federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery
Author

Przemysław Radzyński

Przemysław Radzyński

Aktualności

Antoni Szymański: złożone w Sejmie projekty ustaw kwestionują dorobek wolnej Rzeczypospolitej

by Przemysław Radzyński 2024-02-14
written by Przemysław Radzyński
Zapisy złożonych w Sejmie projektów ustaw nt. aborcji dobitnie ukazują odejście od ochrony życia i zdrowia jako fundamentalnego dobra człowieka i zredukowanie ich do specyficznie rozumianych praw kobiet, do których zaliczono przerywanie ciąży. Oba projekty, złożone w Sejmie, skupiają się jedynie na tym prawie, znacząco je rozszerzając, w stosunku do rozwiązań obecnych. A jeśli proponowane rozwiązania zostaną przyjęte, wielki dorobek 31. lat obowiązywania ustawy chroniącej zarówno kobietę w ciąży, jak i ich jeszcze nienarodzone dzieci, zostanie porzucony.

Co zrobimy z dorobkiem wolnej Polski?

7 stycznia minęło 31 lat od uchwalenia „Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”. To spory okres czasu i warto przyjrzeć się rezultatom jej wprowadzenia tym bardziej, że materiał z jej realizacji jest przebogaty, a doświadczenia i skutki bardzo pozytywne – korzystne tak dla zdrowia prokreacyjnego kobiet, jak i ich dzieci w pierwszej, prenatalnej fazie życia, ochrony praw człowieka i etycznych zasad społecznych.

Obecnie jednak w miejsce merytorycznych podsumowań i analiz, rozpoczęto wielką kampanię na rzecz zupełnego odwrócenia rozwiązań ustawowych.  Różnicę pomiędzy stanem obecnym, a proponowanymi rozwiązaniami dobrze ilustruje porównanie preambuły aktualnej ustawy „O planowaniu rodziny…”  oraz pierwszych akapitów projektów zmian: „O świadomym rodzicielstwie” (złożonego przez posłów Platformy Obywatelskiej) oraz „O bezpiecznym przerywaniu ciąży” (złożonego przez Klub Lewicy).

Obowiązująca ustawa „O planowaniu rodziny…”  już w preambule stwierdza, że „życie jest fundamentalnym dobrem człowieka, a troska o życie i zdrowie należy do podstawowych obowiązków państwa, społeczeństwa i obywatela…”. Tymczasem projekt ustawy „O świadomym rodzicielstwie”, który zdaniem projektodawców ma w całości zastąpić ustawę „O planowaniu rodziny…”, w art. 1 stwierdza jedynie, że „reguluje udział państwa w realizacji praw kobiet i mężczyzn w zakresie świadomego rodzicielstwa oraz prawa osoby w ciąży do przerwania ciąży”. Projekt autorstwa Klubu Lewicy w art. 1 stwierdza: „Każda osoba ma prawo do samostanowienia w sprawie płodności, rozrodczości i rodzicielstwa”.

Zapisy te dobitnie ukazują odejście od ochrony życia i zdrowia jako fundamentalnego dobra człowieka i zredukowanie ich do specyficznie rozumianych praw kobiet, do których zaliczono przerywanie ciąży. Oba projekty, złożone w Sejmie, skupiają się jedynie na tym prawie, znacząco je rozszerzając, w stosunku do rozwiązań obecnych.

Jeżeli proponowane rozwiązania zostaną przyjęte, wielki dorobek 31. lat ustawy chroniącej zarówno kobietę w ciąży, jak i ich jeszcze nienarodzone dzieci, zostanie porzucony. Rozwiązania, przyjęte 31 lat temu, zmieniły proaborcyjną, przeciwną życiu ustawę z 1956 roku, którą wprowadzono w okresie zniewolenia naszego kraju.

Walczyły o to pokolenia Polaków, angażowało się bardzo wielu ludzi wsłuchanych w nauczanie Kościoła katolickiego oraz papieża  Polaka – Jana Pawła II. Potwierdzały to postulaty Związku Zawodowego „NSZZ Solidarność”, ogromne manifestacje w obronie życia w latach 90-tych oraz setki tysięcy listów kierowanych do Sejmu RP.

Rozwiązania ustawy z 1993 roku już w pierwszych latach jej obowiązywania spowodowały radykalny spadek liczby aborcji. W roku 1990 zarejestrowano 59 tys. 417 aborcji, a w roku 1994, czyli rok po wprowadzeniu ustawy chroniącej życie, 782 przypadki. Zmniejszeniu uległa liczba poronień samoistnych (w roku 1990 odnotowano ich 59 tys. 454, a w 1994 r. 46 tys. 970). Mniej było także zgonów kobiet z przyczyn położniczych (w roku 1990 – 70 przypadków, a w 1994 r. – 36).

Zmniejszenie liczby aborcji spowodowało ogólną poprawę zdrowia kobiet, gdyż występowało mniej  negatywnych skutków psychofizycznych, jakie występują po przerwaniu ciąży – nie ma bowiem  zdrowej aborcji.

Pomiędzy obecnym stanem prawnym, a proponowanymi zmianami jest wiele różnic. Na przykład w projekcie „O świadomym rodzicielstwie” rezygnuje się z obowiązku administracji rządowej i samorządowej do zapewnienia kobietom w ciąży opieki medycznej, socjalnej i prawnej. Uchyla się też obowiązek szkoły do udzielania uczennicy w ciąży pomocy w ukończeniu przez nią edukacji. Rezygnuje się z zapisu o współdziałaniu z Kościołami i organizacjami społecznymi dla organizowania opieki nad kobietami w ciąży, a także organizującymi rodziny zastępcze.

W to miejsce proponuje się prawo do aborcji bez podawania przyczyn,  czyli na żądanie do 12. tygodnia ciąży, a także później. Do 18 tygodnia w przypadku, gdy „ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego”. Odstępuje się od wymagania, aby taka sytuacja (np. gwałt) była potwierdzona odpowiednim zaświadczeniem prokuratora, jak jest obecnie. Wystarczające ma być  oświadczenie złożone przez „osobę w ciąży”, bez jakiejkolwiek weryfikacji. Ponadto uchyla się artykuł, że obowiązkiem Rzecznika Praw Dziecka jest troska o prawa dziecka od jego poczęcia do pełnoletności, co obecnie znajduje się w ustawie.

