federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Author

Przemysław Radzyński

Przemysław Radzyński

Aktualności

FAFCE: uznawanie rodzicielstwa w całej Unii Europejskiej sprzeczne z zasadą pomocniczości

by Przemysław Radzyński 2023-12-18
written by Przemysław Radzyński
Parlament Europejski – 366 głosami za, przy 145 przeciw i 23 wstrzymujących się – poparł propozycję uznawania rodzicielstwa w całej Unii Europejskiej, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, urodzone lub jaką ma rodzinę. Dotyczy to także przypadków surogacji. Krytykując tę decyzję Europejska Federacja Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE) zwraca uwagę, że państwa członkowskie nie są zobowiązane do stosowania się do tej opinii Parlamentu, która „stoi w sprzeczności z zasadą pomocniczości, ignorując wyłączne kompetencje państw członkowskich i własne wyraźne potępienie praktyki surogacji”, wyrażane kilkukrotnie przez Parlament Europejski. 

Europosłowie poparli projekt przepisów, które zapewnią, że gdy rodzicielstwo zostanie ustanowione przez jeden kraj UE, pozostałe państwa członkowskie będą je uznawać. Celem jest zapewnienie dzieciom takich samych praw na mocy prawa krajowego w zakresie edukacji, opieki zdrowotnej, opieki lub dziedziczenia.

Jeśli chodzi o ustanowienie rodzicielstwa na poziomie krajowym, państwa członkowskie będą mogły zdecydować, czy np. zaakceptować macierzyństwo zastępcze, ale będą zobowiązane do uznania rodzicielstwa ustanowionego przez inny kraj UE, niezależnie od tego, w jaki sposób dziecko zostało poczęte, urodzone lub jakiego rodzaju rodzinę posiada. Państwa członkowskie będą miały możliwość nieuznania rodzicielstwa, jeśli będzie to w oczywisty sposób niezgodne z ich porządkiem publicznym, choć będzie to możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach. Każdy przypadek będzie musiał być rozpatrywany indywidualnie, aby zapewnić brak dyskryminacji, np. wobec dzieci rodziców tej samej płci.

Posłowie poparli również wprowadzenie europejskiego certyfikatu rodzicielstwa, mającego na celu zmniejszenie biurokracji i ułatwienie uznawania rodzicielstwa w UE. Chociaż nie zastąpi on dokumentów krajowych, będzie mógł być używany zamiast nich i będzie dostępny we wszystkich językach UE oraz w formacie elektronicznym.

„Żadne dziecko nie powinno być dyskryminowane ze względu na rodzinę, do której należy lub sposób, w jaki się urodziło. Obecnie dzieci mogą stracić swoich rodziców, z prawnego punktu widzenia, kiedy wjeżdżają do innego państwa członkowskiego. To niedopuszczalne. Dzięki temu głosowaniu zbliżamy się do celu, jakim jest zapewnienie, że jeśli jesteś rodzicem w jednym państwie członkowskim, jesteś rodzicem we wszystkich państwach członkowskich”, powiedziała  po głosowaniu odpowiedzialna za sprawozdanie projektu Maria-Manuel Leitão-Marques z Portugalii.

Dwa miliony dzieci może obecnie znajdować się w sytuacji, w której rodzicielstwo ich rodziców nie jest uznawane w innym kraju UE. Parlament wezwał do transgranicznego uznawania adopcji w 2017 roku i z zadowoleniem przyjął inicjatywę Komisji w rezolucji z 2022 roku. Po głosowaniu Parlamentu Europejskiego, ostateczna decyzja w sprawie przepisów zostanie podjęta jednogłośnie przez państwa członkowskie, ponieważ prawo rodzinne podlega jurysdykcji krajowej.

FAFCE/europarl.europa.eu
2023-12-18 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Europejska Federacja ONE OF US: Europejski Trybunał Praw Człowieka nadal piętnuje osoby z zespołem Downa

by Przemysław Radzyński 2023-12-16
written by Przemysław Radzyński
Europejska Federacja dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US „wyraża głębokie zaniepokojenie faktem, że życie i godność nienarodzonych dzieci z zespołem Downa po raz kolejny zostały przeoczone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. To reakcja na wyrok ETPC z 14 grudnia w sprawie M.L. przeciwko Polsce.

Europejski Trybunał Praw Człowieka 14 grudnia opublikował wyrok w sprawie pomiędzy ciężarną obywatelką Polski a jej krajem. Kobieta chciała dokonać aborcji ze względu na zdiagnozowanie u jej dziecka zespołu Downa. Polskie prawo z 1993 r. zezwalało na aborcję w przypadku nieprawidłowości płodu do czasu jej zakazu na mocy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. (orzeczenie stwierdzające, że aborcja ze względu na niepełnosprawność jest uważana za praktykę „eugeniczną”, a zatem niezgodną z konstytucją).

Kobieta w ciąży, której w Polsce odmówiono medycznego przerwania ciąży (MTP), dokonała aborcji w prywatnej klinice w Holandii. ETPC uważa, że doszło do naruszenia art. 8 „Prawo do poszanowania praw prywatnych i rodzinnych”. Stwierdza, że orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest skażone wcześniejszym problemem powoływania sędziów do tego organu, w związku z czym dopiero tekst z 1993 r., zezwalający na MTP, jest zgodny z prawem. Z uzasadnienia ETPC wynika, że uniemożliwienie kobiecie ciężarnej aborcji dziecka z zespołem Downa, gdy prawo na to pozwala, stanowi naruszenie art. 8.

Europejska Federacja ONE OF US zwraca uwagę, że ETPC przypomniał, że art. 8 „nie może być interpretowany jako przyznający prawo do aborcji” (§94). Dodaje, że „jakakolwiek regulacja dotycząca przerywania ciąży nie stanowi ingerencji w prawo matki do poszanowania jej życia prywatnego” (§153).

– Prędzej czy później kraje zachodnie staną w obliczu swoich sprzeczności: jak możemy zaakceptować aborcję eugeniczną, skoro przywiązujemy wagę do praw człowieka? Czy życie dziecka z niepełnosprawnością jest bezwartościowe? Każde życie osoby niepełnosprawnej zasługuje na to, aby być cenione jako warte przeżycia. Konieczne jest poszanowanie podstawowych praw każdego człowieka i uznanie wartości każdego człowieka, niezależnie od jego uwarunkowań genetycznych – mówi Marina Casini, przewodnicząca Europejskiej Federacji ONE OF US.

Przypomina także, że niedawno Komitet Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ (CRPD) zajął zdecydowane stanowisko w tej kwestii, wyrażając „zaniepokojenie dewaluacją osób niepełnosprawnych w wyniku polityk i praktyk, które stanowią podstawę prenatalnych badań genetycznych pod kątem upośledzenia płodu, szczególnie w odniesieniu do trisomia 21”.

Europejska Federacja ONE OF US przywołała w swoim oświadczeniu także słowa dwóch sędziów ETPC, którzy w zdaniu odrębnym stwierdzili, że „w społeczeństwie demokratycznym należy preferować podejście bardziej inkluzywne, a różnorodność genetyczną należy postrzegać nie jako zagrożenie, ale jako możliwe źródło wzbogacenia”. Wyrazili także ubolewanie z powodu potępienia Polski przez ETPC, potwierdzając, że „natychmiastowy wyrok przyczyni się do wzmocnienia uprzedzeń wobec niezwykle bezbronnej grupy osób z trisomią 21 i negatywnego postrzegania ich jako ciężaru dla ich rodzin”.

