Prezes Federacji Życia o decyzji Komisji Europejskiej w sprawie możliwości finansowania aborcji: Jedno z większych niedemokratycznych kuriozów w historii Unii Europejskiej

by Przemysław Radzyński
– Europejski Fundusz Społeczny + został pierwotnie zaprojektowany w celu promowania włączenia społecznego i zapobiegania popadaniu w ubóstwo przez rodziny z dziećmi. Rozszerzenie jego zakresu na finansowanie aborcji jest przejawem skrajnego cynizmu – podkreśla Jakub Bałtroszewicz. Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji Jeden z Nas odniósł się do decyzji Komisji Europejskiej w sprawie inicjatywy „Mój głos, mój wybór”.

26 lutego Komisja Europejska poinformowała, że nie ustanowi specjalnego funduszu celowego UE, o którego utworzenie w celu finansowania tzw. turystyki aborcyjnej apelowała inicjatywa „Mój Głos, Mój Wybór”. Niestety, jednocześnie w oświadczeniu Komisji stwierdzono, że środki z budżetu UE mogą już teraz być wykorzystywane do finansowania aborcji. Komisja zapowiedziała, że przekaże zainteresowanym państwom członkowskim szczegółowe wytyczne.

Chodzi o fundusz ESF+ (Europejski Fundusz Społeczny +), na który każde państwo członkowie musi się składać, a który teraz może być wykorzystany do finansowania turystki aborcyjnej. Prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji Jeden z Nas przypomina, że istniejący od prawie 70 lat (od 1957 roku), pochłaniający niemal 10% budżetu UE dotychczas nigdy nie był wykorzystywany do finansowania aborcji i nikomu nie przyszło do tej pory do głowy, że mógłby do tego służyć.

– Każde państwo członkowskie ma prawo korzystać z tego funduszu, by finansować dostęp dla osób pilnie wymagających opieki zdrowotnej. Nagle Unia Europejska po jednej (!!!) konferencji prasowej, bez żadnego trybu demokratycznego zaczyna udawać, że aborcja to opieka zdrowotna – która „leczy” w ten sposób, że odbiera życie drugiemu człowiekowi i że fundusz może być wykorzystywany w ten sposób – zwraca uwagę Jakub Bałtroszewicz zaznaczając, że Komisja nie zaproponowała żadnego nowego aktu prawnego, ale uznała, że takie znaczenie przepisów obowiązywało od zawsze.

– ESF+ został pierwotnie zaprojektowany w celu promowania włączenia społecznego i zapobiegania popadaniu w ubóstwo przez rodziny z dziećmi. Rozszerzenie jego zakresu na finansowanie aborcji jest przejawem skrajnego cynizmu – mówi Bałtroszewicz. – To tak, jakby Komisja mówiła: „Możemy pomóc w waszych trudnościach finansowych — oto pieniądze na zakończenie życia waszego dziecka”. Zamiast rzeczywiście wspierać rodziny i integrować dzieci z niepełnosprawnościami ze społeczeństwem, UE w praktyce płaciłaby za ich eliminację. To całkowite odwrócenie prawdziwych wartości ludzkich – podkreśla dodając, że w wymiarze praktycznym oznaczałoby to ograniczenie środków przeznaczonych na realne wsparcie ubogich rodzin.

Prezes PFROŻ działanie Komisji Europejskiej nazywa „jednym z większych niedemokratycznych kuriozów w historii Unii Europejskiej”, ponieważ ta decyzja o możliwości finansowania aborcji z budżetu Unii Europejskiej została ogłoszona na konferencji prasowej. Tymczasem by wprowadzić taki mechanizm finansujący turystykę aborcyjną, Komisja powinna zapytać o to przywódców UE (czyli Radę Europejską), przedyskutować to na Radzie UE (czyli właściwych ministrów, np. zdrowia), wreszcie taki projekt jako punkt budżetu powinien zostać poddany debacie w Parlamencie Europejskim i przegłosowany. Abstrahując od tego, że byłoby to działanie całkowicie pozatraktatowe, ponieważ aborcja nigdy nie leżała w kompetencjach UE.

Jakub Bałtroszewicz przypomina, że w ostatnim tygodniu w błyskawicznej kampanii ponad 42 tysiące osób wyraziło swój sprzeciw wobec finansowaniu turystyki aborcyjnej w UE. – Będziemy walczyć nie tylko o prawo do życia każdego dziecka, nie tylko o to by każde państwo członkowskie i tylko ono wyłącznie decydowało jaka jest skala ochrony życia np. w Polsce. Okazuje się, że teraz musimy walczyć by ta instytucja jaką jest Komisja Europejska po prostu zaczęła szanować zasady demokracji, praworządności i po prostu prawo traktatowe! Jeżeli będzie trzeba to również w sądzie lub w Trybunale Sprawiedliwości UE – podkreśla prezes PFROŻ.