Czytając te projekty i kampanię prowadzoną na ich rzecz rozumiem Aleksandra  Halla, działacza opozycji antykomunistycznej, ministra w rządzie T. Mazowieckiego,  który napisał: Jest dla mnie oczywiste, że w kwestii szacunku do życia wykonaliśmy spory krok wstecz w stosunku do lat 90. XX wieku, zbliżając się do stanu świadomości z czasów PRL, gdy w dość szerokich kręgach przerwanie ciąży traktowane było jak zwyczajny medyczny „zabieg”, z którym nie są związane żadne moralne dylematy („Obniżyć szkody” w: „Rzeczpospolita” z dnia 9-02-2024 r.). Proponuje on za ojcem Ludwikiem Wiśniewskim (Plus-Minus 28-10-2023 r.) publiczną debatę, najlepiej w Sejmie z zapewnieniem jej transmisji przez środki masowego przekazu, z udziałem wybitnych lekarzy, prawników, psychologów, pedagogów, seksuologów – cieszących się wysokim autorytetem moralnym, aby rzeczowo i spokojnie uświadomić szerokim kręgom społecznym odpowiedzialność i rangę spraw, które mają rozstrzygać parlamentarzyści czy ogół Polaków w ewentualnym referendum.

Jakiego prawa aborcyjnego oczekują Polacy?

Propozycje zmian są serwowane w medialnej aurze rzekomego, powszechnego ich żądania, szczególnie przez kobiety. Tymczasem Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS), od lat prowadzące badania na temat stosunku Polaków do aborcji, przedstawia zupełnie inny obraz przekonań społeczeństwa.

Ostatnie badania, prowadzone w marcu 2023 roku, wskazują, że na pytanie „czy przerywanie ciąży powinno być dopuszczalne przez prawo, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dzieci?” 69% badanych odpowiedziało „nie”, a 18% aprobuje taką decyzję.  W przypadku trudnej sytuacji materialnej lub osobistej aborcję za niedopuszczalną uważa 65% badanych, a za dopuszczalną 20%.

W podsumowaniu do tych badań CEBOS podaje: „Opinie na temat dopuszczalności przerywania ciąży w różnych sytuacjach są stabilne w czasie. Już w 2020 roku pisaliśmy, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie spowodował istotnych zmian w świadomości społecznej, a obowiązujące do stycznia 2021 prawo, choć nie zadowalało części badanych, stanowiło kompromis między chcącymi jego zaostrzenia, a zwolennikami liberalizacji”. Podobne wyniki przyniosły badania CEBOS z 2020 roku. Zarówno w tych badaniach,  jak i w niektórych sondażach wskazuje się na to, że największe poparcie mają rozwiązania sprzed orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej z 22 października 2020 roku, często nazywane kompromisem aborcyjnym.

Nie ma zatem podstaw do radykalnej zmiany przepisów prawa, jeżeli rzeczywiście bierze się pod uwagę ochronę zdrowia prokreacyjnego Polek oraz ochronę życia i zdrowia człowieka w pierwszej, prenatalnej fazie życia. Nie ma też poparcia dla takich zmian przez większość społeczeństwa.

Porzucenie prawa do ochrony ludzkiego życia byłoby też sprzeczne z Konstytucją RP, co także potwierdził Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla w 1996 roku.

Antoni Szymański, socjolog
2024-02-14 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Zakony męskie odpowiadają na apel PFROŻ

by Przemysław Radzyński 2024-02-12
written by Przemysław Radzyński
„Męskie wspólnoty życia konsekrowanego w Polsce poprzez swoją modlitwę jednoznacznie stają po stronie każdego ludzkiego życia, zwłaszcza poczętego dziecka” – napisał ks. Dariusz Wilk CSMA, przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich odpowiadając na apel Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia o dar modlitwy w obronie poczętego ludzkiego życia ze strony zakonników w Polsce.

Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich zwróciła się do wszystkich zakonników w Polsce z apelem „o dar modlitwy w obronie poczętego ludzkiego życia, a szczególnie we wszystkie piątki Wielkiego Postu”.

„Męskie wspólnoty życia konsekrowanego w Polsce poprzez swoją modlitwę jednoznacznie stają po stronie każdego ludzkiego życia, zwłaszcza poczętego dziecka, wzywając wstawiennictwa św. Józefa – obrońcy rodzin i patrona ochrony życia oraz wszystkich konsekrowanych świętych i błogosławionych, którzy zginęli broniąc ludzkiego życia” – napisał ks. Dariusz Wilk CSMA, przewodniczący KWPZM.

Stosowny apel został wystosowany do przełożonych wyższych, przełożonych wspólnot, rektorów kościołów, proboszczów parafii zakonnych, odpowiedzialnych za różne zakonne dzieła i świeckich współpracowników. W liście przypomniano słowa św. Jana Pawła II, które wypowiedział w Nowym Targu 8. czerwca 1979 roku: „I życzę, i modlę się o to stale, ażeby rodzina polska dawała życie, żeby była wierna świętemu prawu życia. Jeśli się naruszy prawo człowieka do życia w tym momencie, w którym poczyna się on jako człowiek pod sercem matki, godzi się pośrednio w cały ład moralny, który służy zabezpieczeniu nienaruszalnych dóbr człowieka. Życie jest pierwszym wśród tych dóbr”.

Prośbę do Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce „o dar modlitwy w obronie poczętego ludzkiego życia” skierowała Polska Federacja Ruchów Obrony Życia, zrzeszająca kilkadziesiąt organizacji pro-life i prorodzinnych.


Zobacz list Przewodniczącego KWPZM z apelem o modlitwę w obronie poczętego ludzkiego życia


2024-02-12 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Debata „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet”

by Przemysław Radzyński 2024-02-06
written by Przemysław Radzyński
„W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet” – to tytuł debaty zorganizowanej w poniedziałek przez KAI we współpracy z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia. Podczas spotkania omówione zostały poważne problemy związane z właściwą ochroną zdrowia prokreacyjnego kobiet w Polsce w kontekście narastającej niepłodności, kryzysu demograficznego, kosztów leczenia, dramatów osobistych oraz konfrontacji społecznych.

Prowadząca debatę Ewa Kowalewska, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, wyjaśniła, że temat dyskusji „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet”, wziął się z zaniepokojenia najnowszymi inicjatywami rządowymi, które są niezwykle niebezpieczne dla kobiet, zwłaszcza młodych. 

Dr nauk med. Ewa Ślizień-Kuczapska, specjalista ginekolog-położnik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny, oceniła, że trwająca obecnie „zima demograficzna” jest w dużej mierze skutkiem budowania świadomości „przeciw dziecku”. Świadczy o tym sama nazwa środków antykoncepcyjnych, która w języku angielskim brzmi „antybaby pill”.

Jako drugi powód, wynikający z pierwszego, dr Ślizień-Kuczapska podała zbyt wczesny wiek rozpoczęcia inicjacji seksualnej, co wiąże się z propagowaniem dostępu do antykoncepcji, w tym do pigułki awaryjnej bez recepty. – Dlaczego jest to niebezpieczne? Ponieważ jest to bardzo silny środek, który wpływa w znaczny sposób na późniejszą płodność kobiety, zdrowia w całości, a w przyszłości może być przyczyną niepłodności – podkreśliła.

Ginekolog wyjaśniła, że mechanizm działania tych tabletek nie polega wyłącznie na hamowaniu owulacji. W płodnej fazie cyklu nie pozwalają one na zagnieżdżenie się już zapłodnionego zarodka, co jest działaniem wprost przeciw życiu.

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem w życiu politycznym, wymienioną przez doktor, jest powrót do dyskusji nt. aborcji na życzenie. Dodała, że istnieje wiele publikacji naukowych opisujących negatywne skutki terminacji ciąży.

Dr Ślizień-Kuczapska zauważyła, że brakuje natomiast edukacji na temat kwestii kobiecej fizjologii. Wiele kobiet zupełnie nie wie jak funkcjonuje płodność, a przyjmowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych może zupełnie rozregulować ten cykl.

– Zachęcając młodych ludzi do współżycia prowadzi się do niepłodności lub ryzyka zarażenia wirusem HPV, który może doprowadzić do raka szyjki macicy – oceniła ginekolog.

Podkreśliła, że rodzicielstwo powinno być przedstawiane w przestrzeni publicznej jako coś budującego. – Promując zupełnie przeciwne działania, mam wrażenie, że wracamy do lat 50., a wszyscy wiemy jak tragiczne skutki one przyniosły – podsumowała.

– Promowanie ryzykownych zachowań seksualnych wśród młodych osób będzie miało wpływ na zdrowie prokreacyjne i płodność w przyszłości – podkreślił z kolei dr nauk med. Radosław Maksym. Ginekolog-położnik wyjaśnił, że Stany Zjednoczone borykają się wręcz z epidemią chorób przenoszonych drogą płciową, które dotyczą w szczególności nastolatków i młodych dorosłych. W jego opinii, ma to związek z praktykowaną tam permisywną edukacją seksualną, która promuje ryzykowne zachowania seksualne oraz antykoncepcję.

Dodał, że w ciągu ostatnich trzech lat podobna epidemia jest dostrzegalna również w Polsce, gdzie liczba zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową gwałtownie wzrosła. 

Nadmienił, że permisywny model edukacji seksualnej, choć jego założenia były zupełnie inne, nie prowadzi do zmniejszenia liczby ciąż i aborcji oraz obniżenia wieku inicjacji seksualnej. Podkreślił, że jednym ze skutków tej edukacji jest coraz częstsze sięganie przez młode kobiety po antykoncepcję hormonalną, w tym awaryjną, która naraża je na choroby przenoszone drogą płciową, a w późniejszym wieku może prowadzić do problemów z zajściem w ciąże lub niepłodności, o czym zupełnie się nie mówi.

Innym poważnym zagrożeniem są problemy w zakresie zdrowia psychicznego kobiet, będące powikłaniami po aborcji oraz po stosowaniu środków wczesnoporonnych. – Mówienie o tym, że aborcja jest bezpieczna zasługuje na najwyższe potępienie. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna aborcja – zwróciła uwagę psycholog, prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio, dr hab. Maria Ryś z UKSW. Przez wiele lat próbowała ona pomagać kobietom, które usunęły ciążę. – W swoim życiu nie spotkałam większego cierpienia niż cierpienie kobiet, które dokonały aborcji – wyznała. Podkreśliła, że przepracowanie traumy poaborcyjnej jest bardzo trudne. – Tego wydarzenia nie da się wymazać – powiedziała.

Aborcja i stosowanie tabletek wczesnoporonnych rzutuje również na ogólną kondycję rodzin i całego społeczeństwa. Prof. Ryś zwróciła uwagę, że aborcja i spowodowane przez nią zaburzenia natury psychicznej prowadzą do dramatów rodzinnych. – Cierpi nie tylko ta kobieta, cierpi jej rodzina, cierpią dzieci. To są syndromy postaborcyjne. Pojawia się również agresja – mówiła.

Kolejnym problem okazuje się bezpłodność. – Świat oczekuje na rzetelne badania, ile kobiet po dokonaniu aborcji już nie może mieć dzieci. Ten problem wymaga uczciwych analiz. Musimy dowiedzieć się jaka jest prawda – apelowała psycholog.

Według badań sondażowych. większość społeczeństwa nie popiera aborcji – zwrócił uwagę socjolog Antoni Szymański. – W mediach słyszymy, że zdecydowana większość Polek chce zmiany prawa aborcyjnego. Nie zgadza się to jednak z badaniami przedstawionymi przez Centrum Badania Opinii Społecznej – podkreślił członek Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, przedstawiając ubiegłoroczne badania CBOS, wskazujące na negatywny stosunek Polaków do aborcji na żądanie.

W projektach liberalizujących prawo aborcyjne zlikwidowano ustawową pomoc dla kobiet w ciąży w sytuacji kryzysowej. – Projekt Platformy Obywatelskiej „o świadomym rodzicielstwie” zmierza do uregulowania wyłącznie kwestii aborcji, a obecna ustawa mówi o podstawowym fundamentalnym prawie do życia – podkreślił Szymański. Wskazał, że w zaproponowanym przez koalicję rządową projekcie nie ma art. 2 z ustawy „o planowaniu rodziny”, który dotyczy zobowiązania organów administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego do zapewnienia kobietom w ciąży opieki medycznej, socjalnej i prawnej, poprzez m.in. opiekę prenatalną, medyczną czy materialną. W projekcie PO nie ma również troski o uczennicę, która jest w ciąży, nie ma pomocy i współpracy z różnymi organizacjami, która funkcjonuje dziś w prawie.

Antoni Szymański przedstawił natomiast pozytywne skutki, wprowadzonej trzy dekady temu, obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny. Wśród nich wskazał m.in. znacznie mniejszą liczbę wykonanych aborcji w porównaniu z poprzednim okresem, kiedy była dozwolona; podobnie w przypadku poronień samoistnych ta liczba uległa zmniejszeniu. Zwiększyła się natomiast pomoc dla kobiet w kryzysowej ciąży i zmniejszyła się śmiertelność noworodków. – Stawiam pytanie, czy ten 30-letni dorobek wolnej Polski lekką ręką utracimy? – pytał retorycznie socjolog.

Źródło: KAI
2024-02-06 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Prof. Ryś: nie ma czegoś takiego jak bezpieczna aborcja

by Przemysław Radzyński 2024-02-06
written by Przemysław Radzyński
Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna aborcja. Skojarzenie bezpieczeństwa z aborcją budzi mój sprzeciw, to dwa sprzeczne terminy – zwróciła uwagę psycholog dr hab. Maria Ryś z Uniwersytetu Kardynała Stefa Wyszyńskiego podczas debaty zorganizowanej w poniedziałek przez Katolicką Agencję Informacyjną we współpracy z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia. W trakcie spotkania prelegenci zasygnalizowali problemy związane ze zdrowiem prokreacyjnym kobiet w Polsce. Jest to odpowiedź na procedowanie inicjatyw rządu obecnej koalicji bez szerokich konsultacji społecznych i eksperckich. Zmiany ustawowe dotyczą, m.in. finansowanie procedury in vitro, wprowadzenia sprzedaży pigułki „dzień po” ellaOne bez recepty od 15. roku życia oraz legalizacji aborcji do 12 tygodnia ciąży na żądanie kobiety.

Uczestnicy debaty prelegenci zwrócili uwagę na obawy związane ze zdrowiem prokreacyjnym kobiet, jak również na narastający problem niepłodności czy kryzys demograficzny. Wskazali, że inicjatywy obecnego rządu mogą prowadzić do poważnego zagrożenia dla zdrowia Polek i ich dzieci. Jednym z takich zagrożeń są poważne problemy w zakresie zdrowia psychicznego kobiet, będące powikłaniami po aborcji oraz po stosowaniu środków wczesnoporonnych.

Zagrożenia psychiczne

– Mówienie o tym, że aborcja jest bezpieczna, zasługuje na najwyższe potępienie. Nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna aborcja. Skojarzenie bezpieczeństwa z aborcją budzi mój sprzeciw, to dwa sprzeczne terminy – zwróciła uwagę psycholog, prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio, dr hab. Maria Ryś z Uniwersytetu Kardynała Stefa Wyszyńskiego.

Przypomniała, dokonane w 1987 r. przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatrów, rozróżnienie dwóch zespołów zaburzeń, które mogą wystąpić po aborcji. Pierwsze z nich PAD (Post Abortion Distress) oznacza rozpacz, drugie – PAS (Post Abortion Syndrom) tzw. syndrom postaborcyjny. PAD pojawia się krótko po aborcji i trwa około roku, jest to cierpienie po utracie dziecka, zbliżone do tego, które odczuwa matka po poronieniu. Natomiast zespół PAS występuje najczęściej u dojrzałych kobiet i mylony jest z depresją okresu klimakterium. Nasila się w okresie dorastania dzieci, w których wieku, mogło być zabite w wyniku aborcji dziecko. 

– O ile dane dotyczące PAD w badanych krajach są zbliżone, o tyle w przypadku PAS są bardzo rozbieżne. Rozpacz w ostrej formie występuje u 15% kobiet, w łagodniejszej u 30%, natomiast w przypadku syndromu postaborcyjnego w zależności od państwa, dane wahają się od 9% do nawet 59% – wskazała profesor.

Prof. Maria Ryś przez wiele lat próbowała pomagać kobietom, które usunęły ciążę. – W swoim życiu nie spotkałam większego cierpienia, niż cierpienie kobiet, które dokonały aborcji – wyznała. Podkreśliła, że przepracowanie traumy poaborcyjnej jest bardzo trudne. – Tego wydarzenia nie da się wymazać. Terapia tych kobiet prowadzi poprzez przebaczenie – mówiła.

Dramaty rodzinne i bezpłodność

Aborcja i stosowanie tabletek wczesnoporonnych rzutuje na ogólną kondycję rodzin i całego społeczeństwa. Prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio, zwróciła uwagę, że aborcja i spowodowane przez nią zaburzenia natury psychicznej, prowadzą do dramatów rodzinnych. Wskazała, że u podstaw braku okazywania miłości dzieciom ze strony matki, często znajdowała się aborcja. – Cierpi nie tylko ta kobieta, cierpi jej rodzina, cierpią dzieci. To są syndromy postaborcyjne. Pojawia się również agresja – mówiła.

Kolejnym problem jest bezpłodność, która może być skutkiem wykonania aborcji. – Świat oczekuje na rzetelne badania, ile kobiet po dokonaniu aborcji już nie może mieć dzieci. Ten problem wymaga uczciwych analiz. Musimy dowiedzieć się, jaka jest prawda– zaapelowała prof. Maria Ryś. Wskazała również potrzebę pracy u podstaw w przygotowaniu właściwych postaw młodego pokolenia, takich jak: szacunek wobec życia, poszanowanie godności człowieka czy zrozumienie wartości małżeństwa i rodziny.

Badania CBOS – społeczeństwo nie popiera aborcji

Według badań sondażowych, większość społeczeństwa nie popiera aborcji. Badania CBOS, ukazujące negatywny stosunek Polaków do aborcji na żądanie, zaprezentował socjolog z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, Antoni Szymański. – W mediach słyszymy, że zdecydowana większość Polek chce zmiany prawa aborcyjnego. Nie zgadza się to jednak z badaniami przedstawionymi przez Centrum Badania Opinii Społecznej – podkreślił. W ubiegłym roku badanie wykazało, że na pytanie “czy sądzi Pani, że przerywanie ciąży powinno być dopuszczalne przez prawo, gdy kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej?” – 65% odpowiada: nie, 21% odpowiada tak. Podobnie w przypadku pytania, (…) gdy kobieta jest w trudnej sytuacji osobistej – 65 % odpowiada, że nie. Na ostatnie pytanie, (…) gdy, kobieta po prostu nie chce mieć dziecka. 69% Polaków wypowiada się, że jest to nie dopuszczalne, natomiast 18% odwrotnie. – To, co jest w przestrzeni publicznej, jest kompletnie czymś innym, niż to, co mówi kompetentna placówka, zajmująca się takimi badaniami – podsumowuje Antoni Szymański.

Projekt liberalizujący aborcję

Socjolog zwrócił również uwagę na likwidację ustawowej pomocy dla kobiet brzemiennych w sytuacji kryzysowej w projektach liberalizujących prawo aborcyjne. Porównał projekt Platformy Obywatelskiej „o świadomym rodzicielstwie” z obowiązującą od 30 lat ustawą „o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”. – Ten projekt zmierza do uregulowania wyłącznie kwestii aborcji, a obecna ustawa mówi o podstawowym fundamentalnym prawie do życia – podkreślił. 

Wskazał, że w zaproponowanym przez koalicję rządową projekcie nie ma art. 2 z ustawy „o planowaniu rodziny”, który dotyczy zobowiązania organów administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego, w zakresie swoich kompetencji określonych w przepisach szczególnych, do zapewnienia kobietom w ciąży opieki medycznej, socjalnej i prawnej, poprzez m.in. opiekę prenatalną, medyczną czy materialną. W projekcie Platformy Obywatelskiej nie ma również troski o uczennicę, która jest w ciąży, nie ma pomocy i współpracy z różnymi organizacjami, która funkcjonuje dziś w prawie. Antoni Szymański zauważył także, że rzecznik praw dziecka zgodnie z dzisiejszymi przepisami ma obowiązek troszczyć się o losy dziecka już od okresu prenatalnego, jednak projekt PO ten artykuł uchyla. – To dehumanizacja dziecka – powiedział wprost socjolog.

– Ta ustawa jest radykalna, np. jeżeli ciąża powstała w wyniku przestępstwa, to przerwania ciąży można dokonać do 18. tygodnia życia dziecka. Potwierdza to oświadczenie podpisane przez tę osobę. Natomiast w dzisiejszym stanie prawnym stwierdzić to może wyłącznie prokurator – mówił prelegent. W obecnie obowiązującym prawie w sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, jej przerwania można dokonać do 12 tygodnia ciąży.

Na koniec Antoni Szymański przedstawił pozytywne skutki, wprowadzonej trzy dekady temu, obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny. Wśród nich wskazał m.in. znacznie mniejszą liczbę wykonanych aborcji w porównaniu z poprzednim okresem, kiedy była dozwolona; podobnie w przypadku poronień samoistnych ta liczba uległa zmniejszeniu. Zwiększyła się natomiast pomoc dla kobiet w kryzysowej ciąży i zmniejszyła się śmiertelność noworodków. – Stawiam pytanie, czy ten 30-letni dorobek wolnej Polski, lekką ręką utracimy? – pytał retorycznie socjolog.

Obecna koalicja rządząca wbrew sprzeciwom Kościoła oraz strony środowisk pro-life, chce legalizacji aborcji do 12. tygodnia ciąży na żądanie kobiety. Minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała również wprowadzanie tabletki „dzień po” ellaOne do sprzedaży bez recepty od 15. roku życia jako antykoncepcji awaryjnej.

Źródło: KAI
2024-02-06 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Dr Ślizień-Kuczapska: zachęcanie młodych ludzi do współżycia może prowadzić do ich niepłodności

by Przemysław Radzyński 2024-02-05
written by Przemysław Radzyński
Zachęcanie młodych ludzi do współżycia może prowadzić do ich niepłodności lub ryzyka zarażenia wirusem HPV, który może doprowadzić do raka szyjki macicy – powiedziała dr nauk med. Ewa Ślizień-Kuczapska podczas debaty „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet”, zorganizowanej przez KAI we współpracy z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia. Podczas spotkania, które odbyło się w poniedziałek w Warszawie, omówione zostały poważne problemy związane z właściwą ochroną zdrowia prokreacyjnego kobiet w Polsce, co prowadzi do narastającej niepłodności, kryzysu demograficznego, kosztów leczenia, dramatów osobistych oraz konfrontacji społecznych.

Prowadząca debatę Ewa Kowalewska, wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, wyjaśniła, że temat dyskusji „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet” wziął się z zaniepokojenia najnowszymi inicjatywami rządowymi, które są niezwykle niebezpieczne dla kobiet, zwłaszcza młodych. 

Dr nauk med. Ewa Ślizień-Kuczapska, specjalista ginekolog-położnik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny, wytłumaczyła czym jest szeroko pojęte „zdrowie prokreacyjne”. Jego definicja powstała w ramach tworzenia Narodowego Programu Zdrowia. – Termin ten stanowił ważny element całościowego pojęcia zdrowia, a więc dobrostanu psychofizycznego, w ten sposób został włączony w całokształt dobrostanu zdrowia, czyli płodność. Jest elementem dobrostanu i musimy o niego dbać, by wskaźniki demograficzne się poprawiały – podkreśliła.

W opinii prelegentki, trwająca obecnie „zima demograficzna” jest w dużej mierze skutkiem budowania świadomości „przeciw dziecku”. Świadczy o tym sama nazwa środków antykoncepcyjnych, która w języku angielskim brzmi „antybaby pill”.

Jako drugi powód, wynikający z pierwszego, dr Ślizień-Kuczapska podała zbyt wczesny wiek rozpoczęcia inicjacji seksualnej. – Wiąże się to z propagowaniem dostępu do antykoncepcji, w tym do pigułki awaryjnej bez recepty. Dlaczego jest to niebezpieczne? Ponieważ jest to bardzo silny środek, który wpływa w znaczny sposób na późniejszą płodność kobiety, zdrowia w całości, a w przyszłości może być przyczyną niepłodności – podkreśliła. 

Ginekolog wyjaśniła, że mechanizm działania tych tabletek, nie polega wyłącznie na hamowaniu owulacji. W płodnej fazie cyklu, nie pozwalają one na zagnieżdżenie się już zapłodnionego zarodka, co jest działaniem wprost przeciw życiu.

Kolejnym niepokojącym zjawiskiem w życiu politycznym, wymienionym przez doktor, jest powrót do dyskusji nt. aborcji na życzenie. – Proceder ten w żaden logiczny sposób nie składa się na budowie troski o płodność i wskaźnik demograficzny – zaznaczyła. Dodała, że istnieje wiele publikacji naukowych, opisujących negatywne skutki terminacji ciąży. – Może prowadzić m.in. do większej zapadalności na nowotwory, niepłodności… Dla mnie pod znakiem zapytania pozostają decyzje, które tłumaczone są budowaniem świadomości, kontroli nad zdrowiem prokreacyjnym, a w rzeczywistości godzą w zdrowie, płodność, warunkują ciągłość pokoleń ich przyszłe zdrowie, jako lekarz jestem bardzo przeciwna takim działaniom – zaakcentowała.

Dr Ślizień-Kuczapska zauważyła, że brakuje natomiast edukacji w kwestii kobiecej fizjologii, wiele z nich zupełnie nie wie jak funkcjonuje płodność, a przyjmowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych może zupełnie rozregulować ten cykl.

Przypomniała również znaną od lat 90. XX wieku tzw. teorię dziewictwa immunologicznego jako fizjologicznego warunku zachowania przyszłej płodności żeńskiej, która mówi o tym, że u młodych kobiet istnieje większe ryzyko zachorowania na choroby przenoszone drogą płciową ze względu na niewykształconą jeszcze obronę immunologiczną, czyli odpornościową.

– Zachęcając młodych ludzi do współżycia, prowadzi się do niepłodności lub ryzyka zarażenia wirusem HPV, który może doprowadzić do raka szyjki macicy – oceniła doktor. Podkreśliła również, że korzystanie z antykoncepcji awaryjnej ma związek z wieloma nowotworami, w tym rakiem piesi. 

Podkreśliła, że rodzicielstwo powinno być przedstawiane w przestrzeni publicznej jako coś budującego. – Promując zupełnie przeciwne działania, mam wrażenie, że wracamy do lat 50., a wszyscy wiemy jak tragiczne skutki one przyniosły – podsumowała.

– Promowanie ryzykownych zachowań seksualnych wśród młodych osób będzie miało wpływ na zdrowie prokreacyjne i płodność w przyszłości – podkreślił dr nauk med. Radosław Maksym. Ginekolog-położnik wyjaśnił, że Stany Zjednoczone borykają się wręcz z epidemią chorób przenoszonych drogą płciową, które dotyczą w szczególności nastolatków i młodych dorosłych. W jego opinii ma to związek z praktykowaną tam permisywną edukacją seksualną, która promuje ryzykowne zachowania seksualne oraz antykoncepcję.

– Okazuje się, że ok. połowa osób zapadających na choroby przenoszone drogą płciową jest poniżej 25. roku życia. Konsekwencje są takie, że ok. 30% młodych dziewcząt, które zapadną na chlamydię, będzie potem niepłodna. W tym momencie statystyki pokazują, że 1/3 nastolatków w Stanach Zjednoczonych przechodzi chorobę przenoszoną drogą płciową – podkreślił.

Dodał, że w ciągu ostatnich trzech lat podobna epidemia jest dostrzegalna również w Polsce, gdzie liczba zachorowań na choroby przenoszone drogą płciową gwałtownie wzrosła. – W przypadku zakażenia wirusem HIV mamy do czynienia z 3,5-krotnym wzrostem zakażeń w ciągu trzech ostatnich lat. W przypadku kiły jest to 4,5 raza, a chlamydii 5,5 procent wzrostu w ciągu 3 ostatnich lat. To olbrzymi wzrost. Jeśli ten trend się utrzyma, będziemy w najbliższym czasie dorównywać do statystyk z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych. Ryzykowane zachowania seksualne będą przynosić realne konsekwencje za kilka, kilkanaście lat – ocenił.

Nadmienił również, że permisywny model edukacji seksualnej, choć założenia były zupełnie inne, nie prowadzi do zmniejszenia liczby ciąż i aborcji oraz obniżenia wieku inicjacji seksualnej. Podkreślił, że jednym ze skutków tej edukacji jest coraz częstsze sięganie przez młode kobiety po antykoncepcję awaryjną, która naraża je na choroby przenoszone drogą płciową, a w późniejszym wieku mogą prowadzić do problemów z zajściem w ciąże lub niepłodności, o czym zupełnie się nie mówi.

W debacie wzięli udział: dr nauk med. Ewa Ślizień-Kuczapska – specjalista ginekolog-położnik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny; dr nauk med. Radosław Maksym – specjalista ginekolog-położnik; prof. UKSW dr hab. Maria Ryś – psycholog, prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio oraz Antoni Szymański – socjolog, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Wydarzenie poprowadziła Ewa Kowalewska – wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, prezes Stowarzyszenia Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia oraz Human Life International Polska.

Organizatorzy debaty przedstawili punkt widzenia polskich organizacji pro-life skupionych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia oraz współpracujących z nią ekspertów w celu zwrócenia uwagi na poważne zagrożenia dla zdrowia prokreacyjnego kobiet oraz ich dzieci, aby zapobiegać ich psychofizycznemu cierpieniu oraz śmiertelności, co rzutuje na stan zdrowia całego społeczeństwa. 

Źródło: KAI
2024-02-05 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Ewa Kowalewska: Nie ma czegoś takiego jak „bezpieczna aborcja”

by Przemysław Radzyński 2024-02-05
written by Przemysław Radzyński
Nie ma czegoś takiego jak „bezpieczna aborcja”, o której mówi premier Donald Tusk – uważa Ewa Kowalewska. – Zawsze się za to płaci, a to płacenie to cierpienie kobiet – dodaje w komentarzu z cyklu #OpinieKAI wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
2024-02-05 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Debata PFROŻ: „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet” (zapowiedź)

by Przemysław Radzyński 2024-02-02
written by Przemysław Radzyński
Katolicka Agencja Informacyjna we współpracy z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia zapraszają na debatę „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet”. Podczas spotkania, które odbędzie się w najbliższy poniedziałek 5 lutego w Warszawie, omówione zostaną poważne problemy związane z właściwą ochroną zdrowia prokreacyjnego kobiet w Polsce, co prowadzi do narastającej niepłodności, kryzysu demograficznego, kosztów leczenia, dramatów osobistych oraz konfrontacji społecznych.

Wśród gości debaty „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet” będą: dr nauk med. Ewa Ślizień-Kuczapska – specjalista ginekolog-położnik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny; dr nauk med. Radosław Maksym – specjalista ginekolog-położnik; prof. UKSW dr hab. Maria Ryś – psycholog, prezes Zarządu Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio oraz Antoni Szymański – socjolog, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

Wydarzenie poprowadzi Ewa Kowalewska – wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, prezes Stowarzyszenia Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia oraz Human Life International Polska.

Debata „W trosce o ochronę zdrowia prokreacyjnego kobiet”, organizowana przez Polską Federacją Ruchów Obrony Życia oraz KAI, odbędzie się 5 lutego (poniedziałek) o godz. 12.00 w budynku Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie (Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6, sala nr 16).

Jej celem jest zasygnalizowanie poważnych problemów związanych z właściwą ochroną zdrowia prokreacyjnego kobiet w Polsce, co prowadzi do narastającej niepłodności, kryzysu demograficznego, kosztów leczenia, dramatów osobistych oraz konfrontacji społecznych. Kolejne zmiany ustawowe, proponowane przez rząd obecnej koalicji, jak finansowanie procedury in vitro, wprowadzenie do wolnej sprzedaży tabletki ellaOne bez recepty od 15. roku życia oraz legalizacja aborcji do 12 tyg. ciąży na żądanie kobiety, są procedowane w trybie ekspresowym bez szerokich konsultacji społecznych i eksperckich. Inicjatywy te prowadzą do poważnego zagrożenie zdrowia prokreacyjnego Polek i ich dzieci, co jest otaczane milczeniem.

Organizatorzy debaty pragną przedstawić punkt widzenia polskich organizacji pro-life skupionych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia oraz współpracujących z nią ekspertów w celu zwrócenia uwagi na poważne zagrożenia dla zdrowia prokreacyjnego kobiet oraz ich dzieci, aby zapobiegać ich psychofizycznemu cierpieniu oraz śmiertelności, co rzutuje na stan zdrowia całego społeczeństwa.

Zgłoszenia udziału zawierające imię, nazwisko i nazwę redakcji, prosimy przesyłać na adres: [email protected] do dnia 5 lutego (poniedziałek), do godz. 10.00.

Wydarzenie będzie także transmitowane na kanale Katolickiej Agencji Informacyjnej na YouTube.

KAI
2024-02-02 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Oświadczenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia: Chrońmy zdrowie kobiet i dzieci! Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka!

by Przemysław Radzyński 2024-01-31
written by Przemysław Radzyński

“Z największym zaniepokojeniem przyjmujemy skierowanie do Sejmu RP projektów ustaw zmierzających do wprowadzenia daleko idącej swobody w przeprowadzeniu aborcji u nastolatek oraz dorosłych kobiet, które uderzają w ich psychofizyczne zdrowie oraz życie ich dzieci w okresie prenatalnym” – napisała w swoim oświadczeniu Polska Federacja Ruchów Obrony Życia.

Poniżej pełna treść Oświadczenia:

O Ś W I A D C Z E N I E

 

Chrońmy zdrowie kobiet i dzieci!

Nie naruszajmy podstawowych praw człowieka!

 

Z największym zaniepokojeniem przyjmujemy skierowanie do Sejmu RP projektów ustaw zmierzających do wprowadzenia daleko idącej swobody w przeprowadzeniu aborcji u nastolatek oraz dorosłych kobiet, które uderzają w ich psychofizyczne zdrowie oraz życie ich dzieci w okresie prenatalnym.

 

Projekty te stanowią bardzo poważne zagrożenia:

    • dla zdrowia psychofizycznego wielu kobiet, ponieważ ich intencją jest znaczne rozszerzenie praktyki aborcji, która powoduje poważne następstwa – bowiem legalizacja aborcji nie czyni ją bezpieczną;

    • naruszają prawo dziecka w okresie prenatalnym do ochrony zdrowia i życia, jakie gwarantuje Konstytucja RP – Trybunał Konstytucyjny w różnych latach wydał dwa orzeczenia w tej sprawie;

    • prowadzą do konfliktu społecznego, ponieważ zdecydowana większość społeczeństwa jest przeciwna takim rozwiązaniom. Świadczą o tym m.in. najnowsze badania CBOS-u, z których wynika, że większość badanych (65%) nie akceptuje przerywania ciąży z powodu trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety, a 69% sprzeciwia się aborcji na życzenie, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka.

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2023/K_047_23.PDF

Jednocześnie apelujemy do:

    • rodziców, wychowawców i nauczycieli – o wychowanie dzieci i młodzieży do odpowiedzialnego rodzicielstwa, szanującego zdrowie kobiet i ludzkie życie;

    • pracowników służby zdrowia – o jak najwyższe standardy opieki zdrowotnej nad kobietą w ciąży oraz w czasie i po porodzie;

    • mediów – o ukazywanie piękna i naukowej prawdy o życiu człowieka w prenatalnej fazie jego rozwoju;

    • rządu, parlamentu i samorządów – o rozwiązania prawne i organizacyjne, które będą sprzyjać ochronie macierzyństwa i rodzicielstwa.

Działajmy w taki sposób, abyśmy żyli w kraju, w którym dorobek, mądre rozwiązania społeczne i życzliwość pozwoliły kobietom w ciąży i ich dzieciom czuć się akceptowanymi, potrzebnymi i bezpiecznymi.

 

W imieniu PFROŻ

Jakub Bałtroszewicz – prezes

Ewa Kowalewska – wiceprezes

ks. Tomasz Kancelarczyk – wiceprezes

Warszawa, 31 stycznia 2024 r.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia działa od 1992 r. Zrzesza kilkadziesiąt organizacji chroniących życie i prorodzinnych. W 2012 roku Federacja za swoją działalność została nagrodzona Europejską Nagrodą Obywatelską Parlamentu Europejskiego.


Pobierz Oświadczenie w formacie PDF


2024-01-31 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Aktualności

Apel o powstrzymanie zmian w ustawie Prawo farmaceutyczne

by Przemysław Radzyński 2024-01-29
written by Przemysław Radzyński

Decyzja Rady Ministrów o skierowaniu do Sejmu RP projektu ustawy Prawo farmaceutyczne o dopuszczeniu do swobodnego obrotu preparatów antykoncepcyjnych oraz wczesnoporonnych bez konsultacji z lekarzem jest sprzeczna z ochroną zdrowia kobiet, zwłaszcza niepełnoletnich od 15. roku życia, których układ rozrodczy nie jest jeszcze w pełni dojrzały – podkreśla Polska Federacja Ruchów Obrony Życia. Federacja zrzeszająca kilkadziesiąt organizacji chroniących życie i prorodzinnych skierowała w tej sprawie apel do Marszałka Sejmu Szymona Hołowni.

Poniżej pełna treść listu:

Sz. Pan Szymon Hołownia
Marszałek Sejmu RP

 

Dotyczy projektu Rady Ministrów nt. zmiany ustawy Prawo farmaceutyczne

 

Decyzja Rady Ministrów o skierowaniu do Sejmu RP projektu ustawy Prawo farmaceutyczne o dopuszczeniu do swobodnego obrotu preparatów antykoncepcyjnych oraz wczesnoporonnych bez konsultacji z lekarzem jest sprzeczna z ochroną zdrowia kobiet, zwłaszcza niepełnoletnich od 15. roku życia, których układ rozrodczy nie jest jeszcze w pełni dojrzały.

 

Szczególny niepokój powoduje propozycja wprowadzenia do wolnej sprzedaży ellaOne, popularnie nazywanego „pigułką po”. Producent określa ten produkt jako środek stricte antykoncepcyjny, co nie jest prawdą, gdyż za poczęcie mylnie uznaje zagnieżdżenie się zarodka w macicy. Oczywistym faktem biologicznym jest, że początkiem życia człowieka jest połączenie się komórek rodzicielskich, co następuje ok. 7 dni przed zagnieżdżeniem.

 

Substancją czynną ellaOne jest duża dawka octanu uliprystalu (30 mg). Zgodnie z zaleceniem producenta ma być przyjmowany do 5 dni po współżyciu. Głównym celem jest uniemożliwienie naturalnego procesu zagnieżdżenia blastocysty (zarodka) w błonie śluzowej macicy, co powoduje jego uśmiercenie. Jest to więc środek wczesnoporonny, chociaż na początku cyklu, przed jajeczkowaniem może też w pewnym stopniu działać antykoncepcyjnie.

 

Powoduje on liczne powikłania. Wchodzi w korelację z innymi lekami. Sprzyja też licznym, przygodnym kontaktom seksualnym, co znacznie zwiększa ryzyko chorób przenoszonych drogą płciową.

Wolny dostęp do zakupu „pigułki po” umożliwia jej nadużywanie, nawet kilkukrotne w jednym cyklu, co jest groźne dla zdrowia kobiet, zwłaszcza bardzo młodych.

 

W latach 2015 – 2017 środek ten był w Polsce dostępny bez recepty od 15. roku życia. Lekarze bili na alarm, obserwując poważne powikłania, które rzutują na stan zdrowia kobiet i ich płodność. Z tego właśnie powodu wprowadzono obowiązek konsultacji z lekarzem i okazania recepty przy zakupie. Nie ma uzasadnieniapowrotu do wcześniejszych rozwiązań, które były kwestionowane.

 

Zwracamy się do Pana Marszałka o przekazanie tej opinii osobom odpowiedzialnym za procedowanie projektu oraz wszystkim Paniom i Panom Posłom, gdyż informacja merytoryczna w omawianym zakresie jest znikoma, a nawet wprowadzająca w błąd.

 

Wnioskujemy o powstrzymanie zmian przepisów proponowanych przez rząd.

 

W imieniu PFROŻ

Jakub Bałtroszewicz – prezes
Ewa Kowalewska – wiceprezes
ks. Tomasz Kancelarczyk – wiceprezes

 

Warszawa, dn. 29 stycznia 2024 r.

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia działa od 1992 r. Zrzesza kilkadziesiąt organizacji chroniących życie i prorodzinnych. W 2012 roku Federacja za swoją działalność została nagrodzona Europejską Nagrodą Obywatelską Parlamentu Europejskiego.


Pobierz list do Marszałka Sejmu w formacie PDF


2024-01-29 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Bez kategorii

Podsumowano akcję „Paczuszka dla maluszka” – wartość pomocy to 14 milionów złotych

by Przemysław Radzyński 2024-01-13
written by Przemysław Radzyński
Pod blisko 2 tys. choinek w całej Polsce w ramach akcji „Paczuszka dla maluszka” organizowanej przez Fundację Małych Stópek zebrano artykuły kosmetyczne dla dzieci i chemię gospodarczą o wartości 14 milionów złotych.

– W akcji wzięło udział 1612 koordynatorów, którzy w całej Polsce postawili 1995 choinek, pod którymi można było składać artykuły kosmetyczne i chemii gospodarczej. Wartość zebranych artykułów określamy na 14 milionów złotych. To jest niesamowicie dużo! Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w tej akcji – czy po stronie organizatorów, czy po stronie darczyńców – podsumował inicjatywę ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek.

„Paczuszka dla maluszka” to bożonarodzeniowa akcja, do której od 2013 r. zaprasza Fundacja Małych Stópek. Jej adresatami są instytucje takie jak: domy dziecka, domy małego dziecka, domy samotnej matki oraz hospicja. – Ponadto owoce zbiórki trafiają również do mam w trudnej sytuacji życiowej, oczekujących narodzin dzieciątka oraz podopiecznych naszej organizacji, których maluchy już pojawiły się na świecie – informuje Fundacja Małych Stópek.

– Ta inicjatywa, znana coraz szerzej w naszym kraju, ukazuje właściwe obecnym czasom oblicze obrońców życia. Człowiek pro-life ma być dziś opiekunem, niosąc wsparcie i potrzebną pomoc dla kobiety i jej dziecka – mówi ks. Tomasz Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek.

W ramach „Paczuszki dla maluszka” zbierane są artykuły higieniczne takie jak: proszki i płyny do prania, kremy, szampony, oliwki, pieluchy, mydła. Akcja jest organizowana w szkołach, zakładach pracy lub usługowych, parafiach; można ją też przeprowadzić w swojej rodzinie czy wspólnocie – zarówno na żywo, jak i wirtualnie. W mediach społecznościowych inicjatywy można zobaczyć fotorelacje ze zbiórki w różnych miejscach, a także wdzięcznych i szczęśliwych beneficjentów akcji.

Fundacja Małych Stópek powstała 5 kwietnia 2012 r. w Szczecinie. Początkowo jej głównym celem była organizacja Marszu dla Życia w Szczecinie oraz promocja duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Obecnie działania Fundacji mają znacznie szerszy zakres – obejmują całoroczną formację i edukację młodzieży, kształtowanie opinii publicznej oraz pomoc matkom, które zrezygnowały z zamiaru aborcji i urodziły swoje dziecko. Działania te, dotyczą nie tylko terenu Szczecina, ale i całej Polski, a wiele inicjatyw ma zasięg międzynarodowy. Fundacja Małych Stópek należy do Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

2024-01-13 0 comment
0 FacebookTwitterPinterestEmail
Newer Posts
Older Posts

Aktualności

  • Różaniec dla Życia – dołączmy do wspólnej modlitwy w intencji nienarodzonych dzieci!

    2026-10-22
  • 22 października. Nie wystarczy pamiętać. Trzeba bronić życia.

    2026-10-22
  • Leon XIV: Pilnie wspierać rodzinę, a życie chronić od chwili poczęcia

    2026-10-21
  • Ks. Kancelarczyk o decyzji Sejmu: budowanie atmosfery przyzwolenia na aborcję

    2026-10-21
  • Sejm osłabił ochronę najsłabszych. Każdy poseł odpowiada za swój głos

    2026-10-20

Udostępnij

Facebook Twitter Instagram Linkedin Youtube Email

Kategorie

  • Aktualności (349)
  • Bez kategorii (8)
  • Członkowie (47)
  • Materiały (10)
  • Organizacje (8)
  • Facebook
  • Twitter

© 2024 - Wszystkie prawa zastrzeżone

federacjazycia.pl – Polska Federacja Ruchów Obrony Życia
  • Home
  • Aktualności
    • Materiały
  • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
  • Federacja
    • Nasza misja
    • Dołącz do nas!
    • Członkowie
    • Oświadczenia
    • Nasze banery
  • Kontakt
    • Nasze banery