Europejska Federacja ONE OF US zwróciła uwagę także na moment wydania decyzji ETPC. – Przewidywano, że wyrok będzie latem tego roku, dlatego wydaje się, że decyzja ta zbiegła się z ostatnimi zmianami politycznymi w Polsce. Ta synchronizacja czasowa budzi pewne obawy, ponieważ sugeruje, że Trybunał wydaje się być otwarty na naciski polityczne. Może to budzić wątpliwości co do bezstronności europejskiego wymiaru sprawiedliwości – zaznaczono w oświadczeniu.

Europejska Federacja dla Życia i Godności Człowieka ONE OF US działa od ponad 10 lat. Zrzesza 53 stowarzyszenia pro-life z 24 krajów europejskich.

2023-12-16 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Organizacje

Misja Dworcowa potrzebna w XXI wieku

by Przemysław Radzyński 2023-12-12
written by Przemysław Radzyński
– W zwyczajnych okolicznościach pomoc w opiece nad małym dzieckiem czy w remoncie mieszkania to rola rodziny, ale na ogół te dziewczyny albo nie mają nikogo bliskiego, albo nie mają na kogo liczyć. Wtedy my jesteśmy ich rodziną – mówi s. Goretti Nowak ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej członkini Stowarzyszenia „Misja Dworcowa” im. ks. Jana Schneidera we Wrocławiu, które m.in. w domu samotnej matki pomaga ze swoimi siostrami kudłatym aniołom. – Z s. Edytą Kasjan prowadzimy tą działalność od wielu lat. Cieszymy się, bo niedawno dołączyła do nas s. Justyna Wijatyk i razem pomagamy zarówno naszym kobietom i ich dzieciom, jak również tym najbiedniejszym na ulicy – dodaje s. Goretti.

Czym jest „Misja Dworcowa” i kim był ks. Jan Schneider, który jej patronuje?

Ks. Jan Schneider był wrocławskim wikarym. Miał doświadczenia z pracy wśród pracownic fabryki cygar. To dlatego, gdy do Wrocławia w XIX w. zaczęły masowo przyjeżdżać dziewczęta z okolicznych miejscowości w poszukiwaniu pracy i bardzo często trafiały do domów publicznych, przełożeni ks. Schneidera poprosili go, żeby się nimi zajął. Między innymi w ten sposób powstała „Misja Dworcowa”.

Kobiety oznaczone opaskami na rękach wychodziły na dworzec kolejowy we Wrocławiu, gdzie przyjeżdżały młode dziewczyny poszukujące pracy. Żeby nie trafiały w nieodpowiednie środowisko, zapraszano je do szkoły gospodarstwa domowego, w której mogły nauczyć się zajmowania się domem czy opieką nad dziećmi. Potem, jako służące, trafiały do rodzin, które nie tyle wykorzystywały je do pracy, co sprawowały nad nimi opiekę. Ks. Jan Schneider najpierw założył stowarzyszenie, a w 1854 roku, dla kobiet, które były gotowe poświęcić się tej idei powstało zgromadzenie zakonne – Sióstr Maryi Niepokalanej dziś powszechnie znanych jako marianki.

Czasy się zmieniły, a stowarzyszenie prowadzone przez siostry założone w 2004 r. pozostawiło nazwę „Misja Dworcowa”. Czy dzisiejsza misja sióstr też związana jest z dworcem?

Dziś także pracujemy jako streetworkerzy (za tę działkę naszej służby odpowiedzialna jest s. Edyta Kasjan), ale swoją opiekę obejmujemy już nie tylko młode kobiety, ale właściwie każdego, kto znajduje się na ulicy, pod mostem, mieszka w altance, a potrzebuje naszej uwagi, pomocy czy modlitwy. Pomagamy bezdomnym kobietom i mężczyznom, a także młodym zagrożonym bezdomnością, którzy pogubili się w życiu, a których spotykamy w czasie naszej pracy jako streetworkerzy.

Z doświadczeń sióstr wynika, że na terenie Wrocławia jedna trzecia dziewcząt i chłopców będących w trudnej sytuacji rodzinnej staje się ofiarami przemocy i przymusowej prostytucji.

Dziś prostytucja jest bardziej ukryta niż kiedyś, bo przeniosła się z ulicy do internetu. My staramy się w tym obszarze działać profilaktycznie i pomagać osobom, które doświadczyły jakiejś sytuacji kryzysowej, aby nie dopuścić do tego, żeby znalazły się na ulicy.

Na czym te działania polegają?

Prowadzimy punkt informacyjno-konsultacyjny, dom samotnej matki i podejmujemy pracę uliczną.

Używają też siostry ciekawych określeń: kulawe anioły i kudłate anioły.

Kudłate anioły, bo wszyscy, którzy do nas trafiają, a zwłaszcza młode mamy, są aniołami, ale często z bagażem doświadczeń – niejednokrotnie bardzo trudnych.

Kim są podopieczne Stowarzyszenia?

Dziewczyny pochodzą najczęściej z rodzin dysfunkcyjnych, gdzie na ogół są alkohol, narkotyki, przemoc. Nie mają wzorców – nie wiedzą np. jak opiekować się dziećmi. U nas się tego uczą. Jesteśmy małym domem – na maksymalnie 15 osób i specjalizujemy się w opiece nad małymi dziećmi. Tworzymy swoistego rodzaju rodzinę. Kiedy trafia do nas kobieta z noworodkiem prosto ze szpitala, a wiemy, że nie ma żadnego doświadczenia, to pokazujemy jak kąpać, jak karmić, jak przewijać malucha. Mówimy o potrzebach dziecka i jak należy je zaspokajać. Ponieważ nie wyniosły tego z rodzinnych domów, to uczą się tego u nas. Jeśli trafiają do nas osoby uzależnione, to odsyłamy na terapię. Na miejscu mamy psychologa, pracownika socjalnego i terapeutów, ale w tak dużym mieście jak Wrocław można właściwie znaleźć fachową pomoc w każdym obszarze.

Dom samotnej matki to rozwiązanie tymczasowe. Rozumiem, że Stowarzyszenie interesuje się także ich dalszym losem.

Zdarza się, że nasze podopieczne wracają do swoich rodzinnych domów, albo do partnera, który wyszedł z więzienia. Bardzo dużo naszych dziewczyn oczekuje u nas na przyznanie mieszkania socjalnego, albo w czasie jego remontu. Często pomagamy im też wybrać najkorzystniejszą z propozycji mieszkaniowych dla nich i dla dziecka, a po remoncie angażujemy się również w wyposażenie takiego mieszkania. W zwyczajnych okolicznościach to jest rola rodziny, ale na ogół te dziewczyny albo nie mają nikogo bliskiego, albo nie mają na kogo liczyć – wtedy my jesteśmy ich rodziną.

Jaką pomoc można uzyskać w punkcie konsultacyjnym dla kudłatych aniołów?

Punkt konsultacyjno-informacyjny służy osobom doświadczającym przemocy – kobietom, mężczyznom, dzieciom. Podczas pierwszej rozmowy kierujemy do specjalisty, w zależności od potrzeb może to być pedagog, psycholog lub terapeuta. Udzielamy informacji w jaki sposób poradzić sobie w danej sytuacji, bo na ogół trafiają do nas osoby bezradne, które nie potrafią znaleźć rozwiązania na swój problem. Konsultacja u nas jest często pierwszym krokiem do usamodzielnienia i szukania wyjścia ze swoich trudności.

Na Facebooku Stowarzyszenia można przeczytać, że „siostra zakonna żadnej pracy się nie boi, zwłaszcza, gdy prowadzi dom dla kobiet z dziećmi – zdarza się, że pełni rolę ojca, matki, cioci, przyjaciela, budowniczego i konserwatora”.

Trzeba mieć serce jak matka i być stanowczym jak ojciec. Ale współpracują też z nami wolontariusze. Niektórzy panowie, poza wykonywaniem jakichś fizycznych prac, często pełnią też rolę ojca i dziadka dla naszych mieszkańców. Przez wiele lat w sąsiedztwie mieszkał pan Tadeusz, który był „złotą rączką” i pomagał przy różnych awariach, ale był też ojcem dla naszych dziewczyn i dziadkiem dla ich dzieci. Są też osoby, które pomagają nam zbierać fundusze na naszą działalność albo organizują różnego rodzaju szkolenia. Pan Bóg wysłuchuje naszych modlitw i przysyła nam ogrom ludzi z wielkimi sercami, którzy pomagają nam zarówno finansowo, ale często też dzielą się swoją wiedzą czy umiejętnościami.

Jakie są aktualne potrzeby?

Realizujemy równolegle kilka projektów – wymieniamy łóżka i barierki, odnawiamy elewację budynku. Po dwudziestu latach udało się nam wymienić drzwi w pokojach naszych dziewczyn. Chcielibyśmy je jeszcze pomalować. Poza tym w domu czy ogrodzie zawsze są jakieś drobne prace do wykonania. Czasami się dziwimy, że to tak dobrze idzie – że są ludzie chętni do pomocy.

Co stanowi największe wyzwanie?

Bardzo mocno koncentrujemy się na działaniach w mediach społecznościowych, żeby uświadamiać zagrożenia osobom młodym. Wiemy, że nie dotrzemy do nich na ulicy, bo wszystkie działania dzieją się w sieci. Stąd też jesteśmy intensywnie obecni na Instagramie i Facebooku, gdzie można znaleźć informacje w jaki sposób pomagamy.

Co jest największą radością?

Największa radość jest wtedy, kiedy widzimy jak nasze podopieczne z ulicy czy ośrodka usamodzielniają się – stają na własnych nogach, dostają mieszkania. Własne mieszkanie jest często tym momentem, w których one mogą odbić się od dna. Gdy wyposażamy ich nowe mieszkania, pomagamy im szukać mebli, to wtedy wszyscy się cieszą. Radość jest też wtedy, kiedy wracają do naszego Stowarzyszenie i są gotowe pomagać innym – wracają w innym charakterze: nie jako podopieczne, ale jako wolontariuszki.

Największą rolą w naszej działalności pełni Pan Bóg. Dlatego nieustannie się modlimy i o modlitwę też prosimy. Modlimy się za nasze aktualne i byłe podopieczne, bo wiemy, że działalność duchowa jest tak samo ważna, jak wszystkie działania, które widać na zewnątrz. Otwartość ludzi i gotowość do pomocy to jest zasługa Pana Boga, Jego działanie. Pomimo, że nie mamy funduszy materialnych i wielu rzeczy nie potrafimy same zrobić, to bardzo dużo się u nas dzieje i to nierzadko na ogromną skalę. To jest odpowiedź Pana Boga na modlitwę naszą i naszych przyjaciół.

Rozmawiał Przemysław Radzyński

Więcej informacji o działalności stowarzyszenia na stronie www.misjadworcowa.com.pl

2023-12-12 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Modlitwa o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują

by Przemysław Radzyński 2023-12-04
written by Przemysław Radzyński
Do modlitwy o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują zapraszają Fundacja ŻYCIU TAK oraz Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II. Mszy św. w tej intencji 8 grudnia o godz. 12.00 na Jasnej Górze będzie przewodniczył abp Wacław Depo. Po Eucharystii jej uczestnicy będą mieli okazję poruszyć serce Dzwonu „Głos Nienarodzonych”.

Fundacja ŻYCIU TAK z Rzeszowa oraz Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II z Częstochowy zapraszają na Mszę św. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze w dniu 8 grudnia 2023 r. o godz. 12.00 (w Godzinie Łaski) pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo. – Poprzez dar wspólnej modlitwy, za wstawiennictwem Maryi Niepokalanej, będziemy się modlić o radość życia dla każdego człowieka oraz o nawrócenie dla tych, którzy daru życia nie szanują – mówi Grzegorz Nienartowicz, prezes Fundacji dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II.

– Mamy nadzieję, że będzie to również okazja do wspólnego stanięcia przed Maryją Królową Polski wszystkich środowisk stojących po stronie życia. Po Mszy św. uczestnicy będą mieli okazję poruszyć serce Dzwonu „Głos Nienarodzonych”, aby jego głos był wyrazem wołania o miłosierdzie Boże dla grzeszników i naszym wspólnym głosem radości za dar życia – dodaje Grzegorz Nienartowicz.

„Głos Nienarodzonych” – to nazwa dzwonu, ufundowanego przez podkarpacką Fundację ŻYCIU TAK, który towarzyszy wydarzeniom promującym niezbywalne prawo do życia każdego poczętego dziecka. Ważący niemal tonę dzwon w 2020 roku został pobłogosławiony przez papieża Franciszka. Na płaszczu dzwonu są dwa cherubiny, które strzegą poczętego dziecka, widocznego na zdjęciu USG i słowa proroka Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki znałem cię i poświęciłem cię”. Są też dwie tablice kamienne, symbolizujące Dekalog – na jednej wyryte jest piąte przykazanie „Nie zabijaj”, a na drugiej słowa Chrystusa „Nie sądźcie, że przyszedłem zmienić prawo”. Na dzwonie umieszczono też słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, że życie dziecka zaczyna się pod sercem matki.

Fundacja dla Życia i Rodziny im. Jana Pawła II z Częstochowy (zyciacud.pl) i Fundacja ŻYCIU TAK im. Niepokalanego Poczęcia NMP z Rzeszowa (zyciutak.pl) należał do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (pro-life.com.pl), która skupia kilkadziesiąt organizacji pro-life i pro-family w Polsce.

2023-12-04 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Bez kategorii

Zbliża się 11. edycja akcji „Paczuszka dla maluszka”

by Przemysław Radzyński 2023-11-30
written by Przemysław Radzyński
3 grudnia, po raz 11. ruszy ogólnopolska świąteczna akcja „Paczuszka dla maluszka”, organizowana przez Fundację Małych Stópek. W całej Polsce staną specjalnie oznaczone choinki, pod którymi ludzie dobrej woli składać będą chemię kosmetyczną dla dzieci, chemię gospodarczą oraz zabawki.

„Paczuszka dla maluszka” to bożonarodzeniowa akcja, do której od 2013 r. zaprasza Fundacja Małych Stópek. Jej adresatami są instytucje takie jak: domy dziecka, domy małego dziecka, domy samotnej matki oraz hospicja. – Ponadto owoce zbiórki trafiają również do mam w trudnej sytuacji życiowej, oczekujących narodzin dzieciątka oraz podopiecznych naszej organizacji, których maluchy już pojawiły się na świecie – informuje Fundacja Małych Stópek.

– Ta inicjatywa, znana coraz szerzej w naszym kraju, ukazuje właściwe obecnym czasom oblicze obrońców życia. Człowiek pro-life ma być dziś opiekunem, niosąc wsparcie i potrzebną pomoc dla kobiety i jej dziecka – mówi ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek.

W ramach „Paczuszki dla maluszka” zbierane są artykuły higieniczne takie jak: proszki i płyny do prania, kremy, szampony, oliwki, pieluchy, mydła. Tylko w ubiegłym roku zebrano dary o wartości ponad 13 milionów złotych. Akcja jest organizowana w szkołach, zakładach pracy lub usługowych, parafiach; można ją też przeprowadzić w swojej rodzinie czy wspólnocie – zarówno na żywo, jak i wirtualnie.

Symbolem akcji od samego początku jest specjalna „paczuszkowa” bombka, którą można zabrać z choinki w miejscach organizowania akcji (lista miejsc dostępna na www.paczuszkadlamaluszka.pl), a pod choinką zostawić skompletowany prezent. Można także przygotować swoją własną paczuszkę i przesłać ją bezpośrednio na adres siedziby Fundacji Małych Stópek (ul. Świętego Ducha 9, 70-205 Szczecin), która przekaże ją najbardziej potrzebującym podopiecznym. W ramach akcji można również złożyć darowiznę wpisując w przelewie tytuł „PACZUSZKA” (nr konta: 13 2030 0045 1110 0000 0231 0120) – przekazane środki pomogą Fundacji przygotować wyprawki dla potrzebujących maleństw i ich mam.

Organizatorzy poszukują jeszcze koordynatorów, którzy przygotują zbiórkę świątecznych darów dla najmłodszych w swoich środowiskach. Szczegóły i formularz kontaktowy dostępne na stronie: www.paczuszkadlamaluszka.pl.

Fundacja Małych Stópek powstała 5 kwietnia 2012 r. w Szczecinie. Początkowo jej głównym celem była organizacja Marszu dla Życia w Szczecinie oraz promocja duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Obecnie działania Fundacji mają znacznie szerszy zakres – obejmują całoroczną formację i edukację młodzieży, kształtowanie opinii publicznej oraz pomoc matkom, które zrezygnowały z zamiaru aborcji i urodziły swoje dziecko. Działania te, dotyczą nie tylko terenu Szczecina, ale i całej Polski, a wiele inicjatyw ma zasięg międzynarodowy. Fundacja Małych Stópek należy do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

2023-11-30 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka

by Przemysław Radzyński 2023-11-15
written by Przemysław Radzyński
„Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw” – napisała w swoim oświadczeniu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

W wydanym dziś oświadczeniu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia sprzeciwia się tezom głoszonym przez niektóre środowiska lansujące swobodę decyzji kobiet o aborcji farmakologicznej i chirurgicznej, twierdząc jednocześnie, że jest to pogląd większości Polaków.

„Pragniemy sprzeciwić się takim tezom, które nie mają nic wspólnego z ochroną praw człowieka ani wiedzą o jego prenatalnym rozwoju. Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw” – napisano w oświadczeniu.

W dokumencie przywołano aktualne badania CBOS dotyczące stosunku Polaków do aborcji, z których wynika, że większość badanych (65%) nie akceptuje przerywania ciąży z powodu trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, a 69% sprzeciwia się aborcji na życzenie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka.

„Zwracamy się do Wszystkich, o poszanowanie podstawowych ludzkich praw, życzliwość wobec dzieci w prenatalnej fazie życia i aktywną ich obronę, a także o niekrzywdzenie kobiet, które za aborcję zapłacą cierpieniem i wieloma długoterminowymi powikłaniami” – zaapelowali obrońcy życia z PFROŻ.

Poniżej pełna treść oświadczenia:

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka

 

Z największym zaniepokojeniem postrzegamy kampanię środowisk, podważających jedno z podstawowych praw człowieka, jakim jest ochrona jego życia i zdrowia w okresie prenatalnym.

 

Została ona nasilona w kampanii wyborczej do parlamentu, w której niektóre środowiska głosiły prawa kobiet, skupiające się głównie na lansowaniu swobody decyzji kobiet o aborcji farmakologicznej i chirurgicznej, twierdząc jednocześnie, że jest to pogląd większości Polaków.

 

Pragniemy sprzeciwić się takim tezom, które nie mają nic wspólnego z ochroną praw człowieka ani wiedzą o jego prenatalnym rozwoju. Człowiek w każdej fazie życia ma prawo być akceptowany, a próby jego eliminacji ze społeczności ludzkiej w pierwszej fazie jego życia, budzą nasz jednoznaczny sprzeciw.

 

Po wyborach kampania ta nie ustała, a 13 listopada br. Klub Lewicy złożył w Sejmie projekty przeciwne ochronie dziecka poczętego oraz gwarantujące możliwość jego eliminacji do 12 tygodnia życia.

Środowiska popierające takie propozycje twierdzą, że za nimi opowiada się większość społeczeństwa. Chociaż opinia większości nie jest konieczna dla poszanowania praw człowieka, gdyż przysługują one każdemu z uwagi na jego ludzką godność, jednak powoływanie się na nieistniejącą większość jest nieprawdą i manipulacją.

 

Świadczą o tym m.in. najnowsze badania CBOS-u. Wynika z nich, że większość badanych (65%) nie akceptuje przerywania ciąży z powodu trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, a 69% sprzeciwia się aborcji na życzenie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka (s. 5 tab. 1). Przeciwna tym poglądom jest mniejszość: – od 18% do 21% badanych.

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2023/K_047_23.PDF

 

Zwracamy się do Wszystkich, o poszanowanie podstawowych ludzkich praw, życzliwość wobec dzieci w prenatalnej fazie życia i aktywną ich obronę, a także o niekrzywdzenie kobiet, które za aborcję zapłacą cierpieniem i wieloma długoterminowymi powikłaniami.

 

W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Jakub Bałtroszewicz – prezes

Ewa Kowalewska – wiceprezes

ks. Tomasz Kancelarczyk – wiceprezes

 

Kraków, dnia 15 listopada 2023 r.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Rodziny działa od 1992 roku; zrzesza kilkadziesiąt organizacji chroniących życie i prorodzinnych. W 2012 roku Federacja za swoją działalność została nagrodzona Europejską Nagrodą Obywatelską Parlamentu Europejskiego.

2023-11-15 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Jesienne posiedzenie zarządu FAFCE

by Przemysław Radzyński 2023-11-13
written by Przemysław Radzyński
„Jaka przyszłość Europy?” – pod takim hasłem odbyło się seminarium zorganizowane 25 października 2023 r. w Europejskim Komitecie Społeczno-Ekonomicznym przez Europejską Federację Stowarzyszeń Rodzin Katolickich (FAFCE), w ramach jesiennego posiedzenia zarządu FAFCE w Brukseli.

W seminarium wzięli udział: Dubravka Suica, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds demokracji i demografii, Kinga Joo z ramienia Europejskiego Komitetu Społeczno Ekonomicznego, Arcybiskup Noel Treanor, nuncjusz przy Unii Europejskiej, Vincento Bassi, przewodniczący FAFCE, niestrudzenie formułujący tezę, że polityka rodzinna jest inwestycją w przyszłość. Profesor Gian Carlo Blangiardo uszczegółowił problemy demograficzne na przykładzie Włoch. Horst Heitz ukazał problemy od strony małych firm, często rodzinnych, będąc sekretarzem SME Europe, wszyscy uczestnicy spotkania FAFCE i wszyscy zainteresowani.

Dubravka Suica mówiła o planowanych działaniach w zakresie demografii: potrzebie wyrównywania poziomu życia, aby nie dochodziło do wyludniania uboższych terytoriów; szukaniu rozwiązań w łączeniu rodzin; wspieraniu jedynie legalnej migracji, potrzebnej dla funkcjonowania starzejących się społeczeństw; rozwiązywaniu problemów łączenia obowiązków rodzinnych i pracy. „Musimy nie tylko przewidywać zmiany, ale także reagować na nowe i ewoluujące potrzeby wszystkich części naszego społeczeństwa, a w szczególności rodzin”.

Wskazywano dobre rozwiązania: działające ministerstwa rodziny w niektórych krajach, miasta i aglomeracje tworzące warunki przyjazne rodzinie. Kolejne prezydencje w Europie podejmują tematy demografii.

FAFCE uczestniczy we wszystkich działaniach instytucji europejskich mając status uczestnika. Przedstawiciele FAFCE spotykają się dwa razy w roku, aby podzielić się doświadczeniami, ustalić wspólne działania. To bardzo szerokie spektrum działań, zróżnicowane w poszczególnych krajach, którego wspólnym mianownikiem jest monitorowanie i szukanie dobrych rozwiązań w zakresie polityki rodzinnej. Wiosenne spotkanie będzie miało miejsce w Czechach, które od lat mają dużą sieć stowarzyszeń rodzinnych, podejmujących działania w bardzo licznych dziedzinach, które u nas raczej podejmowane są osobno przez szereg stowarzyszeń.

Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego FAFCE chce po raz kolejny poprzedzić ankietą do kandydatów z pytaniami z zakresu problematyki rodzinnej.

Przybywa członków i zainteresowanych działaniami FAFCE, obok dużych organizacji rodzin katolickich z Francji, Włoch, Niemiec o długiej tradycji stowarzyszeniowej, bardzo prężnie działa stowarzyszenie litewskie, nowo powstałe stowarzyszenia węgierskie: Human Dignity Center, Sewenty two disciples; wzorów szukają także Holendrzy, San Marino, Malta, Albania, Chorwacja,Słowenia, Ukraina. Nowym członkiem FAFCE została holenderska organizacja opGROEIsymposium

Działalność sekretariatu w Brukseli ustanowionego w 2009 r., początkowo jako pół etatu, niezmiernie się rozszerzyła. Obecnie obok Nicoli Speranza, sekretarza generalnego, pracują cztery bardzo aktywne młode kobiety. Podejmują bardzo szerokie spektrum działań. Monitorują wszystkie działania mające wpływ na rodzinę w Instytucjach Europejskich. Uczestniczą w konsultacjach dokumentów przygotowywanych przez te instytucje. Podejmują kontakty z posłami PE. Opracowują stanowiska FAFCE.

W 2022 r. FAFCE zorganizowało Europejski Konkurs Artystyczny poświęcony św. Józefowi. Wzięło w nim udział wielu artystów z Polski. Pierwsze miejsce w kategorii malarstwo otrzymał Maciej Pisiałek za pracę „Święta Rodzina”, Zbigniew Gos – trzecie miejsce w kategorii rzeźba, Kamila Kansy – pierwsze miejsce w dziale fotografia. Na spotkaniu w Brukseli, rzeźba św. Józefa – pierwsza nagroda, została ofiarowana kaplicy Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej, gdzie ma swoją siedzibę biuro FAFCE.

Obecne spotkanie przyjęło rezolucję w sprawie młodych ludzi i zdrowia psychicznego: „Rodziny, ich najlepsi sojusznicy”. FAFCE przypomniało instytucjom Unii Europejskiej o znaczeniu „zachęcania państw członkowskich do priorytetowego traktowania polityki prorodzinnej, która uznaje, że rodziny zapewniają jednostkom poczucie bezpieczeństwa, miłości i przynależności, niezbędne dla dobrego zdrowia psychicznego”.

Teresa Kapela
2023-11-13 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Familokowe love – wielkoduszny jarmark w Świętochłowicach

by Przemysław Radzyński 2023-11-03
written by Przemysław Radzyński
Już po raz drugi Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II ze Świętochłowic organizuje wielkoduszny jarmark Familokowe love. Na uczestników wydarzenia będą czekały przysmaki kuchni śląskiej, rękodzieło i inne atrakcje. Zarobione środki wesprą budowę „Domu, który stawia na nogi” – miejsca pomocy i wsparcia potrzebujących – dzieci, samotnych matek, ofiar przemocy, seniorów, osób z niepełnosprawnościami.

Druga edycja wielkodusznego jarmarku – Familokowe love odbędzie się w sobotę 4 listopada w godzinach 14.00- 17.00 na placu przed siedzibą Fundacji Rodzin Polskich przy ul. Kubiny 5 w Świętochłowicach. Tematem przewodnim wydarzenia, podobnie jak ostatnio, będzie śląska tradycja. „Momy do wos: sznita chlyba z fetym i bajlagom, kastrol żuru łod Omy, syrniki i inne kołoce, bawiaczki i graczki, przez nos zrobione szkorupy i te łone ze szkła i papioru. Poćcie i wybjyrejcie, co chcecie, a tym nom pomożecie!” – zachęcają w swoich mediach społecznościowych organizatorzy.

W tym roku jarmark organizowany jest w ramach projektu “Seniorzy dla lokalsów”. Uczestnicy projektu – osoby w wieku 60+ wspólnie z pracownikami fundacji przygotowują inicjatywę dla lokalnej społeczności, którą jest właśnie jarmark.

Nazwa wydarzenia nawiązuje do charakterystycznej na Śląsku zabudowy wielorodzinnej, popularnie określanej familokami. Właśnie w takim familoku, w starej kamienicy, powstaje „Dom, który stawia na nogi” – miejsce pomocy i wsparcia potrzebującym – dzieciom, samotnym matkom, ofiarom przemocy, seniorom, osobom z niepełnosprawnościami. Tworzy go Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II ze Świętochłowic na Górnym Śląsku i zbiera na ten cel 6,5 mln zł.

Fundacja przez 12 lat swojej działalności zdążyła dobrze poznać Świętochłowickie podwórko i występujące tutaj problemy. Najbardziej palące to ubóstwo, uzależnienia, niezaradność życiowa. Wiele rodzin jest niepełnych, dzieci są osamotnione, nie mają dobrych wzorców relacji ani należytej opieki. Kobiety doświadczają przemocy – fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, a zachodząc w nieplanowane ciąże często zostają wyrzucane z domu. Bezrobocie jest zjawiskiem stałym, a utrzymanie się na koszt państwa z zasiłków sposobem na życie przekazywanym kolejnym pokoleniom. Seniorzy są izolowani, a niepełnosprawni pozostawieni sami sobie w domach bez odpowiedniej opieki.

Dlatego fundacja zbiera środki na wybudowanie wyjątkowego na skalę kraju miejsca, w którym wsparcie i opiekę otrzymają osoby na każdym etapie swojego życia, od poczęcia aż po kres swoich dni. Miejsce to będzie się nazywać „Dom, który stawia na nogi” i będzie oferować szeroki wachlarz profesjonalnego wsparcia. Pomoc w nim otrzyma każdy, kto znalazł się w trudnej sytuacji życiowej i pragnie odmienić swoje życie. Zdobyte doświadczenie w pomocy osobom wykluczonym – od dzieci po seniorów, pozwoliło dostrzec społecznikom, że w mieście Świętochłowice potrzeba czegoś więcej niż doraźne działania pomocowe. Dlatego też, aby nie dopuścić do stagnacji, zwiększenia demoralizacji i pogłębienia samotności tak wielu osób fundacja planuje stworzyć dla nich to wyjątkowe miejsce.

– Jako Fundacja Rodzin Polskich działamy już od 12 lat. Przez ten czas poznaliśmy setki osób, którym w różny sposób udzieliliśmy specjalistycznego wsparcia. Doszliśmy do momentu, w którym widzimy, że potrzeba tu czegoś więcej. Trzeba czegoś nowego, co przywróci wiarę w człowieka. Dlatego ideą Domu, który stawia na nogi jest nadzieja. Może się z wydawać, że porywamy się z motyką na słońce, bo tu duży projekt za duże pieniądze. Jednak dla nas to misja, w której nie chcemy się poddawać, choć widzimy jej rozmiar. Po prostu wiemy, że warto, bo stawką jest ludzkie życie – mówi Eugeniusz Fick prezes Fundacji Rodzin Polskich.

W „Domu, który stawia na nogi” powstaną:

  1. Mieszkania opieki wytchnieniowej, w których osobom potrzebującym stałej opieki zapewnimy okresowe wsparcie, odciążając w ten sposób ich opiekunów.
  2. Mieszkania treningowe, w których przygotujemy wychowanków domów dziecka do samodzielności i pomożemy osobom przeżywającym trudności psychiczne.
  3. Mieszkania, w których zaopiekujemy się matkami szukającymi schronienia przed przemocą domową oraz kobietami w ciąży.
  4. Klubo-kawiarnia „Święty spokój”, będącą przyjaznym miejscem pracy dla osób z niepełnosprawnością intelektualną.
  5. Świetlica dla dzieci w trudnej sytuacji życiowej, gdzie będą mogły poczuć się bezpiecznie, otrzymać pomoc w nauce, ciepły posiłek i rozwijać swoje talenty.
  6. Klub Seniora jako miejsce integracji i aktywizacji osób w wieku 60+.
  7. Stolarnia i drukarnia, w których młodzi ludzie będą uczyć się zawodów poszukiwanych na rynku pracy.
  8. Gabinet psychologiczny pomagający osobom w kryzysie psychicznym.
  9. Klub Malucha, gdzie mieszkające w Domu matki, otrzymają pomoc w opiece nad dziećmi, aby same mogły być aktywne.
  10. Zielony dach, będący miejscem relaksu dla wszystkich mieszkańców Domu i służący do hortiterapii.
  11. Sklep, w którym sprzedawane będzie rękodzieło wytworzone w fundacyjnych pracowniach.

Dzięki pomocy darczyńców fundacja w 2021 zakupiła za kwotę 379 500 zł starą zniszczoną kamienicę znajdująca się w bliskim sąsiedztwie jej siedziby przy ulicy Rzecznej 5. To właśnie ona ma być schronieniem dla osób zmagających się z trudnościami. Jednakże najpierw konieczny jest jej gruntowny remont. Są już firmy, które zadeklarowały nieodpłatne wykonanie niektórych prac remontowych oraz takie, które przekazały w formie darowizny materiały budowlane. Poparcie dla inicjatywy wyraziła Fundacja Habitat for Humanity Poland. Do realizacji inicjatywy potrzebne jest 6,5 mln złotych. Bez ludzi dobrego serca nie będzie to możliwe. Pomagać można poprzez stronę www.fundacjarodzin.pl/dom.

Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II od 2011 niesie pomoc rodzinom w kryzysie oraz zagrożonym rozpadem, borykającym się z uzależnieniami, trudnościami wychowawczymi, ubóstwem, niepełnosprawnością. Misją fundacji jest zmiana trudnego dzisiaj losu podopiecznych w lepsze jutro. Realizuje ją prowadząc świetlicę środowiskową dla dzieci, terapeutyczne i integrujące warsztaty artystyczne oraz tworząc rozwijające projekty aktywizujące i edukacyjne. Istotą działań jest zachęcenie osób korzystających ze wsparcia do zmiany samych siebie oraz osób z ich najbliższego otoczenia, dlatego podopiecznych obejmujemy wsparciem niematerialnym i specjalistycznym.

Fundacja Rodzin Polskich im. św. Jana Pawła II należy do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, która zrzesza kilkadziesiąt organizacji pro-life i pro-family w Polsce.

2023-11-03 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Świadek Życia – wspomnienie o śp. prof. Wandzie Półtawskiej

by Przemysław Radzyński 2023-10-26
written by Przemysław Radzyński
Odeszła do Domu Ojca! Poszła za swoim ukochanym ojcem duchowym św. Janem Pawłem II. Na pewno złożył ją w ramionach Chrystusa, któremu przez całe życie służyła. Przeżyła 102 lata bez siedmiu dni.

Człowiek historia! Świadek Życia! Lekarka, b. więźniarka niemieckiego obozu zagłady Ravensbrück, ofiara zbrodniczych eksperymentów medycznych, wykładowca, autorka wielu książek i artykułów, wielka obrończyni rodziny i życia. W celu szkolenia kadr dla Duszpasterstwa Rodzin i ruchów obrony życia założyła Instytut Teologii Rodziny przy Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie i kierowała nim przez 33 lata. Była ekspertem Papieskiej Akademii Pro Vita. Prowadziła wiele badań i opracowań w zakresie przygotowania do małżeństwa i założenia rodziny. Jedna z pierwszych w Polsce opracowała i ukazywała poważne następstwa niszczenia płodności oraz aborcji dla zdrowia kobiet.

Na śmierć była skazana trzykrotnie!

Pierwszy raz jako młoda dziewczyna – harcerka – za obronę ojczyzny w 1941 roku. Do obozu koncentracyjnego Ravensbrück wywieziono ją z utajnionym wyrokiem śmierci.

Drugi raz, gdy znalazła się na liście skazanych w obozie zagłady, gdyż usiłowano unicestwić wszystkie kobiety, używane jako. króliki doświadczalne, aby zatrzeć śladyzbrodniczych eksperymentów paramedycznych. Współwięźniarki ukrywały ją wówczas na terenie obozu, co było cudem samym w sobie.

Trzeci raz podczas ewakuacji obozu tuż przed wyzwoleniem była bliska śmierci głodowej.

Doświadczyła, jak cenne jest życie i wytrwale służyła ratowaniu życia każdego człowieka i jego godności!

W 1962 roku ujawnił się bardzo agresywny rak – została wówczas cudownie uzdrowiona dzięki wstawiennictwu o. Pio na prośbę ówczesnego kard. Karola Wojtyły, jej duchowego ojca. Fakt, że dane jej było tak długie życie, też jest zadziwiającym cudem.

Po tych wszystkich doświadczeniach stała się osobą niezwykle wymagającą tak od siebie, jak i od innych. Nie szła na kompromisy, ale zawsze jednoznacznie mówiła prawdę, chociaż nie zawsze było to dobrze widziane. Robiła to jednak w dobrej intencji i z miłością. Pracując w poradni uratowała niejedno małżeństwo i wiele poczętych dzieci.

W latach dziewięćdziesiątych spotykaliśmy ją w Rzymie oraz podczas licznych kongresów na tematy związane z ochroną rodziny i życia. Chętnie siadała razem z nami i dzieliła się swoimi spostrzeżeniami. Patrzyliśmy na nią, jak w obraz – była symbolem i świadkiem, jak ważna jest ochrona ludzkiego życia.

Mówiła nam wtedy, że otwieramy otwarte drzwi, bo przecież ona już dawno to wszystko zrobiła – zbadała, opublikowała, tylko brać i korzystać. Młodzi jednak zawsze chcą wszystko robić po swojemu. Najpierw okropnie nas to denerwowało, później przyznawaliśmy jej rację. Dzisiaj kolejne młode pokolenie także chce wszystko robić po swojemu i wtedy przypominają się dyskusje z prof. Półtawską.

Zawsze z troską pochylała się nad człowiekiem, zwłaszcza zabłąkanym, cierpiącym, szukającym drogi. Zachowując pełną miłości troskę, pokazywała prawdę, nawet jeżeli była bardzo trudna. Jej celem była nie tylko pomoc psychologiczna czy medyczna (była przecież lekarzem psychiatrą), ale poruszenie sumienia, ukazanie drogi nawrócenia i Bożego Miłosierdzia. Podkreślała, że tylko w ten sposób można ocalić życie zagubionego człowieka i to obecne, i to wieczne. Ze wszystkich sił służyła Panu Bogu i Kościołowi, który w osobie św. Jana Pawła II otworzył jej szerokie możliwości działania.

Często można ją było spotkać w otoczeniu Ojca Świętego. Razem z mężem miała tam pełny dostęp. Przynosiła mu ważne informacje i dbała, aby nie był od nich izolowany. Ułatwiała też kontakt naszych liderów obrony życia z Ojcem Świętym. Byli oni zapraszani na prywatną Mszę św., mieli możliwość rozmowy oraz przedstawienia efektów swojej pracy.

Jestem ikonografem i pisałam dla niej ikonę, którą otrzymała w Gdańsku na spotkaniu z Duszpasterstwem Rodzin. Nadałam jej tytuł: „Wpatrzona”, nawiązując do Rekolekcji Beskidzkich, gdzie odkryła rąbek tajemnicy swojej duchowości i nieustannej kontemplacji Boga, której nauczył ją św. Jan Paweł II. Muszę przyznać, że jej duchową siłę wyczuwało się podczas tej pracy – jeszcze nigdy nie udało mi się napisać ikony tak prędko.

Odejście prof. Wandy Półtawskiej, Świadka Życia, należącej do pokolenia naszych rodziców, którzy przeżyli II wojnę światową, okres komunizmu, wybór kard. Wojtyły na papieża i odnowę Solidarnościową, kończy pewien trudny okres naszych dziejów.

Przed młodymi otwiera się obecnie nowa epoka pełna kolejnych napięć, konfrontacji, cierpień, wyzwań i odpowiedzialności za człowieka. Prof. Półtawska pozostawia im nie tylko dorobek własnej pracy naukowej, ale wzór działania, aby z Boża pomocą ochronić i otoczyć miłością życie każdego człowieka i jego godność.

Autor: Ewa Kowalewska – wiceprezes PFROŻ i przedstawiciel Human Life International Polska.
2023-10-26 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Jakub Bałtroszewicz: Troska o każdego człowieka powinna być czymś, co łączy społeczeństwo

by Przemysław Radzyński 2023-10-14
written by Przemysław Radzyński
Troska o każdego człowieka powinna być czymś, co łączy społeczeństwo. Chcemy by sprawa ochrony życia nie była kwestią polaryzującą społeczeństwo. Myślę, że w tym duchu ma być obchodzony Dzień Papieski – ochrony życia – powiedział Jakub Bałtroszewicz. Prezes Polskiej Federacja Ruchów Obrony Życia w rozmowie z KAI wyjaśnił, jak rozumie przesłanie tegorocznego Dnia Papieskiego obchodzonego w tym roku 15 października pod hasłem „Cywilizacja życia”. Opowiedział także m.in. o planach na przyszłość PFROŻ, dokonał oceny wyroku Trybunału Konstytucyjnego i zdradził czy środowiska pro-life planują działania na rzecz wprowadzenia pełnej ochrony życia.

Anna Rasińska (KAI): Tegoroczny Dzień Papieski obchodzony będzie pod hasłem „Cywilizacja życia”. To pojęcie, kojarzy z ochroną życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Jak wygląda dziś działalność stowarzyszeń pro-life pod tym kątem?

Jakub Bałtroszewicz (prezes PFROŻ): Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, na czele której stoję, zrzesza bardzo wiele stowarzyszeń, organizacji i fundacji, działających w zakresie ochrony życia w Polsce. Ich zadania są różne; charytatywne, pomocowe, polityczne. Działają też w sferze lobbingu, za jeszcze lepszymi przepisami chroniącymi życie. Mówimy o wsparciu i powstawaniu domów samotnych matek, które są w całej Polsce, o oknach życia, do których można przekazać małe dziecko, by zostało oddane do adopcji bez żadnych konsekwencji. Oprócz tego dbamy o sieć pomocową wspierania osób, które wychowują dzieci chore czy niepełnosprawne, ale też rodzin wielodzietnych. Wszystkie działania podejmowane są w duchu opiekuńczym.

Jako Polska Federacja Ruchów Obrony Życia odcinamy się od zachowań agresywnych, polaryzujących społeczeństwo, od epatowania przemocą poprzez zdjęcia rozszarpanych w wyniku aborcji dzieci. My pokazujemy, że każdy człowiek jest ważny, chcemy się nim zaopiekować i udzielić pomocy w miarę możliwości. Chcemy by sprawa ochrony życia nie była kwestią polaryzującą społeczeństwo, tylko jednoczącą je. Troska o każdego człowieka powinna być czymś co łączy społeczeństwo, a nie je dzieli. Myślę, że w tym duchu Dzień Papieski ma być obchodzony – ochrony życia.

KAI: Termin „Cywilizacja życia” wskazuje na wartość życia, także po urodzeniu, jego godne funkcjonowanie, wzrastanie, rozwój. Czy na tym polu coś się w ostatnim czasie zmieniło?

Jeden z zarzutów, który podnoszą środowiska szczujące na ruchy pro-life, jest taki, że troszczymy się o dziecko dopóki jest w brzuchu matki, a kiedy się urodzi, jest skazane samo na siebie. Nic bardziej mylnego, wystarczy spojrzeć na dzieła rozmaitych organizacji zrzeszonych w PFROŻ, jak chociażby Fundację Małych Stópek. To ogromna praca na rzecz wspierania całych rodzin. W ten sposób pokazujemy, że chcemy zajmować się dziećmi, nie tylko w momencie, kiedy znajdują się pod sercem matki, ale zawsze, gdy potrzebują pomocy.

Jeżeli kobieta decyduje się na urodzenie dziecka chorego lub niepełnosprawnego, jeżeli została porzucona, chcemy wkraczać z pomocą i pokazać, że są organizacje, które potrafią wspierać takie rodziny.

KAI: Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku stanowi duży sukces środowisk pro-life. Jak Pan go ocenia z perspektywy czasu?

Na pewno wyrok Trybunały Konstytucyjnego był krokiem w bardzo dobrą stronę. Nie powinno być tak, że zgodnie z prawem, można dokonać aborcji tylko z tego powodu, że dziecko jest podejrzane o chorobę czy niepełnosprawność. To coś absurdalnego.

Teraz potrzeba ogromnej pracy mojego środowiska, ale także rządzących, którzy powinni zmieniać prawo. Rodziny przyjmujące dzieci z ciężką chorobą, czy niepełnosprawnością nigdy nie powinny pozostać same, a społeczeństwo musi widzieć, że są otoczone troską i bardzo dobrze traktowane. Należy stworzyć konkretne rozwiązania systemowe. Nie można zrzucać wszystkiego na organizacje pozarządowe, które oczywiście robią wszystko, by dzieci były zaopiekowanie, a rodzice nie czuli sami. To kluczowe, by nastroje społeczne były po stronie życia, nie po stronie cywilizacji śmierci.

KAI: Wkrótce wybory, co jeśli w najbliższym czasie zmieni się władza i powróci temat większego dostępu do aborcji?

Nie boję się tego mitycznego wahadła, o którym mówi się od wielu, wielu lat. Przypomnę tylko, że przez krótki czas, pod koniec lat 90., aborcja była całkowicie dostępna w sposób legalny, przez funkcjonowanie tzw. przesłanki społecznej, którą wprowadziło SLD. Wówczas aborcja mogła być dokonywana w sposób całkowicie legalny, w szpitalu. Nie było ich wcale tak dużo ok. 2-3 tysiące. Ciężko mówić teraz o podziemiu aborcyjnym, środowiska pro-choice mówią o 100-500 tysiącach aborcji, co wydaje się odległe od rzeczywistości, skoro w czasie gdy aborcja była dozwolona, liczba ta była znacznie mniejsza.

Społeczeństwo rozumie, że ochrona życia, to ochrona życia, a nie uciskanie kobiet. Chcemy po prostu chronić ten najbardziej delikatny, wrażliwy moment rozwoju człowieka, jakim jest okres dorastania pod sercem matki.

Uważam, że prawo działa w pewnym stopniu kulturotwórczo. Widać to chociażby na przykładzie wprowadzenia zakazu palenia w pomieszczeniach. Nikt nie wierzył, że to się stanie, kultura przywiązania do papierosa była bardzo silna, wydawało się, że to prawo będzie martwe. Dzisiaj widzimy jak to prawo świetnie działa, wszyscy się do niego przyzwyczaili.

To, że Konstytucja chroni życie i zakazuje aborcji eugenicznej, ze względu na podejrzenie choroby czy niepełnosprawności, na pewno buduje świadomość społeczną, że nie tylko ludzie zdrowi mają prawo do życia, ale każdy. Nawet chory czy niepełnosprawny.

KAI: Według badań CBOS w ostatnich latach umocniło się poparcie dla kompromisu aborcyjnego, zwiększył się odsetek respondentów opowiadających się za liberalizacją prawa aborcyjnego. Jednocześnie maleje odsetek badanych, którzy sytuowaliby się wśród zwolenników zaostrzenia obowiązujących przepisów. Czy środowiska pro-life mają pomysł na to jak odwrócić te tendencje?

Przede wszystkim warto podkreślić, ze kompromis aborcyjny wciąż istnieje. Aborcja jest dozwolona w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki, to oczywiste, że prawo nie powinno zmuszać kobiety do heroizmu. W takiej sytuacji nie mówimy nawet o dokonaniu aborcji, tylko o ratowaniu zdrowia czy życia matki. Podobnie w przypadku poczęcia dziecka w wyniku czynu zabronionego, np. gwałtu, czy współżycia z osobą poniżej 15. roku życia. Szanujemy ten kompromis aborcyjny. Wydaje się on dziś rozsądny.

Wiadomo, że środowiska pro-life chciałby pełnej ochrony życia, ale powinna być ona poprzedzona mentalną przemianą w społeczeństwie, a nie narzucona prawem. Kolejnych zmian w sferze prawnej nie będziemy podejmować.

A jaki jest pomysł na to by społeczeństwo przekonywać do ochrony życia? Myślę, że przede wszystkim należy pracować nad systemem wsparcia rodzin po urodzeniu dziecka. W przeszłości za bardzo skupialiśmy się na ochronie dziecka poczętego, a za mało myśleliśmy o dzieciach już urodzonych, dzisiaj się to zmienia. Coraz więcej dzieł podejmuje kwestie opieki nad dziećmi z wadami, czy niepełnosprawnością, by rodziny nie czuły się osamotnione. Kobieta otoczona miłością, opieką, wsparciem, raczej nie będzie myślała o aborcji.

KAI: Wiele działaczek i działaczy proaborcyjnych mówi o „piekle kobiet” i braku poszanowania dla ich życia, mimo że przesłanka pozwalająca na dokonanie aborcji w sytuacji zagrożenia życia matki wciąż obowiązuje. W podobnym tonie wypowiadają się także niektórzy lekarze. Z czego to wynika?

Aborcja nie jest wygodna dla kobiety, aborcja jest genialnym rozwiązanie dla mężczyzny, który nie chce podejmować odpowiedzialności za życie poczęte i w tym sensie aborcja jest faktycznie piekłem kobiet. Decydują się na nią kobiety, które zostały pozbawione miłości i opieki mężczyzny. Aborcja jest kryzysem męskości w Polsce. Kobieta, która ma wsparcie nie pomyśli o aborcji. Natomiast jeśli w takiej sytuacji matka słyszy od ojca dziecka: “Twój brzuch twoja sprawa”… W pewnym sensie kobietom wmówiono, że prawo do aborcji jest prawem kobiety. Uważam, że jest po prostu uwalnianiem mężczyzny od odpowiedzialności, dlatego tak wygodnie się ją stosuje.

Zawsze wyszukuje się takie przypadki, które mają być przykładem, jak prawo jest drakońskie, jak bardzo jest złe. Lekarz, który działa w świetle prawa, chroni życie kobiety, jej zdrowie, nie dokonuje de facto aborcji, ponieważ to skutek ratowania zdrowia czy życia kobiety. Prawo jest jednoznaczne, jeśli udaje się, że tak nie jest, tworzy się jakąś wymyśloną tezę, ideologię pod konkretną narrację. Prawo jest tu bardzo precyzyjne i każdy lekarz ma obowiązek je znać i stosować, tzn. ratować życie kobiety, a jeżeli jest to możliwie, również dziecka. Czasem leczenie kobiety doprowadza do śmierci płodu i faktycznie nie ma innego wyjścia. Tutaj decyzja zostaje po stronie kobiety.

W Kościele katolickim mamy chociażby święte, które nie zgodziły się kosztem własnego życia na śmierć swojego nienarodzonego dziecka. Są to jednak sytuacje skrajne i wyjątkowe, nikt nie zmusza do takiego heroizmu. Mówienie, że w Polsce kobiety umierają, ponieważ aborcja jest zakazana jest po prostu nieprawdą.

KAI: Podobne historie można usłyszeć w kontekście poronienia. Niektóre środowiska i media straszą, że kobiety będą poddawane kontroli, by stwierdzić czy poronienie dokonało się samoistnie, czy też w wyniku użycia środków farmakologicznych.

Takie zjawisko jest ideologicznym nakręcaniem spirali strachu, przez środowiska, które chciałyby całkowicie zliberalizować prawo aborcyjne. Dla każdej osoby myślącej logicznie wydają się absurdalne. Pracując w organizacjach związanych z ochroną życia od ponad 10 lat, nigdy nie słyszałem o podobnych pomysłach.

KAI: A jaka jest dalsza strategia działalności Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia?

Chcemy skupić się na budowaniu wizerunku pro-lifu opartego na archetypie opiekuna. Bardzo nam przeszkadza przypisywanie narracji wojennej, polaryzującej społeczeństwo.

Oczywiście są ruchy, które działają w sposób agresywny, które za wszelką cenę chcą skłócić społeczeństwo, epatują wizerunkami płodów, używają bardzo ostrego słownictwa. My nie nazywamy ich ruchamy pro-life tylko antyaborcyjnymi. W naszej opinii ta retoryka wojenna jest nieskuteczna, chcemy odciąć się od podobnych działań. Przekonanych nikt nie musi przekonywać, a nieprzekonanych tylko odstraszają od ochrony życia. Dla nas najważniejsze jest dotarcie do społeczeństwa z pozytywnym przekazem. Chcemy by obrońca życia był kojarzony jako osoba, która chce wspierać rodziny, pomagać, towarzyszyć, chronić.

Miarą człowieczeństwa jest jego podejście do najsłabszych. Nie tylko dzieci poczętych, ale także starszych. Ochrona życia powinna jednoczyć społeczeństwo jako coś, co jest podstawą każdego zdrowego człowieczeństwa.

Dziękuję za rozmowę.

rozmawiała Anna Rasińska / KAI
2023-10-14 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • Leon XIV: Medycyna ma służyć życiu, a nie śmierci

    2026-06-22
  • Ulicami Gdańska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny 

    2026-06-21
  • Przedstawiciele władz Federacji Życia odwiedzili Sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Gdańsku Matemblewie oraz dom samotnej matki

    2026-06-20
  • Spotkanie liderów Human Life International oraz Pomorskiego Porozumienia Pro-Life z przedstawicielami władz Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia 

    2026-06-20
  • 25 czerwca kolejna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu

    2026-06-19

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (297)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (47)
  • Materiały (9)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery