnozowanie u jej dziecka zespołu Downa. Polskie prawo z 1993 r. zezwalało na aborcję w przypadku nieprawidłowości płodu do czasu jej zakazu na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. (orzeczenie stwierdzające, że aborcja ze względu na niepełnosprawność jest uważana za praktykę „eugeniczną”, a zatem niezgodną z konstytucją).

Kobieta w ciąży, której w Polsce odmówiono medycznego przerwania ciąży (MTP), dokonała aborcji w prywatnej klinice w Holandii. ETPC uważa, że doszło do naruszenia art. 8 „Prawo do poszanowania praw prywatnych i rodzinnych”. Stwierdza, że orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest skażone wcześniejszym problemem powoływania sędziów do tego organu, w związku z czym dopiero tekst z 1993 r., zezwalający na MTP, jest zgodny z prawem. Z uzasadnienia ETPC wynika, że uniemożliwienie kobiecie ciężarnej aborcji dziecka z zespołem Downa, gdy prawo na to pozwala, stanowi naruszenie art. 8.

Europejska Federacja ONE OF US zwraca uwagę, że ETPC przypomniał, że art. 8 „nie może być interpretowany jako przyznający prawo do aborcji” (§94). Dodaje, że „jakakolwiek regulacja dotycząca przerywania ciąży nie stanowi ingerencji w prawo matki do poszanowania jej życia prywatnego” (§153).

– Prędzej czy później kraje zachodnie staną w obliczu swoich sprzeczności: jak możemy zaakceptować aborcję eugeniczną, skoro przywiązujemy wagę do praw człowieka? Czy życie dziecka z niepełnosprawnością jest bezwartościowe? Każde życie osoby niepełnosprawnej zasługuje na to, aby być cenione jako warte przeżycia. Konieczne jest poszanowanie podstawowych praw każdego człowieka i uznanie wartości każdego człowieka, niezależnie od jego uwarunkowań genetycznych – mówi Marina Casini, przewodnicząca Europejskiej Federacji ONE OF US.

Przypomina także, że niedawno Komitet Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ (CRPD) zajął zdecydowane stanowisko w tej kwestii, wyrażając „zaniepokojenie dewaluacją osób niepełnosprawnych w wyniku polityk i praktyk, które stanowią podstawę prenatalnych badań genetycznych pod kątem upośledzenia płodu, szczególnie w odniesieniu do trisomia 21”.

Europejska Federacja ONE OF US przywołała w swoim oświadczeniu także słowa dwóch sędziów ETPC, którzy w zdaniu odrębnym stwierdzili, że „w społeczeństwie demokratycznym należy preferować podejście bardziej inkluzywne, a różnorodność genetyczną należy postrzegać nie jako zagrożenie, ale jako możliwe źródło wzbogacenia”. Wyrazili także ubolewanie z powodu potępienia Polski przez ETPC, potwierdzając, że „natychmiastowy wyrok przyczyni się do wzmocnienia uprzedzeń wobec niezwykle bezbronnej grupy osób z trisomią 21 i negatywnego postrzegania ich jako ciężaru dla ich rodzin”.

Europejska Federacja ONE OF US zwróciła uwagę także na moment wydania decyzji ETPC. – Przewidywano, że wyrok będzie latem tego roku, dlatego wydaje się, że decyzja ta zbiegła się z ostatnimi zmianami politycznymi w Polsce. Ta synchronizacja czasowa budzi pewne obawy, ponieważ sugeruje, że Trybunał wydaje się być otwarty na naciski polityczne. Może to budzić wątpliwości co do bezstronności europejskiego wymiaru sprawiedliwości – zaznaczono w oświadczeniu.

Europejska Federacja dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US działa od ponad 10 lat. Zrzesza 53 stowarzyszenia pro-life z 24 krajów europejskich.

2023-12-16 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Modlitwa o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują

by Przemysław Radzyński 2023-12-04
written by Przemysław Radzyński
Do modlitwy o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują zapraszają Fundacja ŻYCIU TAK oraz Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II. Mszy św. w tej intencji 8 grudnia o godz. 12.00 na Jasnej Górze będzie przewodniczył abp Wacław Depo. Po Eucharystii jej uczestnicy będą mieli okazję poruszyć serce Dzwonu „Głos Nienarodzonych”.

Fundacja ŻYCIU TAK z Rzeszowa oraz Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II z Częstochowy zapraszają na Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze w dniu 8 grudnia 2023 r. o godz. 12.00 (w Godzinie Łaski) pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo. – Poprzez dar wspólnej modlitwy, za wstawiennictwem Maryi Niepokalanej, będziemy się modlić o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują – mówi Grzegorz Nienartowicz, prezes Fundacji dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II.

– Mamy nadzieję, że będzie to również okazja do wspólnego stanięcia przed Maryją Królową Polski wszystkich środowisk stojących po stronie życia. Po Mszy św. uczestnicy będą mieli okazję poruszyć serce Dzwonu „Głos Nienarodzonych”, aby jego głos był wyrazem wołania o miłosierdzie Boże dla grzeszników i naszym wspólnym głosem radości za dar życia – dodaje Grzegorz Nienartowicz.

„Głos Nienarodzonych” – to nazwa dzwonu, ufundowanego przez podkarpacką Fundację ŻYCIU TAK, który towarzyszy wydarzeniom promującym niezbywalne prawo do życia każdego poczętego dziecka. Ważący niemal tonę dzwon w 2020 roku został pobłogosławiony przez papieża Franciszka. Na płaszczu dzwonu są dwa cherubiny, które strzegą poczętego dziecka, widocznego na zdjęciu USG i słowa proroka Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki znałem cię i poświęciłem cię”. Są też dwie tablice kamienne, symbolizujące Dekalog – na jednej wyryte jest piąte przykazanie „Nie zabijaj”, a na drugiej słowa Chrystusa „Nie sądźcie, że przyszedłem zmienić prawo”. Na dzwonie umieszczono też słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, że życie dziecka zaczyna się pod sercem matki.

Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II z Częstochowy (zyciacud.pl) i Fundacja ŻYCIU TAK im. Niepokalanego Poczęcia NMP z Rzeszowa (zyciutak.pl) należał do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (pro-life.com.pl), która skupia kilkadziesiąt organizacji pro-life i pro-family w Polsce.

2023-12-04 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka

by Przemysław Radzyński 2023-11-15
written by Przemysław Radzyński
„Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw” – napisała w swoim oświadczeniu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

W wydanym dziś oświadczeniu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia sprzeciwia się tezom głoszonym przez niektóre środowiska lansujące swobodę decyzji kobiet o aborcji farmakologicznej i chirurgicznej, twierdząc jednocześnie, że jest to pogląd większości Polaków.

„Pragniemy sprzeciwić się takim tezom, które nie mają nic wspólnego z ochroną praw człowieka ani wiedzą o jego prenatalnym rozwoju. Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw” – napisano w oświadczeniu.

W dokumencie przywołano aktualne badania CBOS dotyczące stosunku Polaków do aborcji, z których wynika, że większość badanych (65%) nie akceptuje przerywania ciąży z powodu trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, a 69% sprzeciwia się aborcji na życzenie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka.

„Zwracamy się do Wszystkich, o poszanowanie podstawowych ludzkich praw, życzliwość wobec dzieci w prenatalnej fazie życia i aktywną ich obronę, a także o niekrzywdzenie kobiet, które za aborcję zapłacą cierpieniem i wieloma długoterminowymi powikłaniami” – zaapelowali obrońcy życia z PFROŻ.

Poniżej pełna treść oświadczenia:

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka

 

Z największym zaniepokojeniem postrzegamy kampanię środowisk, podważających jedno z podstawowych praw człowieka, jakim jest ochrona jego życia i zdrowia w okresie prenatalnym.

 

Została ona nasilona w kampanii wyborczej do parlamentu, w której niektóre środowiska głosiły prawa kobiet, skupiające się głównie na lansowaniu swobody decyzji kobiet o aborcji farmakologicznej i chirurgicznej, twierdząc jednocześnie, że jest to pogląd większości Polaków.

 

Pragniemy sprzeciwić się takim tezom, które nie mają nic wspólnego z ochroną praw człowieka ani wiedzą o jego prenatalnym rozwoju. Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw.

 

Po wyborach kampania ta nie ustała, a 13 listopada br. Klub Lewicy złożył w Sejmie projekty przeciwne ochronie dziecka poczętego oraz gwarantujące możliwość jego eliminacji do 12 tygodnia życia.

Środowiska popierające takie propozycje twierdzą, że za nimi opowiada się większość społeczeństwa. Chociaż opinia większości nie jest konieczna dla poszanowania praw człowieka, gdyż przysługują one każdemu z uwagi na jego ludzką godność, jednak powoływanie się na nieistniejącą większość jest nieprawdą i manipulacją.

 

Świadczą o tym m.in. najnowsze badania CBOS-u. Wynika z nich, że większość badanych (65%) nie akceptuje przerywania ciąży z powodu trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, a 69% sprzeciwia się aborcji na życzenie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka (s. 5 tab. 1). Przeciwna tym poglądom jest mniejszość: – od 18% do 21% badanych.

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2023/K_047_23.PDF

 

Zwracamy się do Wszystkich, o poszanowanie podstawowych ludzkich praw, życzliwość wobec dzieci w prenatalnej fazie życia i aktywną ich obronę, a także o niekrzywdzenie kobiet, które za aborcję zapłacą cierpieniem i wieloma długoterminowymi powikłaniami.

 

W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Jakub Bałtroszewicz – prezes

Ewa Kowalewska – wiceprezes

ks. Tomasz Kancelarczyk – wiceprezes

 

Kraków, dnia 15 listopada 2023 r.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny działa od 1992 roku; zrzesza kilkadziesiąt organizacji chroniących życie i prorodzinnych. W 2012 roku Federacja za swoją działalność została nagrodzona Europejską Nagrodą Obywatelską Parlamentu Europejskiego.

2023-11-15 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Jesienne posiedzenie zarządu FAFCE

by Przemysław Radzyński 2023-11-13
written by Przemysław Radzyński
„Jaka przyszłość Europy?” – pod takim hasłem odbyło się seminarium zorganizowane 25 października 2023 r. w Europejskim Komitecie Społeczno-Ekonomicznym przez Europejską Federację Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE), w ramach jesiennego posiedzenia zarządu FAFCE w Brukseli.

W seminarium wzięli udział: Dubravka Suica, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds demokracji i demografii, Kinga Joo z ramienia Europejskiego Komitetu Społeczno Ekonomicznego, Arcybiskup Noel Treanor, nuncjusz przy Unii Europejskiej, Vincento Bassi, przewodniczący FAFCE, niestrudzenie formułujący tezę, że polityka rodzinna jest inwestycją w przyszłość. Profesor Gian Carlo Blangiardo uszczegółowił problemy demograficzne na przykładzie Włoch. Horst Heitz ukazał problemy od strony małych firm, często rodzinnych, będąc sekretarzem SME Europe, wszyscy uczestnicy spotkania FAFCE i wszyscy zainteresowani.

Dubravka Suica mówiła o planowanych działaniach w zakresie demografii: potrzebie wyrównywania poziomu życia, aby nie dochodziło do wyludniania uboższych terytoriów; szukaniu rozwiązań w łączeniu rodzin; wspieraniu jedynie legalnej migracji, potrzebnej dla funkcjonowania starzejących się społeczeństw; rozwiązywaniu problemów łączenia obowiązków rodzinnych i pracy. „Musimy nie tylko przewidywać zmiany, ale także reagować na nowe i ewoluujące potrzeby wszystkich części naszego społeczeństwa, a w szczególności rodzin”.

Wskazywano dobre rozwiązania: działające ministerstwa rodziny w niektórych krajach, miasta i aglomeracje tworzące warunki przyjazne rodzinie. Kolejne prezydencje w Europie podejmują tematy demografii.

FAFCE uczestniczy we wszystkich działaniach instytucji europejskich mając status uczestnika. Przedstawiciele FAFCE spotykają się dwa razy w roku, aby podzielić się doświadczeniami, ustalić wspólne działania. To bardzo szerokie spektrum działań, zróżnicowane w poszczególnych krajach, którego wspólnym mianownikiem jest monitorowanie i szukanie dobrych rozwiązań w zakresie polityki rodzinnej. Wiosenne spotkanie będzie miało miejsce w Czechach, które od lat mają dużą sieć stowarzyszeń rodzinnych, podejmujących działania w bardzo licznych dziedzinach, które u nas raczej podejmowane są osobno przez szereg stowarzyszeń.

Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego FAFCE chce po raz kolejny poprzedzić ankietą do kandydatów z pytaniami z zakresu problematyki rodzinnej.

Przybywa członków i zainteresowanych działaniami FAFCE, obok dużych organizacji rodzin katolickich z Francji, Włoch, Niemiec o długiej tradycji stowarzyszeniowej, bardzo prężnie działa stowarzyszenie litewskie, nowo powstałe stowarzyszenia węgierskie: Human Dignity Center, Sewenty two disciples; wzorów szukają także Holendrzy, San Marino, Malta, Albania, Chorwacja,Słowenia, Ukraina. Nowym członkiem FAFCE została holenderska organizacja opGROEIsymposium

Działalność sekretariatu w Brukseli ustanowionego w 2009 r., początkowo jako pół etatu, niezmiernie się rozszerzyła. Obecnie obok Nicoli Speranza, sekretarza generalnego, pracują cztery bardzo aktywne młode kobiety. Podejmują bardzo szerokie spektrum działań. Monitorują wszystkie działania mające wpływ na rodzinę w Instytucjach Europejskich. Uczestniczą w konsultacjach dokumentów przygotowywanych przez te instytucje. Podejmują kontakty z posłami PE. Opracowują stanowiska FAFCE.

W 2022 r. FAFCE zorganizowało Europejski Konkurs Artystyczny poświęcony św. Józefowi. Wzięło w nim udział wielu artystów z Polski. Pierwsze miejsce w kategorii malarstwo otrzymał Maciej Pisiałek za pracę „Święta Rodzina”, Zbigniew Gos – trzecie miejsce w kategorii rzeźba, Kamila Kansy – pierwsze miejsce w dziale fotografia. Na spotkaniu w Brukseli, rzeźba św. Józefa – pierwsza nagroda, została ofiarowana kaplicy Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej, gdzie ma swoją siedzibę biuro FAFCE.

Obecne spotkanie przyjęło rezolucję w sprawie młodych ludzi i zdrowia psychicznego: „Rodziny, ich najlepsi sojusznicy”. FAFCE przypomniało instytucjom Unii Europejskiej o znaczeniu „zachęcania państw członkowskich do priorytetowego traktowania polityki prorodzinnej, która uznaje, że rodziny zapewniają jednostkom poczucie bezpieczeństwa, miłości i przynależności, niezbędne dla dobrego zdrowia psychicznego”.

Teresa Kapela
2023-11-13 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Familokowe love – wielkoduszny jarmark w Świętochłowicach

by Przemysław Radzyński 2023-11-03
written by Przemysław Radzyński
Już po raz drugi Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II ze Świętochłowic organizuje wielkoduszny jarmark Familokowe love. Na uczestników wydarzenia będą czekały przysmaki kuchni śląskiej, rękodzieło i inne atrakcje. Zarobione środki wesprą budowę „Domu, który stawia na nogi” – miejsca pomocy i wsparcia potrzebujących – dzieci, samotnych matek, ofiar przemocy, seniorów, osób z niepełnosprawnościami.

Druga edycja wielkodusznego jarmarku – Familokowe love odbędzie się w sobotę 4 listopada w godzinach 14.00- 17.00 na placu przed siedzibą Fundacji Rodzin Polskich przy ul. Kubiny 5 w Świętochłowicach. Tematem przewodnim wydarzenia, podobnie jak ostatnio, będzie śląska tradycja. „Momy do wos: sznita chlyba z fetym i bajlagom, kastrol żuru łod Omy, syrniki i inne kołoce, bawiaczki i graczki, przez nos zrobione szkorupy i te łone ze szkła i papioru. Poćcie i wybjyrejcie, co chcecie, a tym nom pomożecie!” – zachęcają w swoich mediach społecznościowych organizatorzy.

W tym roku jarmark organizowany jest w ramach projektu “Seniorzy dla lokalsów”. Uczestnicy projektu – osoby w wieku 60+ wspólnie z pracownikami fundacji przygotowują inicjatywę dla lokalnej społeczności, którą jest właśnie jarmark.

Nazwa wydarzenia nawiązuje do charakterystycznej na Śląsku zabudowy wielorodzinnej, popularnie określanej familokami. Właśnie w takim familoku, w starej kamienicy, powstaje „Dom, który stawia na nogi” – miejsce pomocy i wsparcia potrzebującym – dzieciom, samotnym matkom, ofiarom przemocy, seniorom, osobom z niepełnosprawnościami. Tworzy go Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II ze Świętochłowic na Górnym Śląsku i zbiera na ten cel 6,5 mln zł.

Fundacja przez 12 lat swojej działalności zdążyła dobrze poznać Świętochłowickie podwórko i występujące tutaj problemy. Najbardziej palące to ubóstwo, uzależnienia, niezaradność życiowa. Wiele rodzin jest niepełnych, dzieci są osamotnione, nie mają dobrych wzorców relacji ani należytej opieki. Kobiety doświadczają przemocy – fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, a zachodząc w nieplanowane ciąże często zostają wyrzucane z domu. Bezrobocie jest zjawiskiem stałym, a utrzymanie się na koszt państwa z zasiłków sposobem na życie przekazywanym kolejnym pokoleniom. Seniorzy są izolowani, a niepełnosprawni pozostawieni sami sobie w domach bez odpowiedniej opieki.

Dlatego fundacja zbiera środki na wybudowanie wyjątkowego na skalę kraju miejsca, w którym wsparcie i opiekę otrzymają osoby na każdym etapie swojego życia, od poczęcia aż po kres swoich dni. Miejsce to będzie się nazywać „Dom, który stawia na nogi” i będzie oferować szeroki wachlarz profesjonalnego wsparcia. Pomoc w nim otrzyma każdy, kto znalazł się w trudnej sytuacji życiowej i pragnie odmienić swoje życie. Zdobyte doświadczenie w pomocy osobom wykluczonym – od dzieci po seniorów, pozwoliło dostrzec społecznikom, że w mieście Świętochłowice potrzeba czegoś więcej niż doraźne działania pomocowe. Dlatego też, aby nie dopuścić do stagnacji, zwiększenia demoralizacji i pogłębienia samotności tak wielu osób fundacja planuje stworzyć dla nich to wyjątkowe miejsce.

– Jako Fundacja Rodzin Polskich działamy już od 12 lat. Przez ten czas poznaliśmy setki osób, którym w różny sposób udzieliliśmy specjalistycznego wsparcia. Doszliśmy do momentu, w którym widzimy, że potrzeba tu czegoś więcej. Trzeba czegoś nowego, co przywróci wiarę w człowieka. Dlatego ideą Domu, który stawia na nogi jest nadzieja. Może się z wydawać, że porywamy się z motyką na słońce, bo tu duży projekt za duże pieniądze. Jednak dla nas to misja, w której nie chcemy się poddawać, choć widzimy jej rozmiar. Po prostu wiemy, że warto, bo stawką jest ludzkie życie – mówi Eugeniusz Fick prezes Fundacji Rodzin Polskich.

W „Domu, który stawia na nogi” powstaną:

  1. Mieszkania opieki wytchnieniowej, w których osobom potrzebującym stałej opieki zapewnimy okresowe wsparcie, odciążając w ten sposób ich opiekunów.
  2. Mieszkania treningowe, w których przygotujemy wychowanków domów dziecka do samodzielności i pomożemy osobom przeżywającym trudności psychiczne.
  3. Mieszkania, w których zaopiekujemy się matkami szukającymi schronienia przed przemocą domową oraz kobietami w ciąży.
  4. Klubo-kawiarnia „Święty spokój”, będącą przyjaznym miejscem pracy dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.
  5. Świetlica dla dzieci w trudnej sytuacji życiowej, gdzie będą mogły poczuć się bezpiecznie, otrzymać pomoc w nauce, ciepły posiłek i rozwijać swoje talenty.
  6. Klub Seniora jako miejsce integracji i aktywizacji osób w wieku 60+.
  7. Stolarnia i drukarnia, w których młodzi ludzie będą uczyć się zawodów poszukiwanych na rynku pracy.
  8. Gabinet psychologiczny pomagający osobom w kryzysie psychicznym.
  9. Klub Malucha, gdzie mieszkające w Domu matki, otrzymają pomoc w opiece nad dziećmi, aby same mogły być aktywne.
  10. Zielony dach, będący miejscem relaksu dla wszystkich mieszkańców Domu i służący do hortiterapii.
  11. Sklep, w którym sprzedawane będzie rękodzieło wytworzone w fundacyjnych pracowniach.

Dzięki pomocy darczyńców fundacja w 2021 zakupiła za kwotę 379 500 zł starą zniszczoną kamienicę znajdująca się w bliskim sąsiedztwie jej siedziby przy ulicy Rzecznej 5. To właśnie ona ma być schronieniem dla osób zmagających się z trudnościami. Jednakże najpierw konieczny jest jej gruntowny remont. Są już firmy, które zadeklarowały nieodpłatne wykonanie niektórych prac remontowych oraz takie, które przekazały w formie darowizny materiały budowlane. Poparcie dla inicjatywy wyraziła Fundacja Habitat for Humanity Poland. Do realizacji inicjatywy potrzebne jest 6,5 mln złotych. Bez ludzi dobrego serca nie będzie to możliwe. Pomagać można poprzez stronę www.fundacjarodzin.pl/dom.

Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II od 2011 niesie pomoc rodzinom w kryzysie oraz zagrożonym rozpadem, borykającym się z uzależnieniami, trudnościami wychowawczymi, ubóstwem, niepełnosprawnością. Misją fundacji jest zmiana trudnego dzisiaj losu podopiecznych w lepsze jutro. Realizuje ją prowadząc świetlicę środowiskową dla dzieci, terapeutyczne i integrujące warsztaty artystyczne oraz tworząc rozwijające projekty aktywizujące i edukacyjne. Istotą działań jest zachęcenie osób korzystających ze wsparcia do zmiany samych siebie oraz osób z ich najbliższego otoczenia, dlatego podopiecznych obejmujemy wsparciem niematerialnym i specjalistycznym.

Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II należy do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która zrzesza kilkadziesiąt organizacji pro-life i pro-family w Polsce.

2023-11-03 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Świadek Życia – wspomnienie o śp. prof. Wandzie Półtawskiej

by Przemysław Radzyński 2023-10-26
written by Przemysław Radzyński
Odeszła do Domu Ojca! Poszła za swoim ukochanym ojcem duchowym św. Janem Pawłem II. Na pewno złożył ją w ramionach Chrystusa, któremu przez całe życie służyła. Przeżyła 102 lata bez siedmiu dni.

Człowiek historia! Świadek Życia! Lekarka, b. więźniarka niemieckiego obozu zagłady Ravensbrück, ofiara zbrodniczych eksperymentów medycznych, wykładowca, autorka wielu książek i artykułów, wielka obrończyni rodziny i życia. W celu szkolenia kadr dla Duszpasterstwa Rodzin i ruchów obrony życia założyła Instytut Teologii Rodziny przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie i kierowała nim przez 33 lata. Była ekspertem Papieskiej Akademii Pro Vita. Prowadziła wiele badań i opracowań w zakresie przygotowania do małżeństwa i założenia rodziny. Jedna z pierwszych w Polsce opracowała i ukazywała poważne następstwa niszczenia płodności oraz aborcji dla zdrowia kobiet.

Na śmierć była skazana trzykrotnie!

Pierwszy raz jako młoda dziewczyna – harcerka – za obronę ojczyzny w 1941 roku. Do obozu koncentracyjnego Ravensbrück wywieziono ją z utajnionym wyrokiem śmierci.

Drugi raz, gdy znalazła się na liście skazanych w obozie zagłady, gdyż usiłowano unicestwić wszystkie kobiety, używane jako. króliki doświadczalne, aby zatrzeć śladyzbrodniczych eksperymentów paramedycznych. Współwięźniarki ukrywały ją wówczas na terenie obozu, co było cudem samym w sobie.

Trzeci raz podczas ewakuacji obozu tuż przed wyzwoleniem była bliska śmierci głodowej.

Doświadczyła, jak cenne jest życie i wytrwale służyła ratowaniu życia każdego człowieka i jego godności!

W 1962 roku ujawnił się bardzo agresywny rak – została wówczas cudownie uzdrowiona dzięki wstawiennictwu o. Pio na prośbę ówczesnego kard. Karola Wojtyły, jej duchowego ojca. Fakt, że dane jej było tak długie życie, też jest zadziwiającym cudem.

Po tych wszystkich doświadczeniach stała się osobą niezwykle wymagającą tak od siebie, jak i od innych. Nie szła na kompromisy, ale zawsze jednoznacznie mówiła prawdę, chociaż nie zawsze było to dobrze widziane. Robiła to jednak w dobrej intencji i z miłością. Pracując w poradni uratowała niejedno małżeństwo i wiele poczętych dzieci.

W latach dziewięćdziesiątych spotykaliśmy ją w Rzymie oraz podczas licznych kongresów na tematy związane z ochroną rodziny i życia. Chętnie siadała razem z nami i dzieliła się swoimi spostrzeżeniami. Patrzyliśmy na nią, jak w obraz – była symbolem i świadkiem, jak ważna jest ochrona ludzkiego życia.

Mówiła nam wtedy, że otwieramy otwarte drzwi, bo przecież ona już dawno to wszystko zrobiła – zbadała, opublikowała, tylko brać i korzystać. Młodzi jednak zawsze chcą wszystko robić po swojemu. Najpierw okropnie nas to denerwowało, później przyznawaliśmy jej rację. Dzisiaj kolejne młode pokolenie także chce wszystko robić po swojemu i wtedy przypominają się dyskusje z prof. Półtawską.

Zawsze z troską pochylała się nad człowiekiem, zwłaszcza zabłąkanym, cierpiącym, szukającym drogi. Zachowując pełną miłości troskę, pokazywała prawdę, nawet jeżeli była bardzo trudna. Jej celem była nie tylko pomoc psychologiczna czy medyczna (była przecież lekarzem psychiatrą), ale poruszenie sumienia, ukazanie drogi nawrócenia i Bożego Miłosierdzia. Podkreślała, że tylko w ten sposób można ocalić życie zagubionego człowieka i to obecne, i to wieczne. Ze wszystkich sił służyła Panu Bogu i Kościołowi, który w osobie św. Jana Pawła II otworzył jej szerokie możliwości działania.

Często można ją było spotkać w otoczeniu Ojca Świętego. Razem z mężem miała tam pełny dostęp. Przynosiła mu ważne informacje i dbała, aby nie był od nich izolowany. Ułatwiała też kontakt naszych liderów obrony życia z Ojcem Świętym. Byli oni zapraszani na prywatną Mszę św., mieli możliwość rozmowy oraz przedstawienia efektów swojej pracy.

Jestem ikonografem i pisałam dla niej ikonę, którą otrzymała w Gdańsku na spotkaniu z Duszpasterstwem Rodzin. Nadałam jej tytuł: „Wpatrzona”, nawiązując do Rekolekcji Beskidzkich, gdzie odkryła rąbek tajemnicy swojej duchowości i nieustannej kontemplacji Boga, której nauczył ją św. Jan Paweł II. Muszę przyznać, że jej duchową siłę wyczuwało się podczas tej pracy – jeszcze nigdy nie udało mi się napisać ikony tak prędko.

Odejście prof. Wandy Półtawskiej, Świadka Życia, należącej do pokolenia naszych rodziców, którzy przeżyli II wojnę światową, okres komunizmu, wybór kard. Wojtyły na papieża i odnowę Solidarnościową, kończy pewien trudny okres naszych dziejów.

Przed młodymi otwiera się obecnie nowa epoka pełna kolejnych napięć, konfrontacji, cierpień, wyzwań i odpowiedzialności za człowieka. Prof. Półtawska pozostawia im nie tylko dorobek własnej pracy naukowej, ale wzór działania, aby z Boża pomocą ochronić i otoczyć miłością życie każdego człowieka i jego godność.

Autor: Ewa Kowalewska – wiceprezes PFROŻ i przedstawiciel Human Life International Polska.
2023-10-26 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • Fundacja im. Rodziny Ulmów „SOAR” dołącza do Federacji Życia

    2026-05-14
  • Prezydium z wizytą u wrocławskich członków Federacji Życia

    2026-05-11
  • Wrocław: około tysiąca osób uczestniczyło w Marszu dla Życia i Rodziny

    2026-05-10
  • Wrocław: II edycja Festiwalu dla Życia i Rodziny

    2026-05-06
  • Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego – wypełnieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu

    2026-05-03

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (284)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (46)
  • Materiały (9)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery